Jeżeli gościu skasuje system i zainstaluje nowy, weźmie za to kasę to w celu siągnięcia korzyści majątkowej wpłynął na skasowanie/zmianę informacji i podlega karze etc... tak przeczytałem... to ma promować Microsoft - bo ponad 90% sprzedawanych komputerów ma MSWindows... Hehe:) Nie troluję tylko żartuję. Przepis taki jak całe prawo - jest całkowicie niefunkcjonalny, niedopracowany i stosowany kiedy się komuś zachce. Howgh.
Wszystko jest kwestią ceny.Policja nie reaguje dopóki im nie zapłacicie.Każdy kto był kiedyś okradziony wie o co chodzi.Bez łapówy nie ruszą tyłków.To nie prawo stalinowskie a amerykańskie.Niech się facet cieszy,że go nie deportują do USA.Przynajmniej 60 lat by dostał.
Czy Bartosz P. przerabiając konsole piracił? Nie. Nie tworzył przecież kopii i nie sprzedawał nielegalnego oprogramowania.
Jak widać w Polandzie dalej obowiązuje stalinowskie: dajcie człowieka a znajdzie się paragraf.
Niech mi ktoś przetłumaczy, jak oni chcą to podciągnąć pod cytowany "art. 287 Kodeksu Karnego"?
Uprzejmie donosze, ze tydzien temu kupilem papierowy kalenarz i go przerobilem, dzieki czemu moge w nim zapisywac przepisy kulinarne. Poniewaz producent kalendarza nie udostepnil takiej funkcjonalnosci, w swietle tego artykulu jestem przestepca i zrozumiawszy to, chcialbym dobrowolnie poddac sie karze. Dodatkowo spiesze dodac, ze w owym kalendarzu umiescilem przepis na makaron z pieczrkami, ktory bezwstydnie przepisalem z ksiazki zakupionej przez kolezanke, z ktora lacza mnie zwiazki inne niz rodzinne.
i jak napiszą w umowie że mogę grać w gry tylko po godzimie 13 to też będziecie tego przestrzegać?
Chore...co to kogo obchodzi, ze ktos dal sobie konsole do stuningowania. Nie widze w tym nic zlego!
targi tuningowe są ok, przeróbki konsol nie. oba polegają na zmianie osiągów i możliwości sprzętu na inne niż przewidział producent
Microsoft więc popełnia przestępstwo!!! art. 287 Kodeksu Karnego, który mówi o tym, że "kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przesyłanie informacji lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis na komputerowym nośniku informacji podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." Po pierwsze bez mojej zgody skanuje mi konsolę, po drugie wprowadza aktualizacje , po trzecie wreszcie xbox360 strasznie niszczy płyty- laser potrafi wypalić kółko i taka płyta do wyrzucenia-straciłem już tak płytę za 240zł!MS wie o tym bardzo dobrze, ma nawet sprawy w sądach w USA, a nic nie robi z tą wadą!a wszystko dla zysku...więc stanowczo wyczerpuje znamiona przestępstwa z powyższego paragrafu!
Żeby zamykać za takie coś. Straszne
raj - rozumiem twój p. widzenia - niestety nie masz racji... wystarczy przeczytać dowolną umowę (której zwykle nikt nie czyta) przy instalacji np. softu - a tam znajdziesz całą litanie czego Ci NIE WOLNO robić od zakupu do końca Świata, niezależnie czy owa rzecz kosztowała złotówkę czy miliard EURO... jak coś Ci nie pasuje - nie musisz wchodzić w tranzakcję, świat jest naszpikowany haczykami... szcegónie zadziornymi gdy w grę wchodza tzw prawa autorskie
Się nie śmiej enkidu bo jest rozprawa dla firmy która sprzedaje oprogramowanie do kopiowania płyt omijając przy tym zabezpieczenia :P
@tad sp*** dz*** koncernów wydawniczych @inni koleś ma siedzieć/płacić za przeróbki? dobre sobie, Owszem, miał korzyść materialną z tytułu przeróbki - ale jako elektronik wykonujący usługę miał prawo żądać zapłaty? ModChip-y też za darmo nie są. SAM wykonywałem przeróbki konsol. chociażby po to, żeby poszły na nich niepodpisane filmy czy też kopie gier. Jeżeli ktoś chciał mieć taką konsolę, by grać w piraty - mam czyste sumienie i nie czuję się przestępcą. Nie miałem zezwolenia na posiadanie długiego noża, a pracując na obróbce ryb go używałem - i było to miejsce w hali hurtowni, więc teoretycznie łamałem prawo. I co? I nic. ZA posiadanie penisa też mnie nikt profilaktycznie za gwałt nie sadza. Kto będzie nastepny? posiadacze nagrywarek CD/DVD/BD ?
Złodzieje do więzienia :) Powinni jeszcze pozamykać tych jego klientów wraz z przeszukaniem ich mieszkań. A wydawcy niech obniżą ceny gier wkońcu ale to tylko marzenie.
Trzeba straszyć łosi. Najlepiej nie kłamiąc tylko "przemilczając" niewygodne fragmenty rzeczywistości. Gość beknie, ale nie za konsole. Poniżej garść informacji: >>Policjanci w pomieszczeniach firmy oraz w mieszkaniu należącym do właściciela zabezpieczyli .. oraz blisko 240 płyt CD i DVD z nielegalnym oprogramowaniem. Ponadto funkcjonariusze w mieszkaniu właściciela firmy zabezpieczyli 2 karty oraz 2 dekodery cyfrowe umożliwiające nielegalny odbiór płatnej telewizji satelitarnej.<< I czym tu się podniecać?
tak, tadziu. I przestępstwem kanonicznym w rozumieniu talmudyczno-szariatycznym. Weź się uspokój.
Tad, tylko gdzie była ta umowa pytam się ? ŻADNEJ umowy nie zawierałem a nie słyszałem o przypadku gdy akceptujesz umowę automatycznie nie widząc jej na oczy. W kodach źródłowych mam notkę na jakiej jest licencji. Instalując grę czy nawet durnego Windowsa, muszę zaakceptować licencję. Kiedy klient zamawia u mnie projekt - również spisujemy umowę. Jak kupuję konsolę - żadnej umowy nie zawierałem. Tu chodzi o to że prawo jest sprzeczne z rzeczywistością bo prawo wyraźnie zezwala na kopię a jest to utrudniane lub uniemożliwiane. Więc to chyba złamanie prawa. Podobny absurd jest np z seksem. U nas można go uprawiać od 16 roku życia a oglądać od 18. Troszkę bez sensu. Oczywiście rozumie argumenty drugiej strony. O ile wiem to 80% instalacji World of Goo to były piraty (grę wypuszczono bez zabezpieczeń). Nie pomogło nawet to że gra miała strasznie niską cenę (15zł).
No to klonujmy aparaty telefonczne mobile, przerabiajmy imei i co sobie chcemy z nimi kombinujmy - myślę, że niedługo pożyjemy w dowolnym rozwiniętym prawniczo kraju. Naprawdę nie macie racji: kupno nie upoważnia do dowolnego dysponowania, dopiero kupno wszystkich praw, wraz z rzeczą upowazniałoby do takiego dysponowania ale tez w granicach dopuszczonych prawem powszechnym. Tak, wiec przerabianie konsoli jest złamaniem umowy, wykroczeniem lub prestępstwem kryminalnym, karno-skarbowym i cywilnym, i podlega sądom karnym.
re jangcy: jak to jest w przypadku gier na konsole, to nie wiem. Ale kiedyś próbowałem wymienić porysowaną płytę jednego z polskich dystrybutorów. Nie było różowo. Koszt wymiany przebił cenę gry. Zresztą zobacz co znalazłem na stronie playback_pl: "Jeśli zaś chodzi o Dożywotnią Gwarancję... Jest ona dożywotnia, owszem, ale dotyczy ona życia gry na rynku, bo gdy gra zniknie, to i gwarancja w założeniach przynajmniej, ma zniknąć. Zastanawia też koszt całej operacji wymiany nośników, bowiem wynosi on ok. 15 zł. Przez to gwarancja ta staje się zupełnie nieprzydatna w przypadku gier z niższej cenowo pułki, jak Nowa Extra Klasyka." Jeśli to jest coś, co ma zastąpić backupy, to chyba kogoś zdrowo pogięło.
A ja to chcialbym wiedziec czy gdy taka płytka z gra (na konsole Wii kupiona w empiku) mi padnie (z jakiegokolwiek powodu - ze starosci, z zarysowania powstalego w wyniku normalnego uzytkowania, etc) to jej polski dystrybutor wymieni mi nosnik na pracujący? Oczywiscie po kosztach wymiany: nosnik (CD/DVD) i przesylka powinny zamknac sie w cenie 10 PLN. Moge oddac oryginalna niedziałająca plytke. Czy ktos moze mi to powiedziec?
Prawo polskie daje mi możliwość zrobienia kopi zapasowej. Do diabła. Jak napiszę aplikację to nagrywam ją na cd jeżeli jest ważna. Jak robię coś dla klienta to co 1-2 dni w zależności od postępu prac robię backup. Dla pewności. Ot co. Kupując grę też chcę zrobić backup. No nie zawsze. Jak kupiłem Wiedźmina to nie było problemu. Edycja rozszerzona jest bez badziewnego DRM. Jak zainstalowałem grę to płyta leży na półce w ładnym opakowaniu i się kurzy. Ale konsole to inna sprawa. Po pierwsze tam tytuły potrafią kosztował 5x tyle co na PC. Do tego wymagają tego by była płyta w stacji. Płyty się niszczą, już nie mówiąc o wpływie dzieci, psa czy przypadkowo postawionego buta z nogą w środku. Mam prawo zrobić i mieć backup a nie mam prawa dostosować mojego urządzenia do tego by ten backup odtwarzało ? Pytanie do kogoś wyżej. Jak kupiłem Playstation 3 swego czasu to kiedy podpisałem tą umowę ? Kto mi ją przedstawił ? Zamówiłem konsolę, dostałem konsolę, żadnej umowy na oczy nie widziałem.
Po co te dywagacje nt. zakresu prawa własności? Zwróćcie uwagę na zasadnicze znamiono wskazanego przestępstwa: "kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody..." - istotny jest cel przeróbki, ingerencji itd.
xari: 1.tak bo mam do tego pełne prawo 2.płyta się rysuje a kosztuje kupe kasy - jeśli nie moge jej skopiowac to dystrybutor ma obowiązek dostarczyć mi kopie gdy ta ulegnie zniszczeniu - czyli dystrybutorzy tez łamia prawo nie dając mi takiej mozliwości... ps.nie tykam bd bo to zdecydowanie za drogie
Może zaczęlibyście informować ile tych wyścigów o złotą blachę zakończyło sie prawomocnymi wyrokami? A gdzie tu ma zastosowanie art. 187. KK? Na czyją szkodę? WŁAŚCICIELA konsoli? CANAL+ będę na niej nielegalnie odbierał? ... @szefo: "A gdzie moje prawo do zrobienia kopii i używania jej!" W tej samej ustawie "... i oprawach pokrewnych" wyżej. @xari: Ustawodawcy są niestety w Polsce tacy a nie inni, produkują kulawe preawoa potem rozsądza sąd. "Jak kupujesz płyte Bluray do oglądania to też robisz kopie zapasowe?" A ty słuchasz z fizycznej płyty? I coś słyszysz poza szumem odtwarzacza? @tad: Nie, mylisz się, to ty się mylisz. Zawierając umowę przeniesienia własności zgodnie z prawem CYWILNYM domniemuję przeniesienia nieograniczonych praw własności do rzeczy. @~Gość IP: 83.6.15.251: "nigdzie nie jest zapisane że producent sprzętu ma Ci umożliwić jej odtworzenie" Nie producent a prawodawca. Twierdzisz zatem, że prawo zapewnia mi możność utworzenia tylko zepsutej kopii zapasowej? "producent nie dał Ci PRAWA do wprowadzania zmian w jego budowie i oprogramowaniu!" Dał mi pośrednio, stwierdzając w umowie, że zmieniając budowę tracę gwarancję. @peter: Grę można ukraść tylko ze sklepu. "Za cenę przeróbki można kupić dwie gry, skończyć je i sprzedać na allegro" To jest to jeszcze legalne?
Kompletna bzdura. Prawo to nie guma do żucia, żeby się je dało rozciągać jak komu potrzebne. Karalne jest w Polsce wyłącznie piractwo. W Stanach co innego - jeśli ktoś tworzy (a nawet posiada) narzędzia przełamujące zabezpieczenia, to już złamał prawo. Przeróbka konsoli nie nosi nawet znamion zamiaru popełnienia czynu zabronionego, gdyż może służyć do korzystania z backupów. Porządny papuga rozwali taką sprawę w tydzień i jeszcze ośmieszy prokuratora, który w ogóle uwikłał się w tak absurdalną sprawę. Pamiętajcie - co nie jest zabronione, jest dozwolone. Nie ma domniemania winy.
