Sorry, to nie jest prawda. Notebooki były fajne 10 lat temu. Teraz coraz więcej ludzi odchodzi od notebooków. Sam mam jeden duży wygodny komputer w pracy a drugi w domu. Dane noszę na małym dysku. Notebooka potrzebuję tylko jak wyjeżdżam.
"Desktop umiera" - nic nie umiera chcą tylko sprzedawać swój mobilny sprzęt i wpierają ludziom, że to już przeżytek. Moim zdaniem nic nie zastąpi normalnego dużego monitora LCD, wygodnego fotela, i szybkiego komputera nic nie zastąpi..żaden laptop.
Naprodukowano procesorow Atom i nikt chyba tego nie kupuje, wiec sie to oprawia w nowe ubranko i usiluje sprzedac.Kto jeszcze chce uzywac 1,6GHz kiedy nawet XP ma na nim zadyszke. Chyba dla rekreacji, ale co to za rekreacja przez niecale 6godz.
re RMK: tak, do pewnej granicy. Laptopy po prostu muszą wejść na rynek do tego stopnia, jaki jest naturalny dla potrzeby ich istnienia na tym rynku. Nie ma tu mowy o śmierci desktopa. To czysta propaganda sprzedawczyka, który udzielił tego wywiadu. Możliwe, że laptopów będzie nawet 75%, ale nigdy 100%. Nigdy to oczywiście słowo-hiperbola, chodzi o dzisiejszy stan informatyzacji. Mówimy o komputerach które de facto są zbudowane identycznie, mają tylko inny rozmiar (i to też nie koniecznie) oraz wygląd.
@max: i co z tego? Ludzie wolą laptopy od desktopów co widać w wielkości sprzedaży w obu tych sektorach. Koniec, kropka. Nic na razie nie wskazuje by tendencja miała się odwrócić. A im mniejsza będzie sprzedaż wśród desktopów tym mniej producenci będą tworzyli rozwiązań tylko dla desktopów.
Dokładnie tak. NV nie wyrabia przy ATI i pozostaje im dział mobilny. Każdy profesjonalista wybierze desktopa. RAID, dużo pamięci, wydajne procesory, możliwości rozbudowy. Miałem kilka laptopów, obecnie nie mam żadnego i już nigdy nie kupię. To się sprawdza wyłącznie w terenie. Przynosić laptopa do pracy to już w ogóle kretyństwo. Tylko desktop.
Racja, desktop umiera. Dla NVidii. Teraz ION i Tegra będą napędzać jej sprzedaż. Bo na rynku desktopów po premierze ATI 5xxx będzie pozamiatane. Jeśli pracownik NVidii tak mówi to możliwe, że NVidia powoli akceptuje dominację ATI.
Wiekszosc patrzy tu przez pryzmat wlasnych potrzeb, a wystarczy spojrzec tu [[http://manager.money.pl/news/artykul/polacy;wola;komputery;przenosne,68,0,327236.html]] zeby sie przekonac ze rynek sie zmienia
re RMK: wszystkie Twoje argumenty o wygodzie laptopa, stacjach dokujących, mocy laptopa, przegrywają z jednym: econo. Econo laptopów jest poniżej krytyki, a jeśli ktoś nie liczy się z pieniądzem, to znak, że nie powinien się wypowiadać w kategoriach ogólnych.
Nie widzę sensu posiadania laptopa w momencie gdy mam smartphona.
Igor Stanek jak każdy handlowiec uważa że "dobry bajer to połowa sukcesu".Po pierwsze PC ma olbrzymią moc edukacyjną gdyż cała masa ludzi sama robi sobie konfiguracje i składa kompy,po kilku latach wiekszość dysponuje już potężną wiedzą na ten temat.Dwa tak sie dziwnie składa że wiekszość laptopów pada wkrótce po skończeniu gwarancji ( u mnie Asusy tę regułę potwierdziły).Trzy jak bedę chciał mieć laptopa o możliwości mojej obecnej stacji to koszt trzykrotnie przekroczy zdrowy rozsądek. Reasumując.....marketingowy bajer i tyle.
Przydałoby się dodać statystyki sprzedaży desktopów i notebooków w Polsce i na Świecie.
Zapominacie o tym, że wśród notebooków są lekkie i przenośne modele, ale również 17-18 calowe potwory z 16 GB RAM i 2 x GeForce 280 w SLI.
Tak sytuacja z roznica cen po miedzy net/notebookami chyba tylko w Polsce. Na zachodzie cena srednie klasy lapka jest porownywalna z cena blaszaka, a czasem nawet nizsza. Po za tym z danych sprzedazy wynika, ze lapkow sprzedaje sie co raz wiecej a blaszakow mniej. Tak wiec jest cos w tym ze blaszaki umieraj. Nie twierdze ze znikna calkiem za 1-2 lata, ale kto wie moze za 10 lat blaszak bedzie naprawde wymierajacym gatunkiem.
Zauważmy też pod jakim laptopem padło hasło o nadchodzącej śmierci desktop - HP Mini 311. Jak coś tak malutkiego, z ekranikiem w który wlepiamy oczy jak w komórkę może doprowadzić do zniknięcia z oferty sklepowej dobrych blaszaków! Uważam, że dla osób, które muszą na codzień pracować z komputerem laptop przegrywa. Niewygodna klawiatura, mały ekran, niższa wydajność. Bez względu czy to grafik, programista, czy też przeciętny informatyk, ale KAŻDY z nich wybierze desktop. Laptop wygrywa, gdy jesteśmy zmuszeni pracować w różnych miejscach co pozwoli wykorzystać pełne zalety mobilności.
@RMK "magiczne słowa "stacja dokująca", laptopa tylko wpinasz do stacji i przypinasz smycz." jaaaaaasne, a w portfelu gotóweczka to na te stacje się chyba sama rozmnoży, do tego wybór laptopów jak na lekarstwo
nie przyznali się że wsadzili 3 GB ram-u.........no coś musieli zrobić aby gra się nie przycinała na atomku
Artykuł chyba reklamowy.Bzdura -pokażcie mi laptopa , który zmierzy się z prawdziwym desktopem.Nie ma najmniejszych szans. Nie mówię tu o platformie Quad czy Core i7 bo tu nie ma o czym mówić.Wystarczy mój dual core i dwa dyski w raidzie - i laptop za 7000 nie ma szans.Dyski w laptopach pracują z prędkością 5200 obrotów i Vista wgrywa się przez całą wieczność,poza tym 22 calowe monitory to już standart - jak tu porównać to do małego 15 calowego ekraniku laptopa.Jak powiedziano jedyna zaleta to mobilność ale taki komputer bez zasilania chodzi ledwo 2 godziny, a i tak trzeba ciągle uważać na wstrząsy czy upadek.Karty graficzne w laptopach w porównaniu do desktopa to po prostu gadżety - są słabe by nie zużywać baterii.Tak w ogóle komputer na baterię to brzmi śmiesznie.
Desktop umiera? W ostatnim czasie widać pojawianie się na rynku niewielkich gabarytowo "desktopów", opartych na platformach przeznaczonych dla netbooków (np. Intel Atom). "Desktopy" takie mają często dość oryginalne formy, jak np. ''Asus Eee Keyboard''. Zaryzykowałbym więc stwierdzenie, że raczej zmienia się forma desktopów, aniżeli odchodzą one do lamusa.
@gogo: magiczne słowa "stacja dokująca", laptopa tylko wpinasz do stacji i przypinasz smycz. Zresztą zakładając, że laptopa codziennie byś podpinał/wypinał tak w pracy jak i w domu to masz przez 3 lata mniej niż 1500 takich operacji. @als: zależy do czego, u mnie w firmie laptop dla developera to 4GB RAM [ze względu na fakt, że używamy XP to jest to 3.2 GB RAM] i procek Core 2 Duo i mało kto narzeka ;-)
@ Gość: Oczywiście mobilność w wielu przypadkach się bardzo przydaje, ale każdy z nas wybiera to co mu potrzebne i na co nas stać. Ja osobiście dużo gram, więc nie będę marnował pieniędzy na horrendalnie drogiego lapka, którego po roku czy dwóch w całości będę musiał wymienić ponownie osuszając swoje konto. Zgadzam się, że laptop = mały pobór energii, ale to właśnie ta sama nVidia (ATI zresztą też) produkuje te cudowne karty graficzne pobierające setki watów... a obie firmy NIC nie robią, aby to zużycie zmniejszyć :( AMD i Intel przynajmniej próbują.
@RMK "A nikt z was naprawdę nie wpadł na to, że laptopa w pracy używa się podpiętego do zewnętrznego monitora, klawiatury i myszy? :-) A laptop w pracy to zaleta taka, że można wziąć go do domu, lub w podróż." jaaaasne, i żonglowanie kabelkami 4 razy dziennie 5 dni w tygodniu, odpiąć, podpiąć, odpiąć, podpiąć, jak myślisz jak długo ci te złącza w laptopie pochodzą?
@RMK no szacun.. bo u mnie w pracy laptop nadaje sie tylko na podkladke pod kawe.. taka ma super mega moc obliczeniowa :D
Widzę że te wszystkie artykułu są poparte kasą..... Jest pare grodzy to chwalą to a nie tamto... Kawa szkodliwa... nagle na coś okazała się dobra.... Propaganda jak w komunie!!!!!!!!
Desktopy rządzą !!!!!!Właśnie wybieram sobie komponenty mojego desktopa.Za te same pieniądze mogę kupić sobie lapka niskiej klasy. Pozdrawiam
@max: warto płacić za dodatkowy osprzęt bo nie jest taki drogi, a pozwala na cieszenie się zaletami desktopa i laptopa jednocześnie bez minusów każdego z nich w większości przypadków. 3 lata temu padł mi komputer stacjonarny i od wtedy używam tylko laptopów, które podłączane są w pracy i domu do zewnętrznych akcesoriów i jest to o wiele wygodniejsze niż posiadanie w pracy jednego desktopa a drugiego w domu. Desktopy już po prostu nie pasują do wymagań masowego odbiorcy i staną się w końcu niszowymi produktami. A wtedy skończyć się też mogą specjalizowane dla nich układy takie jak karty graficzne czy procesory. Zresztą już teraz często w małych "desktopach" montuje się procesory Atom.
Ja tez jestem za desktopem mimo ze mama laptopa gosciu glupoty wygaduje bo na laptopie polowa gier nie dziala a po za tym na laptopach wiecej beda podobno i dluzej klasc viste a nie Windows''a 7-ke
To jest żałosne- oczywiście rynek Desktopów się kurczy, co nie znaczy że zniknie. Potrzeba tenig i wydajnego sprżetu zawsze będzie. A przecież bnV nie sprzeda żadnych kart graficznych teraz bo wchodzą nowe radeony zDX11 a nV na tych nie zarobi bo swoje DX11 będzie miala q1-q2 2010 i fakt że będą tylko na ionach i tegrach zarbiać, bo nic innego nikomu nie wcisną... żal.pl a komnt że to najwydajniejszy notebook <roflt> <lol> i itd..
spoko, Panowie- Nvidia po prostu wciska jakieś bzdury, żeby jakoś wytłumaczyć się z "odgrzewania kotletów" za której jest ostro krytykowana w branży. Mają problem z projektem i z produkcją nowych kart i teraz próbują udać, że to specjalnie. Desktopy jeszcze długo nie zniknął. Robią dobrą minę do złej gry
re RMK: nie, nie wpadł. Po co płacić za dodatkowy monitor i osprzęt. Po drugie, nie każdy potrzebuje mobilności. Ważniejsza jest wygoda pracy i stabilność. Popracujcie 10 lat (ale popracujcie, nie pograjcie!) zgięci przy biurku przy laptopie to pogadamy.
A nikt z was naprawdę nie wpadł na to, że laptopa w pracy używa się podpiętego do zewnętrznego monitora, klawiatury i myszy? :-) A laptop w pracy to zaleta taka, że można wziąć go do domu, lub w podróż. W domu też nie trzeba nikomu desktopa bo zawsze można przecież podpiąć laptopa do monitora. Desktop jako nieprzenośna skrzynka, która stoi w jednym miejscu umiera i umrze. Już teraz chyba produkuje się więcej laptopów niż desktopów. Desktopy pewnie będą siedziały w niszy geeków/graczy, ale dla reszty konsumentów laptopy/tablety wystarczą.
Może to Nvidia umiera na rynku desktop?
Laptop ma dwie zalety. Niski pobór prądu i wiadomo: mobilność. Poza tym nic specjalnego. Bebechy praktycznie niewymienne. W dodatku ceny w Polsce to jakaś kpina.
Ale bzdura, dlatego ta sama karta jak np 9600gt mieli mobilna wersje z mulem, sorry ale jak ktos kupuje laptopa do grania to ma dalna.
Bzdura. Pokażcie mi laptopa/notebook''a z matrycą 20-24 cali, ''wygodną'' klawiaturą, głośnikami, a co najważniejsze osiągami... w tej chwili największym rynkiem komputerowym jest rynek: Gier, nie znajdzie się laptopa który uciągnie Crisis''a na wysokich detalach i nie będzie 2x droższy niż porównywalny Desktop. Desktopa zawsze można zaktualizować poprzez wymianę karty graficznej czy innych bebechów, a z laptopem co ? Nic, nie da się go od tak ulepszyć. Po za tym jak mam mieć rozstawiony po pokoju system nagłośnienia to jedna więcej skrzynka koło biurka nie sprawia mi różnicy. A że można Laptopa gdzieś zabrać ze sobą to nie znaczy że Desktopy znikną, jakoś telefony komórkowe nie wybiły telefonów stacjonarnych.
Taaa.. trza zwrócić uwagę że nie chodzi o to co tak naprawde umiera plus to wielka BZDURA nigdy bym nie zamienił desktopa za jakiegokolwiek laptopa nawet za darmo. Chodzi wyłącznie o kase bo jest masa owieczek które zielonego pojecia nie mają o sprzęcie i kupią wszystko co się świeci. Nootboki tegra itp owszem duza kasa. Desktopy umierają? bzdura.
@ Piotrek Ale z tą wygodą desktopa to przesada. ja używam laptopa od 3 lat ale w domu podłączam monitor przez miniDVI klawiaturę, myszkę, drukarki, tablety, dyski itd przez jeden hub USB i śmigam jak na desktopie. Tylko z mniejszą wydajnością dysków się zgadzam.. ale rok, dwa i będzie SDD dla większości.
Facet opowiada bzdury. Pomijając fakt, że desktopy są wygodniejsze w pewnych zastosowaniach to jak na razie jest wiele nierozwiązanych problemów które nie dają przewagi laptopom a wręcz odwrotnie. Niech Pan Stnaek pokaże mi najwydajniejsze kary graficzne w laptopach pracujące w SLI czy CrossFire! To jest jakaś bujda na resorach. Skoro desktop umiera to po jakiego grzyba AMD/ATI miałoby szykować nowe rozwiązania wielomonitorowe? Dla laptopów? A może w ogóle komputery już dziś umierają i zostaną zastąpione przez telefony komórkowe?! Bądźmy poważni.
@redakcja - słusznie, ale wygląda jak dymek:D
Ok, za laptopa o podobnej wydajności co PC zapłaci się znacznie więcej. Ale od czasu kiedy mam laptopa PC stał się dla mnie zbędny. Niby znacznie mocniejszy, ale i tak przegrywa z laptopem. Mobilność przede wszystkim. A na drugim miejscu oszczędność energii. Zasilacz laptopa ciągnie maks. 65W energii. Pokażcie mi normalnego PC (nie opartego o laptopowe podzespoły) który tyle ciągnie.
Dla mnie desktop jest wygodniejszy. Mam klawiaturę dużą, specjalnie zakrzywioną, duży monitor z podstawką, dużą wygodną myszkę itp itd. Jedyną zaletą laptopa jest mobilność, ale wraz ze wzrostem przepustowości łącz i popularyzacja wirtualnych dysków ta zaleta będzie zanikać. Z drugiej strony coraz popularniejsze robią się obudowy mini atx (choć i tak mało popularne), akcesoria bezprzewodowe itp, a więc desktop jest troszkę mobilniejszy.
W przyszlosci, podobnie jak i dzis rzadzic bedzie niepodzielnie ekonomia i dlatego sadze ze facet gupoty wygaduje... PC w klasycznej formie raczej zniknie a zamiast tego pojawia sie rozwiazania o duzej skali integracji i podzespolach z notebookow wlasnie - cos jak PS3 Slim... A poki co P III 450 MHz kosztuje 10 razy mniej na allegro niz jednoukladowy komputer Vii z prockiem 900 MHz ktory mozna ewentualnie przerobic na serwer, tak wiec psze panstwa rachunek jest prosty wedlug mnie i jeszcze dlugo bedzie... :-)) Kiedys z cala pewnoscia pfrzerzuce sie na PS3 Slim ale poki co ekonomicznie przegrywaja... Oczywiscie nie trzymam P III 450 w wielgachnej obudowie ATX - mam Slim-obudowe - wyglada znosnie, dziala praktycznie nie zuzywajac pradu, kosztuje grosze... PC ma przyszlosc - PS3 Slim to wyraznie wskazuje...
Ta jasne desktop umiera, co prawda wole laptopa bo jest wygodny ale za cenę średniej klasy laptopa można złożyć o wiele wydajniejszy komputer od tego laptopa. I właśnie komputery mają to do siebie że można samemu go złożyć i dobrać podzespoły takie jakie my chcemy. A swoją drogą to dziwne bo podobno to amd może się pochwalić sprzedażą 50% rynku laptopów z swoimi układami graficznymi. A nvidia jedynie co robi to zmienia numeracje kart graficznych.
do pracy laptop sie slabo nadaje - zwlaszcza dyski w laptopach to porazka - sa poprostu za wolne
<<głównie z racji nieco innego wyglądu klapki, na której zamiast logo producenta w prawym dolnym rogu widnieje centralnie umieszczony "dymek">> to nie dymek a logo Compaq :)
ja zdecydowanie jestem za desktop''em. Po to tez sprzedalem laptopa. Desktop rulez :D
gówno prawda...to producenci chca żeby desktop umarł bo większe siano będa mieli z laptopów...po cholere publikujecie takie bzdury

