Ekran wyboru przeglądarki w Windows
Strona opentochoice.org
"jednak wg producenta Firefoksa wielu użytkowników nie zdaje sobie z tego sprawy i nie wie, co oznaczać może dla nich możliwość wyboru aplikacji do przeglądania Sieci." - Ale Mozilla im to wytłumaczy :> "W Wielkiej Brytanii na zlecenie Mozilli przeprowadzony został sondaż, z którego wynika, że aż 77 procent użytkowników Windows nie wie, że już za kilka dni w ich systemach pojawi się okno wyboru przeglądarki " - I co z tego wynika? Polacy nie mają pojęcia o ciągle zmieniających się...przepisach! "Warto wspomnieć, że w innym badaniu, z kwietnia 2009 r., okazało się, że 40% Brytyjczyków nie wiedziało czym jest w ogóle przeglądarka internetowa. " - A gdyby zapytać ''Kowalskiego'' czym różni się pożyczka o kredytu to wynik mógłby być dwa razy wyższy w negatywnym znaczeniu. "że w momencie konfrontacji z Ekranem Wyboru Przeglądarki będą oni zaskoczeni i zagubieni. Naszym zdaniem, mając na uwadze olbrzymi wpływ, jaki na życie ludzi ma dzisiaj Internet, na mediach spoczywa odpowiedzialność informowania konsumentów" - Media już dzisiaj mówią, który polityk jest cool, a który nie. Jakie postawy i zachowania powinny być akceptowane, a jaki nie, chyba to lekka przesada?!
no właśnie gość....odpowiedniki linuksowe to padaka z 10 letnim zacofaniem w profesjonalnych zastosowaniach...a te jak wiadomo to nie tylko serwery www i bazy danych
buhahahahahahah...ale zapajacowali...wielu uzytkowników nie wie...no bez jaj....mozilla schodzi na psy
Qcad? wez mnie nie rozsmieszaj! tak to mozesz sobie porownac MS painta z photoshopem
Zamotałem się przy końcówce: "Cały czas opowiadał jaki to wielki i mądry jest ten google i że nic więcej nie da się zrobić i nie ma co więcej kombinować."
Ja już wybrałem: Opera. Dla szarych użytkowników to i tak będzie to czarna magia. Nawet gdyby tam wierszem pisali. O ile rozumiem starszych ludzi, to przerażają mnie młodzi, którzy nie odróżniają podstawowych pojęć: google dla nich to przeglądarka a nie wyszukiwarka. Nie potrafią skorzystać z tak podstawej rzeczy jaką są zakładki. Zamiast tego szukają w googlach stron, na które prawie codziennie wchodzą. Totalna porażka. Ostatnio w sklepie "nie dla idiotów", na moje pytanie o parametry urządzenia Bluetooth, młody pracownik sklepu wpisał w google parametry z obudowy, po wyświetleniu strony wyników wyszukiwał odpowiedzi. Jak tylko wypatrzył w tych skróconych wynikach jakąś wzmiankę noszącą znamiona parametrów, to z wielką radością oznajmił, że to jest to co szukam. Mówię mu, że to nie wszystko co chcę wiedzieć. A on z pełną powagą, że więcej zobaczyć to już się nie da. Jakby coś więcej było, to byśmy to tu widzieli. Prosiłem aby kliknął na link ale nic to nie dało. Cały czas opowiadał jaki to wielki i mądry jest ten google i że nie co więcej kombinować. Masakra.
pity dzialaja pod linuksem - istnieje wkoncu wine. co do autocada to sa odpowiedniki np. qcad. Wiecej problemu to jest z malopopularnym sprzetem ktory nie zawsze chce sie dobrze wykryc, jednak pozostale instaluja sie z automatu duzo lepiej.. Programowych odpowiednikow tez jest ogrom tylko trzeba troche poszukac na stronach i znac angielski i miec troche cierpliwosci....
Problem "wyboru" jest o wiele szerszy niz to sie wydaje niektorym i dotyczy rowniez systemu operacyjnego i kompatybilnosci oprogramowania z tym "wybranym" systemem... Ze wzgledu na male wymagania, niezawodnosc i bezpieczenstwo preferuje liniuxa jako system operacyjny do chodzenia po internecie... WIndows XP posiadam swoja drpoga jednak sluzy mi on tylko jako platforma do gier i specjalistycznego oprogramowania (AutoCAD)... NO i jeszcze do sporzadzania rozliczen podatkowych... I boje sie dnia kiedy okaze sie ze juz nikt nie wspiera WindowsXP - nowego kompa pod WIndows7 napewno nie kupie... Mam nadzieje ze do tego czasu wersje takich programow jak pity 2010 beda juz w wersji do linuxa bo bedzie ciezko... Niepredko ale jednak czlowiek sie zasepia jak pomysli... To samo dotyczy mozliwosci wyboru programow do obslugi e-urzedow... Poki co problemy z tym maja tylko przedsiebiorcy ale nalezy zakladac ze za jakis czas e-urzedy beda w polsce codziennoscia... I co w momencie kiedy wybor oprogramowania zawezi sie do tego kompatybilnego z MSwindowS 2030, wymagania minimalne: grafika nvidia g2300 5 GB DDR 9 3200 MHz, procesor core24 sse9 4,5 GHz hydro cooling, zasilacz 1500 W? TYlko siasc i plakac...
HoHoHo to ci wolność wyboru. Jeszcze się Mozilla i Opera zdziwi, że nabiły tylko kabzę Google.
"Naszym zdaniem świadomość użytkowników nie stoi na tak niskim poziomie." A zapytajcie na forum motoryzacyjnym co to jest ''ŚWIECA'', albo na forum leśników co to jest ''SILP''... 2/3 użytkowników będzie znało odpowiedź... Ale zamieńmy te pytania... (chociaż złe przykłady, bo obydwie branże są raczej opanowane przez facetów).. O ile jeszcze leśnicy będą wiedzieli czym jest świeca, o tyle zmotoryzowani nie będą mieli pojęcia czym jest SILP. I tym sposobem można łatwo udowodnić, czy świadomość społeczeństwa (a dokładniej jego grupy) jest duża czy mała.. Można łatwo manipulować wynikami, pytając na odpowiednim portalu.. Jednak gdyby tak zapytać po prostu na onecie - 1/3 może by napisała, że już sobie poradziła bez tego.. Chociaż jak wiemy w Polsce góruje Firefox, więc naprawdę u nas ze świadomością nie jest tak źle :)
No bez przesady. Gdyby wszyscy wiedzieli że będzie okno wyboru przeglądarki w Europie oznaczałoby to... że jest to okno kompletnie niepotrzebne, skoro wszyscy interesują się tym tak bardzo, że zawczasu wiedzą jakie będą aktualizacje Microsoftu...