@milopl Ta granica karania za coś o której piszesz jest bardzo cienka. Na przykład: kupujesz średniowieczny miecz i w teorii w ten sposób wchodzisz w posiadanie przedmiotu, którym możesz wyrządzić innym ciężki uszczerbek na zdrowiu. Przy odpowiednim prawie Policja mogłaby cię w takim razie aresztować zanim zdążysz powiedzieć, że jesteś pasjonatem i to do twojej kolekcji. "Tylko kto tak naprawdę przerabia konsolę w tym celu? Przecież wiadomo o co chodzi i nie ma usprawiedliwiania w takim wypadku." Tutaj tak - wiadomo. Z tymże ten gość powinien zostać oskarżony za posiadanie nielegalnego oprogramowania (o ile je posiadał), a nie za samo przerabianie konsol. Któś może przecież chcieć przerobić konsolę bo: głosy w jego głowie kazały mu to zrobić\chciał się przed kimś podpisać\[tu wstaw milion powodów dla których ktokolwiek mógłby chcieć przerabiać konsolę]. Ale prawo nadal uważa, że niezależnie od powodu jest on przestępcą. To jest już ograniczanie praw własności i wolności.
Ale weźmy pod uwagę to, że raczej nikt nie będzie karał prywatnego użytkownika który kupił przerobioną albo przerobił konsolę TYLKO po to aby móc robić kopie zapasowe swoich ORYGINALNYCH GIER. Tylko kto tak naprawdę przerabia konsolę w tym celu? Przecież wiadomo o co chodzi i nie ma usprawiedliwiania w takim wypadku. A ten koleś do tego jeszcze robił to dużą skalę i czerpał z tego zyski.
Widzę, że złodzieje są jak zwykle oburzeni. Nie wciskajcie innym kitu. Wiadomo, że konsole przerabia się po to, by kraść gry. W ogóle to trzeba być JEŁOPEM, żeby płacić parę setek za przeróbkę, pozbyć się gwarancji i jeszcze narażać się policji tylko po to, by zagrać w jakąś grę. Za cenę przeróbki można kupić dwie gry, skończyć je i sprzedać na allegro, a potem kupić nowe. Ale nie, złodzieje wolą kraść. Moim zdaniem, postępują tak wyłącznie zachłanni pazerniacy. Nikt normalny, nawet jeśli nie stać go na gry, nie potrzebuje trzymać kolekcji 50ciu gier na półce, w które i tak nie gra. Dobrze wam tak. Chytry dwa razy traci.
Gość: Kupując konsolę możesz jej używać w dowolny sposób, nawet całkowicie wbrew zaleceniom producenta, bo producent nie ma PRAWA decydować o sposobie dysponowania przez kogoś innego jego WŁASNOŚCIĄ. Tak by mogło być, gdybyś konsoli nie kupował, tylko ją dzierżawił, ale pozostawałaby ona nadal własnością producenta. Wtedy producent mógłby decydować, co możesz z nią zrobić, bo konsola jest jego, a ty jej tylko używasz. Prawo własności jest podstawowym prawem ustroju kapitalistycznego, tak ciężko to zrozumieć?
Gość: "Kupując coś zawierasz umowę [...]. Możesz postępować z zakupem tylko zgodnie z tą umową i prawem powszechnym". Gdy coś kupuję (mowa oczywiście o rzeczach materialnych, nie o "prawie do korzystania" z czegoś jak np. w przypadku programów - ale konsola jest rzeczą materialną!), staje się to moją własnością i żadna umowa nie może ograniczać tego, co ja robię z moją własnością - prawo właściciela do dowolnego dysponowania swoją własnością jest "silniejsze" niż jakiekolwiek umowy. Umowa sprzedaży dotyczy tylko samej transakcji, a nie tego co mogę robić z kupioną rzeczą PO zakupie.
@szefo Kopie zapasowe według polskiego prawa może robić każdy,w tej kwestii nie ma wątpliwości, ale nigdzie nie jest zapisane że producent sprzętu ma Ci umożliwić jej odtworzenie! Dokonując modyfikacji sprzętu, nieważne czy do grania na pirackich kopiach czy swoich wykonanych z oryginalnych nośników łamiesz umowę producenta która zawarłeś w chwili zakupu jego produktu. Kupując konsole można jej używać według zaleceń producenta, sprzedać, schować w szafie lub wyrzucić ale producent nie dał Ci PRAWA do wprowadzania zmian w jego budowie i oprogramowaniu! Tak to jest, żyjemy w XXI wieku, coraz więcej kupujemy, wydajemy pieniędzy i myślimy że mamy same prawa, ale nikt się nie pokwapi przeczytać nawet umowy licencyjnej a i tak wie najlepiej! Bo to konsument, klient! I ma same prawa a obowiązków żadnych! A później są takie problemy...
@Gość: "Możesz postępować z zakupem tylko zgodnie z tą umową i prawem powszechnym". Co do prawa powszechnego - oczywiście, ale jeżeli kupuję jakąś rzecz, to jest ona MOJA i od momentu zakupu nikt inny nie ma prawa decydować, co ja mogę zrobić, a czego nie z tą rzeczą. Żadna umowa nie ma tu nic do rzeczy, bo umowa dotyczy samej transakcji sprzedaży, a nie tego, co ja mogę zrobić z kupioną rzeczą już PO jej sprzedaży. Taka umowa przeczyłaby prawu własności.
Ależ ten Pan miał zezwolenie na wprowadzanie zmian - od właściciela sprzętu, który przecież żadną umową nie zrzekł się praw do dysponowania sprzętem. Tak że ten paragraf to bzdura. A co do celu - niby ma im się udać udowodnić, że celem nie było umożliwienie klientom wykonywanie DOZWOLONYCH kopii bezpieczeństwa? Bardzo ciekawe jak.
Bomba,kupuje konsole (jak upadnę na głowę) gry drogie jak cholera wiec zrobię sobie kopie,ale zaraz płyta zabezpieczona konsola zabezpieczona. Wiec przerabiam tak jak chce żeby działało jak chce. A to ze ktoś odpala przez to pirackie płyty to problem tego kogoś (gdzie sie podziało domniemanie niewinności K********)Moja własność której o której nie mogę decydować.
Mylicie się. Kupując coś zawierasz umowę (nawet gdy nic nie podpisujesz bo juz na mocy samego prawa jest powiedziane o formach umowy i zakresie legalności jej). Możesz postępować z zakupem tylko zgodnie z tą umową i prawem powszechnym (które reguluje co moze umowa zawierać i czego nie może). Jeżeli niepodoba ci się umowa to: albo negocjujesz inną albo dopłacasz do fajniejszej albo nie kupujesz. Nigdy tak nie było, że jak sobie coś kupiłeś to miałeś domniemanie nieograniczonych praw lub praw (i obowiązków) które sam uważałeś (bez uzgonienia z drugą stroną) że ci przysługują (że ciebie nie zobowiązują).
argument z samochodem moze i dobry ale nie w takim wydaniu. Jesli kupujesz samochod i wkladasz do niego jakies komponenty zwieszkajac jego moc to czy maja prawo cie zamknac?
No cóż, władza nieraz stosowała dotkliwe kary za coś co nam dzisiaj wydaje się dziwnym przewinieniem. Kiedyś łamali kołem, wbijali na pal albo palili na stosie a dzisiaj ścigają za przerabianie konsol i tylko ... pudło. Za 200 - 300 lat ludzie pewno będą się dziwić jak to było możliwe.
PRzepisy sa takie a nie inne. Jak Ci się ni epodobają to zmieniaj prawo albo goń ustawodawców. Tak to wygląda w aktualnym świetle prawa. Rozumiem że jak auto kupujesz to przebijasz w nim numery nadwozia bo jest Twoje? Jak kupujesz płyte Bluray do oglądania to też robisz kopie zapasowe? ciekawe.... naprawde litości z takimi argumentacjami. Poprostu już mnie to śmieszy :)
Czy jak będę walił młotkiem w swoją konsolę, to też mnie zamkną ??
No i kolejna afera i jednoczesnie sukces scigaczy. Naostrzenie noza wiecej niz fabryka dala tez powinno byc karalne.
A gdzie moje prawo do zrobienia kopii i używania jej !! No przykro mi ale jak konsola mi tego nie umożliwia a jest to moje prawo to muszę ją przerobić, po za tym to jest moja konsola i mogę sobie z nią robić co chcę.

