W serwisie aukcyjnym Allegro sprzedawane są używane dyski twarde. Można się domyślać, że wielu sprzedających mogło nie zadbać o skuteczne usunięcie przechowywanych danych. Skuteczność odzyskiwania danych na świecie wynosi obecnie 78%. Uzyskanie takich rezultatów w warunkach domowych jest praktycznie niewykonalne. Tylko profesjonalne laboratoria dysponujące odpowiednim sprzętem, oprogramowaniem i fachową kadrą mogą odzyskać dane utracone w naprawdę trudnych sytuacjach, jak powódź lub pożar. Możliwy jest odzysk danych z różnego rodzaju nośników, od tradycyjnych dysków twardych, przez płyty CD, DVD i pamięci USB, aż po karty pamięci, kamery cyfrowe czy telefony komórkowe.
Na polskim rynku działa wiele mniejszych i większych firm oferujących odzyskiwanie danych. Ceny niektórych są przystępne, a inne kierują swoją ofertę głównie do firm i klientów instytucjonalnych. Decyzja o tym, czy zamiast skorzystania z usług specjalistycznej firmy lepiej podjąć się samodzielnego odzyskania danych zależy od kilku czynników. Z pewnością ważną kwestią jest budżet, którym dysponujesz. Jeśli masz pewność, że i tak nie skorzystasz z usługi profesjonalnego laboratorium, to przetestowanie darmowych rozwiązań raczej nie pogorszy twojej sytuacji. Pamiętaj także, że odzyskanie danych w amatorskich warunkach jest możliwe przy uszkodzeniach logicznych. Nie należy jednak podejmować się naprawiania dysku, który uległ fizycznemu uszkodzeniu, o ile nie masz odpowiedniej wiedzy.
Co do domowego odzysku danych to jak są tylko skasowane/nadpisane to wszystko ok, ale ja muszę odzyskać dane z dysku, którego nawet bios nie widzi. Pewnie elektronika padnięta. Zamieniałem ją już z identycznego dysku (a nie było łatwo go zdobyć) ale dalej nic, talerze się kręcą, głowica pracuje a dysku nie widać. Czy pozostaje mi tylko firma na O? Czy może i oni nie poradzą, bo serwis producenta umył ręce od swojego dysku.
Jeżeli chodzi o Recuva to fakt, że znajduje skasowane pliki, ale w większości ich nie odzyskuje, lub nie robi tego w całości. Pliki po odzyskaniu nie dają się często otworzyć. Bardzo dobrym programem jest TestDisk&PhotoRec. W porównaniu z Recuva działa wyśmienicie. Trwa to dosyć długo, ale efekt b.dobry. Polecam
re Mery: kilka razy podawał linka do swojej strony - była na domenie .lt. Doskonale sobie radzi i nijak nie psuje to odbioru jego wypowiedzi. Po prostu jest to jakby jego znak rozpoznawczy.
@Max Owszem łamana polszczyzna to okzo. Łamana dlatego, że okzo jest Litwinem, który i tak w niezłym stopniu radzi sobie z polskim. Na elektrodzie pomagaliśmy mu poprawiając jego posty.
->85.128.36.194 Masz w pewnym sensie rację. Jednokrotne zapisanie zerami spowoduje zatarcie danych dla odzyskiwania w warunkach amatorskich. Pytanie, czy istnieje możliwość tak precyzyjnego szacowania warunków odczytu, by uzyskać +/- poprzedni bajt - np. metoda czasów odczytu dla tego celu nie nadaje się w ogóle (za mała precyzja pomiaru czasu). Mylą się też lansujący tzw. algorytm Gutmana, i teraz przed nim przestrzegam - otóż te magiczne szablony są dla dysków MFM/RLL 20, 40 no, może 80MB. Pamiętam jakiś PC Magazine w którym twierdzono, że te szablony są o kant d.. potłuc już dla dysków ESDI. A chodziło o to, by uniknąć identyfikacji przeplotu (w pierwotnej wersji alg. Gutmana zalecane było zmienić przeplot) co pomaga w zidentyfikowaniu, wizualnie powiedzmy, "położenia ścieżek" (naprawdę jest to nieco bardziej złożone, a fizyczne położenie ścieżek się nie zmienia). Tyle, że dyski RLL 2/7 już dawno wyszły z użycia, MFM pozostało w dyskietkach. Nikt nie ustawia przeplotu HDD, bo to dysk już ma we własnej elektronice.
A misie fimik urywa po impreesskach, to tysz da sie naprawic? prosze o odpowiedz gg:15516859
Ja do odzyskiwania danych z uszkodzonych płyt CD i DVD używam programu CD/DVD Diagnostic.Poradzi sobie i z porysowaną płytą jak i źle wypaloną.Naprawdę polecam go.
re Mery: problem nie dotyczy wyłącznie marketingu i Polski. To jest mega przekręt, a nie zwykły marketing. Zauważ, że w USA opracowano specjalny genialny algorytm, które przydatność jest zerowa. Ktoś za to zapłacił, ktoś podpisał, ktoś zaopiniował. W dobie kryzysu za takie numery idzie się (a przynajmniej do cholery powinno się iść) siedzieć. A za linka do elektrody dziękuję - bardzo ciekawa dyskusja. PS. Czy mi się wydaje, czy w specyficznym polskim jednego z fachowców na elektrodzie rozpoznaję słowa okzo_okzo z forum idg? Zawsze miał sporo ciekawych rzeczy do powiedzenia i zawsze był bardzo cięty na Ontrack:)
@max to się nazywa marketing, który często polega na żerowaniu na niewiedzy klientów. Są w Polsce i nie tylko tu osoby z ogromną wiedzą, które potrafią zrobić więcej niż laboratoria DR. Znam nawet przypadki ratowania danych po ekspertyzie przez lab, który stwierdził, że się nie da. Geniusze sektora DR znają politykę takich firm i trzymają się od nich z daleka. Zajrzyjcie czasem w podany link z elektrody i przyjrzyjcie się działowi odzysku danych, a to tylko namiastka.
Szczerze mówiąc to nie wierzę w "laboratoria i specjalistyczne firmy", myślę że one po prostu żerują na lamerach. Całe to ich odzyskiwanie sprowadza się do odpalenie programiku i automatycznym szukaniu co tam jeszcze widać...
No to niezłe kwiatki, panowie. Ile sprzedano bezużytecznych programów do shreddingu, ile wyasygnowano pieniędzy na niepotrzebne algorytmy do 35-krotnego nadpisywania dysku, ile zrobiono bezwartościowych ekspertyz (firma na O. w tym celuje)...
Coś jeszcze na temat zerowania: [[http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1237681.html]]
Ciekawe jaka cenzura prewencyjna wycięła moje dwa wpisy z wyjaśnieniami dlaczego jednokrotne zerowanie jest wystarczające. Gość@16-03-2010, 12:02 i @16-03-2010, 14:05 Podał wszystko na ten temat.
martenzyt: MS Windows udostępnia oczywiście dostęp do sektorów dyskowych, w tym z wczytywaniem zawartości błędnych sektorów itd. - oczywiście nie z interfejsu użytkownika ale dla programistów jest, sam to używałem zarówno lata temu jak i całkiem niedawno. Co do pozostałości magnetycznej innej po nadpisaniu zera na jedynce (innej od nadpisania zera na zerze) to we współczesnych dyskach (nawet ze specjalnym sterownikiem sprzętowym udostępniającym analogowo sygnał z głowic itp.) poziom szumów i błędów jest tak duży, że nawet w celach szpiegowskich jest to operacja nie przynosząca większych efektów - owszem można stwierdzić, że z niezbyt wiarygodnym prawdopodobieństwem sektory były zapisane czymś innym niż same 0. Nawet gdyby dany plik był setki razy zapisany na dysku jako identyczna kopia i znalibyśmy z góry sektory każdej z kopii, to po zerowaniu sektorów i tak rezultaty praktyczne (minimalizowanie błędów z wielu odczytów) są zupełnie niezadowalające - odzyskiwany poprawnie 1 na ok. 100-150 znaków (zależnie od materiału i technologii) - więc w praktycznych sytuacjach jest dużo pracy i praktyczny brak użytecznych wyników.
czy znacie program do odzyskania danych ze skasowanej płyty CD-RW
markac widac nie masz bladego pojęcia o funkcjonowaniu dysków twardych...nawet jednokrotne zerowanie bezpowrotnie usuwa dane i jakikolwiek odzysk jest niemozliwy...juz nie jeden wymyslał jakies echa magnetyczne które w przypdaku dysków zwyczajnie nie istnieją - to nie kaseta magnetofonowa czy wideo.......juz nie jeden próbował udowodnic że sie da i nikomu sie nie udało...wystarczy mhdd z funkcja erase i mamy problem z głowy(zero na dysku w kazdym ale to kazdym sektorze) oczywiście zaraz jest wielki hałas na ten temat bo te firmy zarabiaja na tym miliony - w wiekszości na odzysku danych z kosza, po formacie itp co zrobi byle pajac 3 kliknieciami artykuł kompletne dno - i pod wzgledem merytorycznym i jakim kolwiek innym...jeszcze mogli dopisac krool ontrack radzi...
->Markac Windows nie, są specjalne karty do dysków umożliwiające takie operacje. A artykuł... niestety kiepsko. Sporo z moich "strzałowców" czyli dysków wydających nieregularne strzelanie, miało problemy w zupełnie innym niż mechanika miejscu - problem z odczytem strefy serwisowej. Czasem można to naprawić przez wgranie modułów jeszcze raz. Niestety w sieci panuje spisek firm odzyskujących dane, więc oprogramowanie (rosyjskiej produkcji) zdobyć jest dość ciężko, a po poradniki należy sięgać do Web Archive - cenzura już dawno je usunęła.
@Mery: "Teoria wielokrotnych przebiegów losowymi danymi jest śmieszna i całkowicie pozbawiona sensu - jeden cykl zerowania powoduje bezpowrotną utratę wszystkich danych." I tutaj trochę bym mógł cie zaskoczyć, ale poczytaj trochę. Nadpisując nawet więcej niż jeden raz, możesz odzyskać dane, nie mówię, że w pełni, to co było zapisane przed nadpisaniem. Nie wiem jak to programowo wygląda, bo nie wiem czy system Windows w ogóle udostępnia takie API, żeby odwoływać się bezpośrednio do dysku, ale słyszałem, że jest to możliwe i używane są pewnie inne programy do tego celu ze specjalnym systemem. Nie zapominajmy, ze dysk posiada zapis magnetyczny i posiada sektory do korekcji błędów.
"czy przypadkowe nadpisanie jednego systemu operacyjnego innym, co czasami zdarza się np. w przypadku nowych i niedoświadczonych użytkowników Linuksa." Ciekawe dlaczego im a innym nie.
@Mery W warunkach laboratoryjnych można odczytać do około 10 przebiegów wstecz.
Znów temat de facto o niczym bo konkretów jak zawsze zero. Co do programowego unicestwiania zawartości nośnika to wskażcie jeden LAB sektora DR, który odzyska cokolwiek po jednym przebiegu zerowania dysku - czymkolwiek MHDD, Linuksowe DD rezultat jest ten sam - sektor po sektorze nadpisuje się zerem. Teoria wielokrotnych przebiegów losowymi danymi jest śmieszna i całkowicie pozbawiona sensu - jeden cykl zerowania powoduje bezpowrotną utratę wszystkich danych.

