Dlatego mówię Bosman, to problem Windowsa a nie przeglądarki. Inaczej na Linuksie Firefox zachowywał by się tak samo (przecież wersja na Linuksa nie różni się tak bardzo od tej na Windowsie) a tak nie jest. Chodzi nawet z dużą ilością kart, flashem i w ogóle. Nie zdziwił bym się gdyby Microsoft wystraszony solidną konkurencją która go wykopuje z rynku dodał jakąś "aktualizację" do Windowsa. Wystarczy spojrzeć wstecz. Kiedyś załatwili Netscape brudnymi sztuczkami (kto żyw w tamtych czasach to pamięta), Firefox to następca Netscape (ten projekt zaczęli Ci sami ludzie). A nie tak dawno Microsoft przy okazji aktualizacji bezczelnie instalować bez zgody użytkownika swoją wtyczkę w FF. Jeszcze tak by nie można jej było usunąć inaczej jak poprzez ręczną interwencję (co wymaga małej wiedzy). Jeszcze nie dawno Mozilla blokowała tą wtyczkę bo okazało się że ma ona solidną dziurę bezpieczeństwa. Nie mówiąc o tym że Microosft nie śpieszył się z jej załataniem. Microsoft znany jest z nieczystych zagrań. Plagiaty witryn (ostatnio w chinach), kradzież kodu GPL (całkiem niedawno), te niechciane wtyczki w aplikacjach innych firm z utrudnianiem ich usunięcia, przygoda z netscape kiedyś, preinstalowanie Windowsów bez możliwości wyboru innego systemu, straszenie patentami tych którzy decydowali się na open source więc nie zdziwił bym się jak by coś przypadkiem spowalniało Firefoxa i kto wie co jeszcze.
@ Jay Tylko powiedz, że masz przeglądarkę bez dodatków, albo jakiś wypasiony komputer, bo nie uwierzę. Sam porównywałem Operę z Firefoksem i ten ostatni przy kilkunastu zakładkach ledwo zipie, a Opera nawet przy dwukrotnie większej liczbie całkiem żwawo chodzi.
u mnie z ponad 60 dodatkami rzeczywiście długo startuje, ale nie wyłączam go raczej, więc to nie jest problem, a nie pamiętam kiedy się ostatnio zwiesił
Tak samo jak Wesoły i uOSIu. FF > reszty bo są wtyczki, które uprzyjemniają przeglądanie stron. AdBlock + elementhidinghelper, flashblock, roboform, firebug,webdeveloper, colorpicker i wiele innych. Fakt, że po jakimś czasie używa dużo za dużo pamięci, ale restart 5sec i gotowe.
zgadzam się w 100% z Wesołym, chociaż mam XP SP3. Fakt, FF uruchamia się długo, ale potem chodzi ok. Też używam do pracy WebDeveloperToolbar i Firebuga, czasem GreaseMonkey i też jestem przez to zmuszony do korzystania z Firefoxa. Prywatnie firefoxowy AdBlock pasuje mi najbardziej, więc w sumie inne przeglądarki mam głównie po to, żeby w nich testować strony które piszę :D
Reii, a jaki inny wybór obecnie mamy ? Korzystam od jakiegoś czasu z Chrome lecz do pracy nadal używam Firefoxa (niezastąpiony webdeveloper i firebug). Chrome dopiero od niedawna wyszedł z wtyczkami co dopiero daje mu szansę konkurować z Firefoxem. Internet Explorer to najgorsza przeglądarka na rynku, Opera nie ma nic do zaoferowania bo to co ma wbudowane jest dla mnie kompletnie nieprzydatne. A ta "opasła świnia" uruchamia się w sekundę i chodzi wyśmienicie. Słyszałem że użytkownicy Windowsa narzekają że Firefox uruchamia się nawet kilkanaście sekund. Zapewne Mirosoft coś namodził. Zainstaluj czysty XP z SP2 góra i zobaczysz że Firefox śmiga. Dopiero wtedy przeprowadź aktualizacje systemu do najnowszej wersji - wtedy Firefox uruchamia się tragicznie wolno. Może to ta wtyczka od Microsoftu która jest instalowana bez zgody użytkownika. Może coś innego. Wiem tylko tyle że na Linuksie Firefox uruchamia się natychmiastowo a chodzi wyśmienicie. Równie dobrze co Chrome. A że jest wolniejszy ? W pracy mi to nie przeszkadza. Ale fakt że czuć różnicę w działaniu np Google Wave na Firefox i Chrome. Na normalnych stronach tego nie widać.
reii: wystarczy że ma największe możliwości konfiguracji i personalizacji. W operce nie wyszedłem ponad 60 zakładek, bo się zakrztusiła. W opasłej świni 170 zakładek nie stanowi problemu.
Uzytkownicy Firefox''a nawet kiedy ta przegladarka jest w tej chwili nienajszybsza, nienajwydajniejsza i nienajlzejsza nadal jej beda uzywac. Sentyment ich trzyma przy tej opaslej swini.
pozmienialem w config co trzeba a i tak żadnego procesu nie widze :?
A na słabszych maszynach można ustawić odpowiedni nice dla procesów związanych z odtwarzaniem flasha - to bardzo dobry pomysł. Czekamy teraz na opcję zrzucania uprawnień użytkownika (na przykład na użytkownika nobody w systemach typu UNIX) dla procesów związanych z wtyczkami. Takie coś bardzo poprawi bezpieczeństwo.
Wyobraź sobie, że masz otwarte na raz >21 kart(choć to i tak mało) z materiałami których trochę się naszukałeś. Nachodzi Cię ochota, żeby pograć sobie w jakąś flashową gierkę. CIACH! gierka powoduje zwiechę przeglądarki. Po ponownym uruchomieniu, narzędzie do odzyskiwania sesji nie zawsze pamięta wszystkie karty. Jak dla mnie bardzo przydatne rozwiązanie. Gdy zobaczyłem je w prezentacji Chrome''a to mi się zamarzyło, żeby je ujrzeć w FF - no i proszę :)
CYT: "Warto dodać, że wieloprocesowość zapewnia przeglądarce większą stabilność, wydajność i bezpieczeństwo (np. w przypadku zawieszenia się jednej zakładki pozostałe będą nadal poprawnie funkcjonować)." No dobrze. Tyle, że mi się to nigdy nie zdarzyło! Więc... po co? Przynajmniej nie uważam tego za rewelację - przeciętnemu użytkownikowi (no powiedzmy 99%) to do niczego nie jest potrzebne.

