Microsoft: za "niebieski ekran śmierci" odpowiada rootkit

Microsoft umieścił w centrum The Microsoft Security Response Center (MSRC) informację, z której wynika, że za pojawiający się po zainstalowaniu poprawki MS10-015 "niebieski ekran śmierci" może odpowiadać złośliwe oprogramowanie.
W tym tygodniu na forum Microsoftu pojawiły się wpisy, w których użytkownicy systemów Windows skarżyli się na "niebieski ekran śmierci", który pojawiał się po instalacji udostępnionych we wtorek poprawek. Microsoft rozpoczął wówczas śledztwo, które pozwoliło ustalić, że za występowanie problemu może odpowiadać usuwająca lukę w jądrze systemu łatka o numerze MS10-015. Oczywiście jej dystrybucja została wstrzymana.

W piątek natomiast Jerry Bryant z Microsoftu umieścił w centrum The Microsoft Security Response Center (MSRC) informację, z której wynika, że przyczyną problemu może być znajdujące się w systemie złośliwe oprogramowanie. Przyznał jednocześnie, że obecnie zajmujące się sprawą osoby nie mają na razie innych "podejrzanych" i zapewnił o kontynuowaniu śledztwa.

Z kolei jeden z użytkowników Windows XP, Patrick Barnes, napisał na swoim blogu, że znalazł najczęstszą (niestety prawdopodobnie nie jedyną) przyczynę problemu. Według niego winny jest zainfekowany rootkitem TDSS plik %System32\drivers\atapi.sys. Barnes udostępnił również odpowiednią instrukcję pozwalającą pozbyć się infekcji. W skrócie cała operacja polega na zastąpieniu wspomnianego pliku jego "zdrowym" odpowiednikiem.

Ponadto jeden z dostawców oprogramowania antywirusowego, czyli Kaspersky Lab, udostępnił odpowiednie narzędzie TDSSKiller.exe pozwalające na pozbycie się z systemu wspomnianego wcześniej intruza.
Tagi: Microsoft, rootkit, niebieski ekran śmierci
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (34)

~max

16-02-2010 15:03

re zenn: "Comparing apples to oranges" - znasz takie pojęcie? Tak, ty używasz Linuksa na codzień. Yhym. Dlaczego, skoro Microsoft "has shortest average patch development time"? Jeśli w to wierzysz, i nadal używasz czegoś gorszego, to jesteś idiotą. A w praktyce jesteś nieudolnym klakierem, niewiele lepszym od tadzia.

~Zeke

16-02-2010 14:02

"bo staracie się zaprzeczać faktom" No to podam ci fakty. Oprogramowanie antywirusowe Symanteca rozpoznało jedną z ostatnich aktualizacji bezpieczeństwa na _kilkudziesięciu_ serwerach Windowsowych jako niebezpieczną, i zablokowało połączenia z dyskami sieciowymi. 4 godziny pracy speców w nocy, żeby odzyskać dostęp do zasobów. Tak, ta firma świetnie zna się bezpieczeństwie...! :) Reakcja na tą sytuację zajęła im 3 dni, mimo że nasza firma ma u nich najwyższy priorytet. Jak sądzisz, jak często mamy w firmie takie problemy z Linuksami? Jedną z niewielu giełd używających rozwiązań Microsoftu była giełda w Londynie. Po dwóch dużych wywaleniach się systemu _w_ciągu_jednego_roku_ zrezygnowali i wdrażają rozwiązania oparte o Linuksa. To teraz mnie przekonaj, że tam pracują sami nieświadomi fanboje, a tylko ty jesteś ekspertem - jedynym i niedocenianym. Nie bój się, przyznanie że w Windowsie są błędy powodujące, że to system nie nadający się do poważniejszych zastosowań, nie spowoduje, że Twój świat się zawali.

~zenn

16-02-2010 13:33

@Zeke: No to masz fragment raportu Symanteka (oczywiście, zaraz dowiemy się, że Symantec jest niewiarygodny, prawda? :D). Of the five operating systems assessed in the last six months of 2007, Microsoft Windows had the shortest average patch development time of six days based on a sample set of 22 patched vulnerabilities none of the vulnerabilities affected third-party applications.48 this is shorter than the average patch development time of 18 days in the first six months of 2007, based on a sample set of 38 vulnerabilities, including two vulnerabilities that affected third-party applications. red Hat had the second shortest average patch development time during this reporting period, with an average of 32 days for a sample set of 136 vulnerabilities. All of these vulnerabilities affected third-party applications. this figure is less than the average of 36 days in the first half of 2007, which was derived from a sample set of 91 vulnerabilities. ninety of these vulnerabilities affected third-party applications. Inni developerzy, jak HP czy Sun, sprawowali się jeszcze gorzej. A więc stwierdzenie, że w przypadku Linuksa dziury łatane są w kilka dni jest kolejnym mitem rozpowszechnianym przez nieświadomych fanbojów. Na przykład wg. Secunii w samym jądrze 2.6.x jest obecnie 11 znanych i niezałatanych dziur. Obserwowanie wysiłków linuksowych fanbojów to bardzo interesujące zjawisko, bo staracie się zaprzeczać faktom. Nawet tak oczywista prawda, że w oprogramowaniu są błędy oraz że jedne są łatane szybciej, jest dla Was nie do przyjęcia. Nie bójcie się, przyznanie że w Linuksie (którego sam na codzień używam, a Windy praktycznie nie tykam) są błędy, nie spowoduje, że Wasz świat się zawali i życie straci sens.

~Zeke

16-02-2010 13:32

@max "O wiele prostsze są 0xFE93919900 ERROR. " Jeszcze warto dodać, że trzeba jak najszybciej przepisać ten łatwy do zapamiętania komunikat na kartkę - przepisać, bo przecież system już nie działa - i to szybko, bo może za chwilę komputer się zrestartuje.

~max

16-02-2010 13:27

"max - Twój argument o kant d... możesz sobie rozbić. Bo jest on dobry też w stosunku do platformy Windows." Mój argument o diagnostyce błędów? Naprawdę trudno odczytać komunikaty z dmesga, co nie? O wiele prostsze są 0xFE93919900 ERROR. "Jeszcze raz powtórzę - fakty, a nie wymysły takie, jak legenda, którą podzielił się z nami max, o Windzie NT, co to rzekomo unieruchomiła okręt na Oceanie Indyjskim. " Co? Chyba nicki pomyliłeś. Idź pielęgnuj swojego Windowsa. Szczególnie rejestr, przyda mu się.

~Zeke

16-02-2010 12:47

"to o błędzie z wygaszaczem. " This has been fixed in the source code repository [[www.h-online.com/security/news/item/Vulnerability-in-Samba-provides-access-to-files-924425.html ]] As a workaround, the developers recommend changing the option wide links under [global] from yes to no (wide links = no) Przy okazji, przypomnij mi, do jakiego systemu dopasowuje się przez Sambę :) [[www.h-online.com/security/news/item/Critical-vulnerability-in-Novell-s-NetStorage-925370.html ]] According to Novell, a patch for OES2 has already been distributed via its patch channel, "Jak więc widzicie, oprogramowania linuksowe, podobnie jak windowsowe, roi się od dziur. " Nie dociera do ciebie różnica: w linuksach błędy są łatane na bieżąco, w Windowsach dziura zostaje na miesiące lub lata, bo to przecież nie wina MS. To teraz zastanów się chwilkę nad znaczeniem frazy "roić się od dziur". "Gdybyście mieli konkretne argumenty, posługiwali się faktami" Konkretny argument to dziura i łata pojawiająca się w ciągu najwyżej kilku dni od ujawnienia. Dni - nie miesięcy, nie lat, jak w Windowsach. To są fakty, a nie tłumaczenie, że za BSOD odpowiedzialne są krasnoludki, FUDziarzu.

~zenn

16-02-2010 12:18

Coś poprzedni komentarz nie wchodzi, więc może ten się pojawi: [[www.h-online.com/security/news/item/GNOME-screen-lock-ineffective-in-openSUSE-Linux-Update-928794.html]] - to o błędzie z wygaszaczem. I jeszcze dwa bonusy dla fanbojów Linuksa: [[www.h-online.com/security/news/item/Vulnerability-in-Samba-provides-access-to-files-924425.html]] [[www.h-online.com/security/news/item/Critical-vulnerability-in-Novell-s-NetStorage-925370.html]] A to wszystko tylko z jednego serwisu i z jednego tygodnia. Jak więc widzicie, oprogramowania linuksowe, podobnie jak windowsowe, roi się od dziur. re: max - Twój argument o kant d... możesz sobie rozbić. Bo jest on dobry też w stosunku do platformy Windows. A ja nie klikam na dziwne linki, nie łażę po dziwnych stronach, nie otwieram załączników do poczty... i co mi zrobi malware na Windows? Jeszcze raz powtórzę - fakty, a nie wymysły takie, jak legenda, którą podzielił się z nami max, o Windzie NT, co to rzekomo unieruchomiła okręt na Oceanie Indyjskim. Gdybyście mieli konkretne argumenty, posługiwali się faktami, to nie musielibyście całymi latami pielęgnować legend i zwykłych zmyśleń.

~max

16-02-2010 10:02

re zenn: ja na serwerze nie używam GUI. I co? Co mi zrobi twój wygaszacz ekranu? BSOD nie tylko jest zabawniejszy, ale też zupełnie bezużyteczny. 99.99% użytkowników Windowsa (łącznie z tymi z call center w Redmond) nie wiedzą, jak interpretować komunikaty pojawiające się na BSODzie. Podobna liczba userów nie potrafi diagnozować błędów poawaryjnych. To jest właśnie ta rzeczywistość, fanatyku.

~Zeke

16-02-2010 09:33

@zenn "Mniej fanatycznego zacietrzewienia, więcej kontaktu z rzeczywistością życzę" Pochwal się, misiu, tym kontaktem z rzeczywistością, i podaj linka do swoich rewelacji. A może to tylko fanatyczne zacietrzewienie każe ci takie rzeczy pisać, co?

~agh

15-02-2010 19:29

@zenn "Polegała ona na tym, że komp zablokowany przez usera wygaszaczem ekranu" - źródło poproszę. Z takimi szczegółami, czy dotyczy to każdego wygaszacza ekranu, na dowolnym koncie, z dowolnym menadżerem okien i w dowolnej dystrybucji. Jeśli nie, to dziękuję i stwierdzam, że BSOD jest zabawniejszy. "projektowanym od początku z myślą o bezpieczeństwie" - no cóż, takie były założenia Lin, łącznie z korzystaniem z wielu kont i Twoja ironia nic tu nie zmieni...

~zenn

15-02-2010 17:23

@agh: to mało słyszałeś. W cudownym, niepowtarzalnym, najlepszym na świecie, projektowanym od początku z myślą o bezpieczeństwie, najlepszym i najbezpieczniejszym na świecie systemie, czyli w LInuksie, odkryto ostatnio jeszcze śmieszniejszą lukę. Polegała ona na tym, że komp zablokowany przez usera wygaszaczem ekranu można było odblokować naciskając i przytrzymując przez kilka sekund Enter. Mniej fanatycznego zacietrzewienia, więcej kontaktu z rzeczywistością życzę.

~Gość

15-02-2010 13:25

W skrócie. Syf rozniósł się między jednym windowsiarzem a drugim bo obaj są tępi i nie mają antywirusa mimo że mają system na którego ilość wirusów liczy się w milionach. Te wirusy są tak dobrze napisane że sporo z nich jest kompatybilne z nowymi wersjami Windowsa :-D A teraz chcecie obwiniać kogoś korzystającego z Linuksa bo on ma gdzieś tych dwóch tępaków. jeden przekazał drugiemu wirusa a pendrive winny tak ? :-) Dobre.

~max

15-02-2010 10:51

re 89.72.211.9: Twoja logika jest powalająca. Żeby zaszła sytuacja o której mówisz, konieczna jest wizyta Linuksiarza u Windowsiarza, który nie ma antywira, za to ma syf na kompie. Żeby infekcja się rozprzestrzeniła, Linuksiarz musi iść z pendrivem do kolejnego Windowsiarza, który też nie ma antywirusa. Gdzie tu wina Linuksiarza, dziecko koffane? Sprzątajcie swój śmietnik, to nie będziecie mieli problemu.

~Gość

15-02-2010 10:17

dzieci kochane no jak sie mogly znalezc?przychodzi windowsiarz i ma wirusa - ja mam antywirusa i ciach zlapany...przychodzi linuksiarz i co?tez ma wirusa!!!! bo byl wczesniej u jakiegos windowsiarza i roznosi jakby nigdy nic bo dla linuksa to tylko plik - albo jestescie ograniczeni umyslowo albo nie potraficie czytac ze zrozumieniem...gosc czy jest was duzo?nie ale mam paru takich linuksowych zajawkowiczow i od nich najczesciej jakies dziadostwa na penach - bo reszta znajomych z windowsami ma juz antywirusy dla swietego spokoju mojego i ich

~max

15-02-2010 09:55

Ale troliada. Gimnazjum ma ferie zimowe, zdaje się. Wszyscy wszystko wiedzą i posługują się dobrze dobranymi argumentami. Muszę spróbować zainfekować sobie pendrive pod Linuksem. To może być ciekawe doświadczenie. Następnie spróbuję przesłać falami EEG sygnał do nadajnika TVN, żeby podmienić te bezeceństwa na jedyny godny i sprawiedliwy program Ojca Dyktatora. Tak jak Zeke to napisał: wracajcie grać w kryzysa.

~Zeke

15-02-2010 08:07

@Rince >a przy okazji są całkowicie, totalnie i nieodwracalnie bezużyteczne dla tak zwanego ''''użytkownika domowego''''< O tak. Bo tylko na Windowsie da się przeglądać strony www, tylko na Windowsie da się maila napisać albo zgrać zdjęcia z aparatu cyfrowego, i tylko na Windowsie da się obejrzeć film - bo tym się zajmuje użytkownik domowy, nieprawdaż? Gratuluję, właśnie wygrałeś worek na śmieci w konkursie ekspertów systemowych.

~Rince

15-02-2010 07:01

Zeke - a przy okazji są całkowicie, totalnie i nieodwracalnie bezużyteczne dla tak zwanego ''użytkownika domowego''.

~phi

14-02-2010 23:04

@Zeke - setki tysięcy. Była nawet niejedna nagroda za znalezienie dziur, na przykład w OpenVMS. Szczerze życzę Windows takiej wydajności, stabilności, bezpieczeństwa i audytu. Pokażcie mi windziane cwaniaczki jak zrobić niezawodny audyt działań administratora... W Novellu i OpenVMSie się da.

~Zeke

14-02-2010 18:25

@212.76.33.74 >Większej bzdury dawno temu nie czytałem - tylko kompletny laik może coś takiego napisać. Każdy system ma luki - różnica polega na tym, że w jednym systemie luk szuka tysiąc osób a w drugim jedna< Widzisz, misiu, niektóre systemy są na świecie o parę lub paręnaście lat dłużej niż Windowsy, i luk w nich szukały tysiące osób. Wracaj grać w Crysisa, i tam nazywaj innych równych tobie laikami.

~agh

14-02-2010 13:20

"tylko najczesciej wirusy na pendrive przynosza mi wlasnie linuksiarze" - że co? Jak te wirusy (zapewne zarażające Win) znaleźć się mogły w Linuksie? Tajemniczo przeskoczyły z partycję na partycję? Ukryły się w jądrze Linuksa? Nie - są w systemach "windowsiarzy", którzy nie stosują antywirusów. Co ma do tego Linux, może być mi to wyjaśnił?

~Gość

14-02-2010 12:40

"adam masz racje tylko najczesciej wirusy na pendrive przynosza mi wlasnie linuksiarze" to jest nas tak dużo ? Wybacz ale jesteś albo ograniczony albo siejesz fud. Kiedy otworzę pendrive od kogoś takiego jak Ty to się zobaczy zaraz jakiś dodatkowy pliczek. Roznosicie wirusy i jeszcze narzekacie na kogoś innego bo Wasze beznadziejne problemy nas nie interesują :P Bo powiedz mi gdzie JA mam złapać wirusa na Windowsa ? Aplikacje mam z repo, software legalny itp. Żaden wirus też na moim systemie nie bangla więc nie ma mowy żeby się roznosił na urządzenia przenośne. Śmieszny jesteś. "to prawdziwa sztuka zrobic system dzialajacy na setkach tysiecy konfiguracji i obslugujacy miliony urzadzen" Przepraszam ale Windows w porównaniu do Linuksa obsługuje BARDZO mało urządzeń. Ty lepiej się dowiedz po co ten system powstał oraz kto i do czego go używa. Zdziwisz się. Chyba że do urządzenia zaliczysz 50 odmian karty wifi. To również jest śmieszne. Zwłaszcza że z tych 50 odmian obsłuży tylko kilka. A tak to wymaga zabawy ze sterownikami itp. Nie raz w ogóle nie uświadczysz sterowników przy nowej wersji Windowsa. Te sterowniki które są trafiły na płytę z Windowsem od producenta. Ja podpinam sprzęt i chodzi. Nie bawię się w sterowniki i inne głupoty. W 15 min stawiam pełnosprawny system z pakietem biurowym, kombajnem graficznym itp. W 15 sekund ten system się uruchamia. Ile Tobie zajmuje jedno i drugie ?

~Gość

14-02-2010 11:49

adam masz racje tylko najczesciej wirusy na pendrive przynosza mi wlasnie linuksiarze....bo oczywiscie antywira miec nie musza wiec roznosza caly ten syf jakby nigdy nic. ja tam do ms nie mam nic - to prawdziwa sztuka zrobic system dzialajacy na setkach tysiecy konfiguracji i obslugujacy miliony urzadzen...osx tego robic nie musi a linuksowi to w tym tempie rozwoju nigdy sie nie uda(i z racji jeszcze paru innych rzeczy)

~Gość

14-02-2010 11:34

"nie mają takich luk, bo od początku były projektowane z myślą o bezpieczeństwie." Większej bzdury dawno temu nie czytałem - tylko kompletny laik może coś takiego napisać. Każdy system ma luki - różnica polega na tym, że w jednym systemie luk szuka tysiąc osób a w drugim jedna. Szansa na znalezienie luki w pierwszym przypadku jest tysiąc razy większa niż w drugim.

~agh

14-02-2010 09:49

@Agata2 "W każdym systemie zdarzają się błędy" - ale nie w każdym takie zabawne jak w Win. W końcu o BSOD powodowanym rootkitem i patchem to jeszcze nie słyszałem...

~Zeke

14-02-2010 08:11

@Agata2 "a wg Ciebie da się stworzyć tak rozbudowany system jak Windows bez żadnych luk" Nie wiem, czy wiesz, ale są bardziej rozbudowane systemy - obsługujące bardziej skomplikowany sprzęt, działające w klastrach, i skalowalne do zupełnie małych maszyn - które nie mają takich luk, bo od początku były projektowane z myślą o bezpieczeństwie. Tak. Da się.

~HEH

14-02-2010 07:37

@AGATA Ekhm ta luka miała 13 lat :) pozdrawiam

~Adam

14-02-2010 07:16

@Agata2 "Ale narzekać trzeba na Microsoft, co nie?" Ano trzeba narzekać, bo wtedy M$ coś zaczyna robić, a tak to by palcem nie kiwnął. Wyobraź sobie, że na Linuksa i MacOS X nie potrzeba antywirusa. Wystarczy odpowiednio zaprojektować system i prowadzić odpowiednią politykę bezpieczeństwa. M$ ani jednego, ani drugiego nie potrafi zrobić (albo świadomie nie chce zrobić).

~Agata2

14-02-2010 00:58

@enkidu: a wg Ciebie da się stworzyć tak rozbudowany system jak Windows bez żadnych luk? W każdym systemie zdarzają się błędy, czy to jest Windows, czy też Linux albo Mac Os X... Ale narzekać trzeba na Microsoft, co nie? Microsoft spełnił swoje zadanie, bo lukę szybko załatał. A to, że użytkownicy zapominają o antywirusie/firewallu to wybacz, ale to już wina samych użytkowników.

~Adam

13-02-2010 22:21

Gucio to cienias, własnego cienia się boi. Według mnie to Filip podejrzanie wygląda. Jest wystarczająco inteligentny, aby tego rootkita tam wcisnąć.

~enkidu

13-02-2010 21:24

za blue screen odpowiada rootkit. A kto odpowiada za to, że rootkit ma dostęp do luki, którą próbuje wykorzystać?

~stan

13-02-2010 19:47

przczolka maja to tylko pionek, to gucio stoi za tym wszystkim.

~phi

13-02-2010 19:16

Tad - jedziesz ;) Ramonesa nie widzę, nie wiem czy się wypowiedział, czy już UPC mu odcięło net.

~Adam

13-02-2010 18:49

Że to wina Linuksa, to nie ulega wątpliwości, ale Królewny Śnieżki to ja bym raczej w to nie mieszał. Na pewno o współudział można podejrzewać Misia Uszatka i Pszczółkę Maję.

~J

13-02-2010 17:59

to z pewnością wina jest linuksa i królewny Śnieżki która stworzyła ten os wraz z krasnoludkami...sami zobaczycie są tu tacy komentatorzy - MS-hardcore

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »