Najważniejsze na co musisz zwrócić uwagę to: skuteczność, szybkość działania i ogólnie wygoda użytkowania. Jaki masz darmowy program? Jeśli avasta to polecam zmienić jak najszybciej i przeskanować on-line system,bo na pewno masz wiry. Na poprzedniej stronie pisałem o programach AV, z którymi miałem do czynienia i najlepiej wypadł polski mks_vir 9.0. Jeśli masz jakieś pytania odnośnie tych programów to wal śmiało.
Co trzeba brać pod uwagę wybierając program antywirusowy? Zastanawiam się nad zmianą z kiepskiej darmówki na dobry antywir.
Szybkość działania programów antywirusowych zależy od wielu czynników,ale największe znaczenie ma optymalizacja silnika i kodu programu. Wiele kombajnów typu G-data zapewnia dobry poziom bezpieczeństwa,ale obciąża komputer w znacznym stopniu przez co nie można normalnie z niego korzystać. Jeśli antywirus działa powoli i zamula system to należy go zmienić. Ja miałem KIS2010, później Gdatę, a teraz polskiego mks_vira 9.0 i muszę przyznać, że jest różnica w szybkości działania tych programów. Mniej więcej prezentuje się to tak: najszybszy mks_vir>kis>gdata.
@antylin, oczywiście że mniej :-) Z Windowsem jest kompatybilne parę milionów wirusów. Żaden inny system nie ma tak pokaźnego źródła tychże ;-) A są lepiej napisane niż nie jeden program który przy następnej wersji Windowsa się wysypie lub będzie wymagał poprawek. Nie mniej jednak pociesz się tym. Nie wiem kto jest autorem tamtego komentarza pt "ja mam ubuntu" ale jeżeli ten ktoś całe bezpieczeństwo swojego systemu pokłada w zdaniu "ja mam Linuksa" to kiedyś gorzko się na tym przejedzie.
Denerwuja mnie milosnicy linuxa, ktorzy smaruja ze nie maja wirusa bo maja linuxa. ja mam Winde z Nortontem i tez nie mam wirusow, a ze mam ataki - zycie. Wazne ze program mnie ratuje z opresji. Ilosc softu kompatybilnego z Winda - mnostwo. Z linuxem? hmm odrobine mniej ;)
Artykuł mi sie podobał. Widzę, że niektórzy profesjonalni programiści go skrytykowali w komentarzach ale myślę, że nieco wyjaśnia szaremu użytkownikowi a autor napracował sie aby to przekazać przyjaznym zrozumiałym językiem. Pzdr.
@ Piotreeek: Pozwolę sobie tylko zauważyć, że Windows Defender nie jest oprogramowaniem antywirusowym, tylko anti-spyware - jego główne zadanie polega na wykrywaniu oprogramowania próbującego zinfiltrować system (co nie zawsze - czytaj: prawie nigdy - jest celem działalności wirusa - dlatego właśnie podzielono malware na takie kategorie). Co do Avasta - połowicznie się zgodzę, a połowicznie nie. Kiedyś korzystałem z Avasta. Przestałem po tym, gdy napisany przeze mnie prosty programik został przez niego zidentyfikowany jako wirus... Cóż... Bywa..., aczkolwiek ostatnio mój znajomy miał podobną sytuację, tylko z Kaspersky AV. Jak widać nie ma idealnych antywirusów. @ nikt: Zgadzam się w całej rozciągłości. Z bólem serca, ale jednak...
Widać jad Polaków, gdzieby się nie ruszyć na necie to komentarze jadem podszyte. A ja uważam, że opis ok - mniej więcej tłumaczy co i jak a szczegóły no cóż zostawmy programistom.
.....a ja mam Ubuntu (linux) i o wirusach i programach antywirusowych, które doprowadzały mnie do szału - zapomniałem.
Jeżeli chodzi o darmowe oprogramowanie antywirusowe to oczywiście najmniej zasobów zużywa Defender, bardzo dobry i prosty w obsłudze jest też Avast. Dużo zasobów pobiera Microsoft antywirus ale też jest prosty w obsłudze. Ja używam tylko Defender. Jakoś nic nie łapię a system chodzi szybko.
To jest nic nie warte pleplanie. Książka, którą przytoczono nie jest podręcznikiem dla programistów, ani nie wyjaśnia zagadnień konstrukcji antywirusów.
Amatroszczyzna Panie Autorze. Gdyby antywirusy skanowały w sposób tu opisany skanowanie trwałoby w najlepszym przypadku kilkanaście godzin. Wie Pan co to jest optymalizacja?
Mimo, że tekst o tym świadczy, to nie gimnazjalista, ale "John Viega is CTO of the SaaS Business Unit at McAfee."
A jakiż to AntyWirus opisano? I kto to pisał, i w jakim celu? Pewnie jakiś gimnazjalista chciał dorobić? Przecież wirusów jest pewnie z kilkadziesiąt tysięcy (lub więcej). Taki Domowej Roboty Antek działałby z godzinę dla jednego pliku. Pogratulować ekspertów.
Ten.post.tego.użytkownika.został.usunięty, ponieważ.był.niewygodny.dla.autora tego."newsa". "~~~ ocena: brak oceny 17-02-2010, 10:37 - Podana przez autora tekstu sposób przeszukiwania sygnatur jest najgorszym z możliwych, wymaga tyle porównań, co ilość elementów w bazie w najgorszym przypadku (średnio dla podanych danych wystarczy 1 825 000, czyli połowa bazy). Wykorzystując przykładowo zrównoważone drzewo binarne, można dla podanych danych zmniejszyć ilość porównań do 22 (dla najgorszego przypadku). Różnica jest widoczna gołym okiem ;D" Ode mnie do autora: O rany! Człowieku! Jaka amatorka! Prowizorka! Z batcha schemat zaczerpnąłeś?
Podana przez autora tekstu sposób przeszukiwania sygnatur jest najgorszym z możliwych, wymaga tyle porównań, co ilość elementów w bazie w najgorszym przypadku (średnio dla podanych danych wystarczy 1 825 000, czyli połowa bazy). Wykorzystując przykładowo zrównoważone drzewo binarne, można dla podanych danych zmniejszyć ilość porównań do 22 (dla najgorszego przypadku). Różnica jest widoczna gołym okiem ;D
"...dobry powód skanowania całego systemu to możliwość znalezienia złośliwego oprogramowania zanim przypadkowo prześlemy je komuś innemu. Wydaje się jednak, że nie warto się tym przejmować..." Ciekawe podejście. Tylko mało rozumne. Pamiętajmy że program programowi nie równy i wirus u mnie rozpoznany u kogoś innego przejdzie niezauważony. I wzajemnie. Raz na jakiś czas warto zatem chyba przeskanować cały system spod jakiegoś niezależnego antywira np. na liveCD żeby nie zostać nosicielem. No i warto również używać prezerwatyw;)