Panda skanuje też bez połączenia z siecią, sprawdza pendriva itp. Nie sądzę, że wysyła "cały dysk" do chmury, to by była głupota. Takie zabezpieczenie na notebooka jest najlżejsze i to jest to. No najlepiej to nie łączyć się z siecią i nic nie instalować, zamknąć oczy i wyłączyć światło. Na dyskach jest przeważnie całe "G", a jak ktoś ma coś cennego to chyba nie ryzykuje z tym w sieci.
Ja się z koniem kopać nie zamierzam i ani argumenty na nie GData, czy AVG nie mogą przekonać mnie, zwykłego użytkownika ponieważ uważam, że takie krytykanctwo jest chore.Aplikacja Pandy pozwala zabezpieczyć komputer z pentium2/400MHz i RAMem 192Mb (znikome użycie zasobów), więc w/g mnie twórcza współpraca w tej dziedzinie to pomoc dla nas i do tego będę zachęcał wszystkich którzy dla tej wspólnoty pracować mają ochotę.
@IP: 89.77.183.215 - Jednak to Ty nie odrobiłeś pracy domowej. Wejdź na stronę Pandy Cloud i przeczytaj, jak działa. Po pierwsze trzeba ją zainstalować jak każdy program antywirusowy. Po drugie, tu nie chodzi o to, że zewnętrzny serwer skanuje dysk. To zainstalowany program znajduje podejrzane pliki i wysyła ich próbki do zewnętrznego serwera, gdzie następuje analiza i decyzja, czy może być szkodliwy, czy nie, jeżeli tak to plik usuwa zainstalowany Cloud.
Wole miec platnego antywira na kompie - Nortona czy nawet Noda - niz bezplatnego antywira na serwerze.
piotrek ja sporo korzystam z różnych pamięci masowych więc nie mogę sobie pozwolic na zabawę w wirusy bo jakiś kmiot ma syf u siebie....a komputer z antywirusem avg free i bez odpala się praktycznie tyle samo...inne rzeczy mi bardziej zamulają jak dodatkowy podsystem dźwiękowy i jego oprogramowanie
widzisz luphis jaki jesteś ograniczony!!!po pierwsze tego się nie instaluje bo to działa jak skaner online(tyle że skaner online działa lokalnie a nie przesyła dane na serwer który zajmuje się sprawdzaniem) pomyśl troszkę - twój komputer tylko mieli dyskiem ale liczeniem zajmuje się zdalny serwer jak przy wszystkim w chmurze
Dobry haker i tak obejdzie wszystkie zabezpieczenia wystarczy poczytać chociażby książkę "Rotkity sabotowanie jądra systemu windows" tam jest napisane jak obejść praktycznie wszelkie systemy zabezpieczeń z programu antywirusowego to nawet można zrobić trojana, ukryć połączeni i wszelkie inne poczynania przed narzędziami sprawdzającymi. Ja mam tylko defender i zaporę standardowo włączoną nie zauważyłem jakiś specjalnych infekcji. Oszczędzam tym sporo zasobów system uruchamia się szybko.
Hahaha...już dawno takich komentarzy nie widziałem. Fajnie, żebyście najpierw zorientowali się jak działa program, ewentualnie go zainstalowali, a nie oceniali. A niby czym różni się skanowanie plików Pandy Cloud i jakiegokolwiek innego antywirusa?
Chciałbym zobaczyć jak ta chmura skanuje moje np. 4-gigowe archiwa... A sama idea chmury - dla użytkownika prywatnego - to poroniony bzdet. Do tego dochodzi kwestia prywatności - przecież skanowanie w chmurze daje takiej Pandzie PEŁNĄ wiedzę o wszystkim, co każdy pajac ma na dysku. I kto może być pewien, że logi antywirusa są bezzwłocznie i bezpowrotnie niszczone..?! Ludzie, ruszcie czaszkami!!!
minimalną?przecież to bzdura...dalej mieli dyskiem tak samo a do tego zapycha łącze przesyłając pliki....najbardziej poroniony pomysł o jakim słyszałem....tylko i wyłącznie "stacjonarny" antywirus
Chmury mają sens a firmy oferujące "ochronę" muszą coś wymyślać, bo tracą nawet tutaj. Przykład: chcemy upowszechniać aktualne dane o swoich produktach i możemy to robić otwartymi kanałami do każdego prenumerującego posiadacza smartfona czy innego współczesnego telefoniku. Inny przykłąd: są protokoły szyfrowane, są certyfikaty, można szyfrowac i na poziomie sesji i jednocześnie (inaczej) na poziomie komunikatu i umożliwiąc operacje on line dla ludzi z urządzeniami mobilnymi, nie tylko handlowców ale i dowolnym dopuszczonym klientom, współpracownikom itd., nie jest to mniej bezpieczne (dla nie tajemnic specjalnego znaczenia) od podobnego serwisu extranetowego.
jeden z gorszych artykułów jaki czytałem... czarny PR i tyle...:(
Od dawna piszę wam że wirtualne skanery w chmurach to lipa i warto tylko instalować legalny dobry komercyjny pakiet ochrony na dysku, który jednoczesnie pilnuje bezpieczeństwa systemu-programów-plików, oraz wszystkiego z pendrive,sdhc i innych zagrożeń laptopa...
Nic dziwnego, że GData i AVG krytykują tę technologię, skoro z niej nie korzystają i o ile się orientuję, nie planują wprowadzić. A wielu podoba się lekki, prosty programik z imponującą jak na swoje "rozmiary" skutecznością.
Czu już kiedyś nie było podobnego rozwiązania, które nie przyjęło się (tylko wtedy to nie nazywano chmurą)?
Nigdy nie bylem fanem calej tej idei chmury... To jest tylko dodawanie kolejnego ogniwa do systemu, na dodatek nie masz nad nim kontroli i nie wiesz tak naprawde kto ma. Bo moze sie okazac ze firma z którá masz umowe przeniosla czesc swoich obowiázków do kolejnego podwykonawcy np. jakiejs firmy trzeciej gdzies w bangladeszu... Porazka...