Co grozi twojej komórce?

Szkodliwe oprogramowanie staje się coraz większym zagrożeniem dla użytkowników telefonów komórkowych i smartfonów. Trojany i wirusy nie tylko wykradają dane, ale także narażają użytkowników na koszty, wyłudzając płatne wiadomości SMS.
Zagrożenie wirusami, trojanami i innymi szkodliwymi programami nie jest jeszcze tak widoczne, jak w przypadku tradycyjnych systemów operacyjnych. W mniejszym stopniu dotyczy Polski i innych krajów europejskich oraz Stanów Zjednoczonych, w większym Rosji i Azji. Ryzyko zarażenia szkodliwym oprogramowaniem jest jednak realne.

Czy trzeba się bać?

Liczbę złośliwych programów dla rynku mobilnego szacuje się na ponad 500 programów oraz ich różnych odmian. Aby temu przeciwdziałać, firmy antywirusowe coraz częściej wydają swoje programy na systemy mobilne (np. Trend Micro Mobile Security lub McAfee VirusScan Mobile). W walkę ze szkodliwym oprogramowaniem zaangażowani są także operatorzy komórkowi. Skanują przesyłane wiadomości MMS, a w ich ofertach zaczęły pojawiać programy antywirusowe.

Paradoksalnie, w walce z zagrożeniem ze strony złośliwego oprogramowania pomaga brak lidera na rynku mobilnych systemów operacyjnych. Na świecie konkurują ze sobą m.in. Symbian, Windows Mobile, iPhone i stworzony przez Google system Android. Na tak podzielonym rynku rozpowszechnianie szkodliwych programów jest trudniejsze i mniej zyskowne.

Dodatkowo szkodliwe programy często wymagają aktywnego działania ze strony użytkownika, np. kliknięcia w odnośnik, zgody na uruchomienie pliku lub skorzystania z aplikacji udającej zupełnie inny program. Wymóg aktywności ze strony użytkownika jest więc kolejnym ograniczeniem dla rozpowszechniania złośliwych programów mobilnych.

Co potrafią mobilne wirusy?

Działanie zmodyfikowanego trojana Trojan-SMS.Python.Flocker, służącego do wyłudzania płatnych SMS-ów (źródło: Kaspersky Lab).Kliknij, aby powiększyćDziałanie zmodyfikowanego trojana Trojan-SMS.Python.Flocker, służącego do wyłudzania płatnych SMS-ów (źródło: Kaspersky Lab). Złośliwe aplikacje w wersji mobilnej wykorzystują do rozpowszechniania technologię Bluetooth (infekując telefony znajdujące się w pobliżu), MMS-y lub SMS-y. Najczęściej wysyłają wiadomości do wszystkich numerów z książki telefonicznej, zachęcając do pobrania kopii programu.

Drugim sposobem rozpowszechniania złośliwych programów jest tworzenie stron internetowych z zarażonymi plikami, jak tapety, gry, aplikacje lub dzwonki do telefonów. Zdarza się nawet, że wirus kryje się w fałszywym programie antywirusowym. Robaki wykorzystują również nośniki danych, np. Worm.WinCE.InfoJack infekuje smartfony z systemem Windows Mobile, kopiując się na kartę pamięci.

Wirusy i trojany potrafią infekować pliki w telefonie lub nawet je usuwać. Odpowiadają na SMS-y i usuwają wiadomości bez wiedzy użytkownika. Niektóre programy pobiorą pliki z Internetu, będą wysyłać SMS-y na specjalnie płatne numery, zablokują kartę pamięci lub wyślą wszystkie dane użytkownika do swojego twórcy.

Istnieją także programy potrafiące zarazić komputer, do którego zostanie podłączony zainfekowany telefon. Użytkownik może wielokrotnie usuwać wirusy z komputera (lub nawet wykonywać format dysku twardego) i ponownie narażać się na infekcję przez podłączenie telefonu. Robak InfoJack infekujący Windows Mobile ukrywa się wśród normalnych aplikacji i wyłącza sprawdzanie podpisów cyfrowych instalowanych programów. Użytkownik nie zostanie więc powiadomiony o instalowaniu programu niewiadomego pochodzenia. Po podłączeniu do Internetu, robak pobiera dodatkowe pliki rozszerzające jego funkcje.

Uwaga na Javę

Twórcy szkodliwego oprogramowania coraz częściej wykorzystują język programowania Java, który jest obsługiwany praktycznie przez wszystkie nowoczesne urządzenia mobilne. Dzięki temu nie są już zależni od posiadanego przez użytkownika systemu operacyjnego. Wykorzystywane środowisko to Java 2 Micro Edition (J2ME), a pierwszym programem wykorzystującym tą technologię był odkryty w 2006 r. trojan RedBrowser.

Jednym z nowszych i zarazem sprytniejszych trojanów wykorzystujących J2ME jest SMS.J2ME.Swapi.g. Program pyta użytkownika, czy chce wyświetlić zdjęcie pornograficzne. Gdy użytkownik potwierdza chęć obejrzenia zdjęcia, wysyłany jest SMS na specjalny numer, a z konta pobierana jest odpowiednia opłata. Twórcy trojana obeszli w ten sposób wymóg aktywności ze strony użytkownika. W rzeczywistości zdjęcie jest cały czas przechowywane w telefonie, a użytkownik nieświadomie potwierdza wysłanie SMS-a.


Tagi: bezpieczeństwo, mobile, wirusy, trojany, telefony komórkowe, security, java, botnet, iphone, symbian, jailbreak
.. / Oprogramowanie / Programowanie / Języki programowania : Java
.. / Bezpieczeństwo / Bezpieczeństwo sieci : Wirusy/robaki/konie trojańskie
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (13)

~jagoda

03-08-2010 13:00

ja dostałam ostatnio dwa sms z zagranicy jeden z Dominikany, drugi z Iraku, sms zawierały teksty biblijne w języku angielskim, doczytałam na niemieckiej stronie internetowej, że są to metody, powiązane z infekowaniem telefonów komórkowych. Czy ktoś z was też dostał podobne sms

~emzol

19-01-2010 09:06

Uff, a już myślałem, że z Javą jest coś nie tak, o tu się okazuje, że to coś nie tak jest z użytkownikami. Java dalej jest bezpieczna :)

nick...

05-11-2011 05:50

Whoever edits and pbuishles these articles really knows what they're doing.

~Gość

19-01-2010 07:35

andy nie pisz żałosnych bzdur.....po 1. Motorola F3 nie ma żadnego linuksa czy innego systemu bo to wręcz prostacki telefonik z wyswietlaczem alfanumerycznym....a po 2. wysyłał tylko jednego smsa do centrali motoroli zaraz po pierwszym zalogowaniu do sieci(kolejne logowania czy zmiany karty juz nie powodowały wysyłania sms(wiem bo bardzo dobrze zyje z koleżką z motoroli uk).po 3 sms kosztował grosze - i tak za duzo bo koło chyba 80 groszy ale jednak

~Dj.JanuszM

18-01-2010 17:34

IP: 83.5.22.73 @"Polo" Mam obecnie np:LGGT505 i SET700. :) Mogą mnie atakować do usranej śmierci i kiszka, nawet 3gr mi nie sa w stanie wykraść jak wszystko na pin1/2 i hasłach dostępu dla Wifi i BT.

Polo

18-01-2010 17:11

Ramones - jaki to telefon i z jakim systemem? Każdy użytkownik ma tak, że wszystko robi ''manualnie'', ale większość telefonów obsługuje komendy AT, więc jeśli telefon ma system operacyjny, w którym mozna troszkę namieszać, to aplikacja (w tym, przypadku wirus) może choćby zainstalować wirtualny COM i przez niego wysyłać komendy AT wysyłające SMS''a. A to tylko jeden z całego mnóstwa sposobów na ominięcie wszelkich metod.. Jedyna skuteczna metoda to wyłączanie telefonu czy tylko funkcji telefonu (fly-mode) - wtedy trzeba podać PIN żeby cokolwiek wysłać. W przeciwnym wypadku można wszystko (oczywiście zależnie od możliwości i zabezpieczenia danego system) "Być może na najnowszych smartphone z nowymi procesorami, taki antywirus zda egzamin z czasem..." - taka jest niestety naturalna kolej rzeczy...

~ramones59

18-01-2010 15:59

@"andy" IP: 78.88.196.221 Była seria motoroli która miała wadę softu i coś tam sprawdzała bez wiedzy użytkownika i wysyłała raport do motorola ew. operator Orange. To tak jak Orange wszystkich raczył swoim softem i blokował wszystko co miały te same telefony u innych i mozna było sobie ustawić wedle własnego uznania. Jak napisałem wcześniej.. wszystko zalezy od softu i modelu telefonu co możesz ustawić-zablokować sam z manualu-auto Pozdrawiam...

~Dj.JanuszM.

18-01-2010 15:51

@"Polo" IP: 83.5.22.73 Mam system na telefonie taki że chwilowo nikt go nie ruszy, a usługi mam tak zablokowane ze bez mojej wiedzy-akceptacji manualnej nic nie wyjdzie.:) Nawet wifi sam włączam jako profil jak potrzebuję i wtedy loguję sie do sieci. Wszystko zalezy od telefonu-softu, a jak kupisz Android lub OsxApple iPhone, to faktycznie sa problemy z manualnym blokowaniem usług i tam mozna namieszać komuś. Fotek nie trzymam w komórce, a mp3 na micro sdhc8GB i też wyjmowana.:) Być może na najnowszych smartphone z nowymi procesorami, taki antywirus zda egzamin z czasem... Pozdrawiam...

~nokia 1600

18-01-2010 15:33

mój tel. komórkowy szanowni państwo możecie pocałować w d..., tzn. w baterię

~andy

18-01-2010 15:32

Swojego czasu miałem Motorolę F3 na Linuksie, która sama wysyłała sms''y bez mojej wiedzy, ale za to na mój koszt, bo pieniądze dosłownie znikały z mojego konta...

Polo

18-01-2010 15:23

Ramones - będą wysyłać SMSy na wysokopłatne numery, rozsyłać spam na Twój koszt (z Twojego telefonu, do ludzi z Twojej książki telefonicznej), wirus będzie się rozsyłał MMS''ami do ludzi z Twojej listy kontaktów.. Można zablokować numery wysokopłatne, ale problem rozsyłania się dalej wg książki telefonicznej pozostaje.. Idąc tym tropem (''co mi wykradną'') to po co antywirusy na PC? Parę fotek czy dokumentów Ci wykradną i tyle.. Fakt - dla Twórców programów antywirusowych otwiera się nowy rynek. Ale to dla bezpieczeństwa naszych danych i naszych - wbrew pozorom- pieniędzy.. Czas wrócić do nokii 3210 :D

~Dj.JanuszM.

18-01-2010 15:11

Wszystko to strachy na lachy i jakoś trzeba sprzedać nowej grupie swoje antywirusy jak na laptopy już rynek się nasycił. A co własciwie mi wykradną? 100-200 numerów telefonów do znajomych lub klijętów i co bedą dzwonić do nich na własny koszt. Fakt że na iPhone juz jakis syf zrobiono co blokował go, ale raczej wszystko dla zabawy i to samo bedzie z Android. Moim zdaniem program na telefon antywirusowy to czysty biznes dla firm jak wyrwac kasę od idiotów, a telefon to nie laptop na którym mamy naprawdę dużo dokumentów i info. Pozdrawiam...

~jan

18-01-2010 15:06

zablokowac internet (jak nie da sie to wyjsca na platne nr i smesy) i kozystac tylko z wi-fi, tyle w temacie

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »