W 2010 r. uważajmy na scareware

Twórcy oprogramowania typu scareware mogą zarobić w 2010 r. nawet 300 milionów dolarów - ostrzega McAfee. Zdaniem firmy antywirusowej nawet najbardziej zaawansowani użytkownicy komputerów są podatni na takie oszustwa.
Scareware to stosunkowo nowa kategoria szkodliwego oprogramowania - są to aplikacje udające antywirusy, których podstawowym zadaniem jest wyłudzenie pieniędzy od użytkownika. Internauta otrzymuje wyświetlane na ekranie fałszywe komunikaty o niskim poziomie zabezpieczeń komputera a następnie oferty zakupu programu, który ten poziom "znacząco podniesie".

To oczywiście nieprawda, jednak metoda okazuje się wyjątkowo skuteczna. Firma McAfee odnotowała w ubiegłych dwóch latach aż 660-procentowy wzrost liczby programów scareware. Spółka szacuje, że w 2010 r. zyski cybeprzestępców płynące z rozpowszechniania fałszywych antywirusów mogą osiągnąć nawet 300 mln USD.

Rosnąca popularność tej metody ataku wynika z prostego faktu - jest ona znacznie skuteczniejsza niż standardowe sposoby wykradania danych użytkowników. Użytkownicy nie są okradani, ale sami dobrowolnie wpłacają pieniądze przestępcom, wierząc, że zapewni im to bezpieczeństwo.

Z tego powodu McAfee uruchomiła usługę Consumer Threat Alerts, dzięki której użytkownicy mogą otrzymywać doniesienia o najnowszych zidentyfikowanych zagrożeniach sieciowych. Spółka radzi też, by z daleko idącą rezerwą odnosić się do wszelkich okienek pop-up zachęcających do pobierania oprogramowania antywirusowego lub przeprowadzenia "bezpłatnego skanowania systemu". Warto też poszukać informacji o producencie rzekomego antywirusa.

Tagi: fałszywe antywirusy
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (9)

~Wielblad

16-09-2010 19:03

Nie ma co sie dawac, tymbardziej oszczedzac na oprogramowaniu, mnostwo jest dostepnych w sieci zabezpieczen, jednak naprawde skutecznych niewiele, aktualnie spyware doctor z antywirusem od PC tools, moge zaliczyc za jeden z bardziej udanych

~Gość

16-03-2010 09:28

" oni sami muszą pisać i modyfikować skrypty o ile chcą mieć coś ponad standard i trywialność (i shellowe i php i javascript itp.)" Bo z Windowsa nie wyjdziesz poza trywialny standard :P Poza tym tdd to tylko jedno z wielu podejść. Więc nie wykazuj się ignorancją bo zaraz znowu zaczniesz tu pisać że Microsoft ma nieskryptowy javascript...

~och ty karol

15-03-2010 18:08

@Gość IP: 195.164.254.135 15-03-2010, 11:50 Przykład, który podałeś wskazuje na jedno, jeżeli pozostawia się niedoświadczonemu użytkownikowi możliwość instalacji czegokolwiek wymagającego tak wysokich uprawnień (pisanie po Rejestrze Windows) to zawsze, wcześniej czy później, kończy się to problemami. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent "wirusów" nic nie zdziała na koncie użytkownika o ograniczonych uprawnieniach, można je "wygarnąć" skanerem online. Pracując na "adminie" sam prosisz się o kłopoty.

~phi

15-03-2010 14:57

To już nie jest ten Tadzio co kiedyś, teraz IDG wynajęło płatnego bełkota, który udaje styl Tadzia i jest ciągle pakowany śmieciami marketingowymi Microsoftu. Nieudolnie zresztą.

~Zeke

15-03-2010 14:17

@fffatman Tadziu ma rację, nie ośmieszaj się prymitywnie tylko bełkotliwie, jak on sam! :P Promujmy ośmieszanie się z klasą - dla ograniczonych do Windowsów!

~max

15-03-2010 13:40

A jak to się stało, tadziu, że nie wypowiedziałeś się na temat poprawek do poprawek do Office''a?

~Gość

15-03-2010 12:19

fffatman: nie ośmieszaj się tak prymitywnie. Dla ograniczonych do linuksów nie ma potrzeby pisać skryptów: oni sami muszą pisać i modyfikować skrypty o ile chcą mieć coś ponad standard i trywialność (i shellowe i php i javascript itp.), które są miernie testowalne (a w zasadzie nietestowalne poprawnie zgodnie z np. tdd) co jest immanentną wadą w/w.

~Gość

15-03-2010 11:50

Personal Internet Security - taki oto program dzieci zainstalowały koledze!!! Zablokował pulpit, antywirusa i panel sterowania (nic nie usunął - dokumenty z pulpitu były dostępne z po. Nie można go było usunąć nawet z pozycji trybu awaryjnego. Dopiero cofnięcie systemu sprzed instalacji programu przywrócił komputer do życia. Przy próbie de instalacji program prosił o wpłatę kasy na pełną wersję, przy czym wykrywał 42 różne zagrożenia (trojany i wirusy!!!). Graficznie super :) ale nie polecam - choć to darmowy SUPER WIRUS

~fffatman

15-03-2010 11:24

Ach, ach, już sie boję, tad pewnie już pisze prosty skrypt w VS.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »