G Data wątpi w skuteczność antywirusa "w chmurze"

"Biorąc pod uwagę narzędzia, którymi dysponują cyberprzestępcy technologia Cloud Security sama w sobie nie będzie stanowić idealnej ochrony" - uważa Łukasz Nowatkowski z firmy G Data Software. Prostota obsługi i małe zapotrzebowanie na zasoby systemu - cechy charakterystyczne oprogramowania antywirusowego opartego na modelu "cloud computing" - nie rekompensują wątpliwej wg G Daty niezawodności.
"Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy hakerzy wykorzystując sieć botnet, zaczynają rozsyłać całkiem bezpieczne pliki np. systemowe. Czy w takiej sytuacji mechanizmy rozpoznawania Cloud Security pominą fakt coraz to większej skali "rzekomej" infekcji czy może mylnie rozpoznają systemowe pliki i zaczną je usuwać/blokować" - pyta Ł. Nowatkowski. Przedstawiciel firmy G Data sugeruje, że rozpowszechnianie plików systemowych poza kontrolą specjalistów może w teorii doprowadzić do poważnego zagrożenia bezpieczeństwa systemu. Uspokaja jednak, że jak dotąd nie pojawiły się żadne doniesienia o wykrytych przypadkach takich ataków.

Chociaż w oświadczeniu G Daty nie pada żadna nazwa konkretnego rozwiązania opartego na modelu "cloud computing", łatwo domyślić się, że przedmiotem krytyki jest produkt konkurencyjnej firmy - Panda Cloud Antivirus. Jest to pierwsza aplikacja antywirusowa działająca w chmurze, która w dodatku po półrocznym okresie testowym została kilka dni temu wydana w wersji 1.0.

Działanie programu polega na tym, że po zainstalowaniu niewielkiego klienta proces skanowania plików odbywa się online. Dzięki temu oprogramowanie zużywa minimalną w porównaniu ze standardowym antywirusowem ilość zasobów systemu a użytkownik nie musi dbać o aktualizację lokalnej bazy sygnatur wirusowych (program korzysta co prawda z bazy lokalnej, lecz jest ona ograniczona do najbardziej niebezpiecznych oraz najczęściej występujących zagrożeń).

Co ze skutecznością?

W testach przeprowadzonych przez redakcję PC World Panda Cloud Antivirus dowiódł swojej przydatności. Opinie na ten temat są jednak podzielone. Arkadiusz Zakrzewski, reprezentujący firmę AVG, w komentarzu do recenzji programu wyraził się o nim bardzo krytycznie, a oferowaną przezeń wykrywalność nazwał "tragiczną".

Uzasadnione wątpliwości co do samej metody działania aplikacji zgłaszali też sami użytkownicy. Internauta TheWanderer pisał: "Załóżmy, że użytkownik pobierze i uruchomi wirusa, który "odetnie" go od Internetu. Albo jeszcze lepiej, podmieni wpisy do pliku hosts, lub zainfekuje systemową bibliotekę DNS. Program nie posiada mechanizmów lokalnej ochrony (jedynie heurystyka), więc w czym nam może w takiej sytuacji pomóc? Oprócz skanera działającego "w chmurze", niezbędny jest program antywirusowy umożliwiający skanowanie komputera w trybie offline - czyli bez uruchomionego zainfekowanego systemu operacyjnego".

Jak się okazuje, sceptycyzm wobec zastosowania chmury w walce z cyber-zagrożeniami podziela też G Data. Firma zwraca bowiem uwagę, że antywirus w chmurze skanując pliki porównuje ich sumy kontrolne z danymi w bazie internetowej (w wypadku Pandy jest to tzw. Kolektywna Inteligencja czyli rozproszona sieciowa baza danych). Wyniki skanowania (sumy kontrolne) zapisywane są w bazie. "Jeżeli w określonym czasie ilość podobnych plików znacząco wzrośnie, plik uważa się za podejrzany i następuje jego blokada" - twierdzi G Data. Innymi słowy, wyniki analizy plików, dokonywanej przez antywirusa w chmurze można zmanipulować, np. używając botnetu.
Tagi: G Data, antywirus, program antywirusowy, ochrona, bezpieczeństwo, robaki, trojany, malware, chmura, cloud computing, Panda Cloud Antivirus
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (16)

~SSI_SiM

12-12-2009 11:01

Panda skanuje też bez połączenia z siecią, sprawdza pendriva itp. Nie sądzę, że wysyła "cały dysk" do chmury, to by była głupota. Takie zabezpieczenie na notebooka jest najlżejsze i to jest to. No najlepiej to nie łączyć się z siecią i nic nie instalować, zamknąć oczy i wyłączyć światło. Na dyskach jest przeważnie całe "G", a jak ktoś ma coś cennego to chyba nie ryzykuje z tym w sieci.

~nemo

28-11-2009 15:13

Ja się z koniem kopać nie zamierzam i ani argumenty na nie GData, czy AVG nie mogą przekonać mnie, zwykłego użytkownika ponieważ uważam, że takie krytykanctwo jest chore.Aplikacja Pandy pozwala zabezpieczyć komputer z pentium2/400MHz i RAMem 192Mb (znikome użycie zasobów), więc w/g mnie twórcza współpraca w tej dziedzinie to pomoc dla nas i do tego będę zachęcał wszystkich którzy dla tej wspólnoty pracować mają ochotę.

Luphis

20-11-2009 01:49

@IP: 89.77.183.215 - Jednak to Ty nie odrobiłeś pracy domowej. Wejdź na stronę Pandy Cloud i przeczytaj, jak działa. Po pierwsze trzeba ją zainstalować jak każdy program antywirusowy. Po drugie, tu nie chodzi o to, że zewnętrzny serwer skanuje dysk. To zainstalowany program znajduje podejrzane pliki i wysyła ich próbki do zewnętrznego serwera, gdzie następuje analiza i decyzja, czy może być szkodliwy, czy nie, jeżeli tak to plik usuwa zainstalowany Cloud.

jabajbaj

19-11-2009 13:52

Wole miec platnego antywira na kompie - Nortona czy nawet Noda - niz bezplatnego antywira na serwerze.

~Gość

19-11-2009 12:22

piotrek ja sporo korzystam z różnych pamięci masowych więc nie mogę sobie pozwolic na zabawę w wirusy bo jakiś kmiot ma syf u siebie....a komputer z antywirusem avg free i bez odpala się praktycznie tyle samo...inne rzeczy mi bardziej zamulają jak dodatkowy podsystem dźwiękowy i jego oprogramowanie

~Gość

19-11-2009 12:19

widzisz luphis jaki jesteś ograniczony!!!po pierwsze tego się nie instaluje bo to działa jak skaner online(tyle że skaner online działa lokalnie a nie przesyła dane na serwer który zajmuje się sprawdzaniem) pomyśl troszkę - twój komputer tylko mieli dyskiem ale liczeniem zajmuje się zdalny serwer jak przy wszystkim w chmurze

Piotreeek

19-11-2009 11:23

Dobry haker i tak obejdzie wszystkie zabezpieczenia wystarczy poczytać chociażby książkę "Rotkity sabotowanie jądra systemu windows" tam jest napisane jak obejść praktycznie wszelkie systemy zabezpieczeń z programu antywirusowego to nawet można zrobić trojana, ukryć połączeni i wszelkie inne poczynania przed narzędziami sprawdzającymi. Ja mam tylko defender i zaporę standardowo włączoną nie zauważyłem jakiś specjalnych infekcji. Oszczędzam tym sporo zasobów system uruchamia się szybko.

Luphis

19-11-2009 00:16

Hahaha...już dawno takich komentarzy nie widziałem. Fajnie, żebyście najpierw zorientowali się jak działa program, ewentualnie go zainstalowali, a nie oceniali. A niby czym różni się skanowanie plików Pandy Cloud i jakiegokolwiek innego antywirusa?

aldebaroneta

18-11-2009 20:41

Chciałbym zobaczyć jak ta chmura skanuje moje np. 4-gigowe archiwa... A sama idea chmury - dla użytkownika prywatnego - to poroniony bzdet. Do tego dochodzi kwestia prywatności - przecież skanowanie w chmurze daje takiej Pandzie PEŁNĄ wiedzę o wszystkim, co każdy pajac ma na dysku. I kto może być pewien, że logi antywirusa są bezzwłocznie i bezpowrotnie niszczone..?! Ludzie, ruszcie czaszkami!!!

~Gość

18-11-2009 20:06

minimalną?przecież to bzdura...dalej mieli dyskiem tak samo a do tego zapycha łącze przesyłając pliki....najbardziej poroniony pomysł o jakim słyszałem....tylko i wyłącznie "stacjonarny" antywirus

Gość

18-11-2009 18:33

Chmury mają sens a firmy oferujące "ochronę" muszą coś wymyślać, bo tracą nawet tutaj. Przykład: chcemy upowszechniać aktualne dane o swoich produktach i możemy to robić otwartymi kanałami do każdego prenumerującego posiadacza smartfona czy innego współczesnego telefoniku. Inny przykłąd: są protokoły szyfrowane, są certyfikaty, można szyfrowac i na poziomie sesji i jednocześnie (inaczej) na poziomie komunikatu i umożliwiąc operacje on line dla ludzi z urządzeniami mobilnymi, nie tylko handlowców ale i dowolnym dopuszczonym klientom, współpracownikom itd., nie jest to mniej bezpieczne (dla nie tajemnic specjalnego znaczenia) od podobnego serwisu extranetowego.

diorek

18-11-2009 17:51

jeden z gorszych artykułów jaki czytałem... czarny PR i tyle...:(

ramones69

18-11-2009 17:09

Od dawna piszę wam że wirtualne skanery w chmurach to lipa i warto tylko instalować legalny dobry komercyjny pakiet ochrony na dysku, który jednoczesnie pilnuje bezpieczeństwa systemu-programów-plików, oraz wszystkiego z pendrive,sdhc i innych zagrożeń laptopa...

Luphis

18-11-2009 17:00

Nic dziwnego, że GData i AVG krytykują tę technologię, skoro z niej nie korzystają i o ile się orientuję, nie planują wprowadzić. A wielu podoba się lekki, prosty programik z imponującą jak na swoje "rozmiary" skutecznością.

Person

18-11-2009 16:16

Czu już kiedyś nie było podobnego rozwiązania, które nie przyjęło się (tylko wtedy to nie nazywano chmurą)?

qwerty

18-11-2009 15:55

Nigdy nie bylem fanem calej tej idei chmury... To jest tylko dodawanie kolejnego ogniwa do systemu, na dodatek nie masz nad nim kontroli i nie wiesz tak naprawde kto ma. Bo moze sie okazac ze firma z którá masz umowe przeniosla czesc swoich obowiázków do kolejnego podwykonawcy np. jakiejs firmy trzeciej gdzies w bangladeszu... Porazka...

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »