Ambasada Rosji, obojętnie w jakim kraju to wg prawa międzynarodowego terytorium rosyjskie. Mogą tam mieć co im się podoba i Koreańczykom nic do tego. W szczególności mogą sobie założyć internetowe połączenie radiowe (np. satelitarne) i udostępniać je np. na zasadzie kafejki obywatelom rosyjskim przebywającym w Korei Płn.
re KN: co ma prawomiędzynarodowe do rzeczy? Wiesz w ogóle o czym jest ten news? Przeczytaj tytuł, może cię oświeci. Z tym internetem to prosta rzecz - jest jeden WAN, którego używają obywatele i wąska nitka do normalnego Internetu, którego używa kilku urzędasów + wierchuszka.
Może powstanie z tego godny rywal dla Windy i zdetronizuje pozycje M$.
Tak, a Korea Północna należy oczywiście do tych państw, które przestrzegają wszelkiej maści praw międzynarodowych, praw człowieka itp. :P
oświeć nas maluczkich o wielki @~KN
@~jabkowy: Niestety mało wiesz o prawie międzynarodowym i jego konsekwencjach.
Piszecie, że internet w Korei jest "zamknięty" w obszarze Korei więc teoretycznie student nie powinien mieć dostępu do neta nawet w ambasadzie :)
@emzol: musisz też pamiętać, że KRLD chcąc nie chcąc musi takich "studentów" prosić o pomoc. Czerwoni zrobili z tego kraju zamordystyczny skansen, więc od kogoś muszą się uczyć.
@emzol Bo to i taki student... :) Myślisz, że byle studenciaka wysyła się do ambasady, żeby przypadkiem odkrywał, czego używają w Korei? :)
Nie wiem, czy wierzyć temu "studentowi z Rosji, który pisze na swoim blogu z rosyjskiej ambasady w Korei Północnej". Jakoś to dla mnie mało prawdopodobne, żeby byle studenciak z INNEGO państwa miał w Korei Północnej dostęp do takich informacji.

