@ ~Dj.JanuszM Nie wiem czy jest sens, by odnosić się merytorycznie do twoich wypowiedzi, ale zaryzykuję. Kasiora za nic? Utrzymanie serwerowni (sprzęt i technicy) kosztuje. Prąd kosztuje. Wynajem powierzchni pod serwerownię to też są jakieś koszty. 30% z każdej sprzedaży to nie jest jakaś wygórowana cena, zwłaszcza, że Apple załatwia za programistę prawie wszystko, łącznie z darmową reklamą. Trzeba też pamiętać, że dzięki tym 30% zysku utrzymywane są również darmowe aplikacje, które stanowią (jeśli dobrze pamiętam) około 3/4 wszystkich dostępnych w App Store programów. I jeszcze jedna sprawa. Nie ma przymusu dodawania swojego programu do sklepu Apple. Z tego co wiem to istnieje możliwość udostępniania swoich aplikacji poza nim, np. na swojej stronie internetowej. Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.
Jobs i spółka po prostu rozumie potrzeby i zachowania klientów (a także celnie ocenia potencjał konkurentów). Tylko tyle i aż tyle. Dzięki temu może przewidywać i działać wyprzedzająco. Tak było z iTunes, i tak jest z AppStore. Do tego dodajmy innowacje w dziedzinie sprzętu i oprogramowania i sprytny marketing. Microsoft Zune, Zune Phone, Windows Phone? Microsoft ma nieco więcej pojęcia o konsumentach niż przeciętna firma, ale porównywać go z Apple... no właśnie, jabłka trzeba porównywać z jabłkami. To już chyba HTC z jego nakładką na Windows Mobile 6.5 ma więcej ikry w temacie, choć to w sumie wciąż tylko platforma na telefon, a nie cały user experience. Google Nexus One? Z tego co czytam, raczej marny przeciętniak pod wieloma względami. I ja wiem, że przeciętniak (sam należę do nich) nie potrzebuje koniecznie wodotrysków, ale... to produkt obliczony na zyski uzyskiwane gdzie indziej. Apple żyje ze sprzętu i oprogramowania. Dla Google to tylko końcówka dla sieci reklamowej i szansa na wyrwanie paru dolarów na płaskich planach taryfowych u operatorów lub u siebie (Google Voice, jeszcze w Polsce niedostępny). Krótko mówiąc, Apple robi to, co Sony robi od dawna, tyle że lepiej i sprytniej. W tym biznesie nic nie jest dane raz na zawsze. Tomek
> po co mieć alternatywę względem sprzętu Dla niższej ceny, lepszej wydajności przy podobnej cenie itd. Przykładowo zauważmy, że Windows też ma od razu przeglądarkę internetową i wcale nie ma blokady na instalowanie innych, a różne instytucje regulujące i tak miały i mają różne zastrzeżenia. Jedyna różnicą jest tutaj udział w ogólnym rynku i możliwość uznania MS za monopolistę.
"Komputery APPLA to ich produkt i moga wgrac to co im sie podoba" MS i jego IE "nie jak blaszak zlozony przez sklepik i sprzedawany bez systemu !!" samochod bez opon
""... OsX tylko na własnych maszynach macbook i zero wyboru dla kupującego."" HA HA HA HA... A kupujac TV sony masz prawo wyboru "systemu" ?? Masz menu sony i koniec... Kupujac TV LG masz menu opracowane przez LG, Samsunga przez Samsunga etc. Wg ciebie najlepiej zeby TV SONY mial menu LG ale sama konfiguracja programow z SAMSUNGA. Komputery APPLA to ich produkt i moga wgrac to co im sie podoba, MacOS to ich produkt i moga w licencji napisac ze NO-PC, Tak samo jak iStore. To ze na swoim gracie mozesz (i pewnie masz) istalowac windowsa i rownoczesnie 4 dystrybucje linuxa to juz twoj problem. MacOS dla APPLE to nie monopol.... To sie nazywa pelnowartosciowy produkt gotowy do uzycia a nie jak blaszak zlozony przez sklepik i sprzedawany bez systemu !!
~Dj.JanuszM Może szerzej wyjaśnisz o co ci chodzi. Dajmy na to iPod''a. Masz dodany iTunes, masz iTunes Store, gdzie możesz kupować legalnie muzykę, masz szereg usług powiązanych. To samo tyczy się Macintoshy, to samo tyczy się niemal każdego innego produktu Apple. Dziwisz się że Apple jako producent sprzętu i oprogramowania ma tak zbudowaną licencję, że OS mozna instalować tylko na makach? Popatrz na to z innej strony. OS działa na makach idealnie. Jeśli tak jest to po co mieć alternatywę względem sprzętu, zwłaszcza sprzętu który jest rozwiązaniem kompletnym. Płacisz za to że produkty Apple są proste w obsłudze, działają odrazu od wyjecia z pudelka oraz nie mają problemów systemowych. Jest to rozwiązanie dla mas, które niekoniecznie zna się na sprzecie, a potrzebują go do pracy/zabawy.
Przecież mają tak umowy zmontowane na iPhone-iPod touch, że kasiora idzie również dla nich za nic od każdej aplikacji i jeszcze generują co jest i może być sprzedawane w appStore Apple. Monopolista dobrze zadbał o swoje układy i za przyzwoleniem, podobnie jak na sprzedawanie-instalację systemu OsX tylko na własnych maszynach macbook i zero wyboru dla kupującego. Tak powstają święte krowy jak Apple i przymykanie oka na nieuczciwe praktyki chandlowe Apple wobec wszystkich potencjalnych nowych kupujących lub fanboys Apple. Pozdrawiam...