Przeglądarka Microsoftu traci pozycję w UE

Wprowadzenie okna wyboru przeglądarki w nowym systemie operacyjnym Microsoftu przełożyło się na stratę udziałów w rynku Internet Explorera w krajach europejskich.
Od czasu wprowadzenia na początku marca przez Microsoft okna wyboru przeglądarek udział Internet Explorera w rynku minimalnie spadł. W marcu 2010 r. we Francji IE zanotował spadek o 2,5 punktu procentowego, we Włoszech o 1,3 punktu procentowego, natomiast w Wielkiej Brytanii o 1 punkt procentowy. Statystyki pochodzą z danych firmy Statcounter.

W ubiegłym tygodniu Opera Software informowała o zwiększonej liczbie pobrań firmowanej przez nią przeglądarki, w czym duży udział miało wprowadzenie okna wyboru przeglądarek. Według danych Opery Software aż 77 proc. pobrań przeglądarki z ekranu wyboru przeglądarki pochodziło z Polski. Dane zebrano między 12 i 14 marca ze statystyk pobrań Opery.

Wprowadzenie ekranu wyboru przeglądarek sprawiło, że wzrosła także liczba nowych użytkowników przeglądarki Mozilli - Firefoksa.

Skąd to okno?
Ekran wyboru przeglądarek pojawił się po kilku lat walki z monopolem Internet Explorera, instalowanego domyślnie wraz z systemami rodziny Windows. W 2007 r. na złożenie skargi antymonopolowej zdecydowała się Opera Software, producent przeglądarki Opera. Po niespełna dwóch latach, Microsoft i Komisja Europejska osiągnęły porozumienie. W efekcie firma z Redmond zgodziła się na udostępnienie okna wyboru przeglądarek, dając tym samym użytkownikom swoich systemów możliwość wyboru aplikacji za pomocą której chcą przeglądać Internet.

Okno wyboru przeglądarek jest też krytykowane. Powodem jest to, że oczom użytkowników pokazuje się jedynie kilka najpopularniejszych przeglądarek - Chrome, Opera, Internet Explorer, Mozilla Firefox i Safari. Nie ma żadnych informacji, że okno można przewinąć i zainstalować inne przeglądarki.

Historię sporu Microsoftu z Unią Europejską można prześledzić w artykule "Będzie okno wyboru przeglądarki w Windows".

źródło: Reuters
Tagi: Internet Explorer, okno wyboru przeglądarek, Opera, Windows 7
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (8)

~max

24-03-2010 15:06

No i jak, tadziu, wyrocznio z koziej wólki? Nie odpowiesz?

~max

24-03-2010 11:19

tadek ponownie nabzdurzył: "na razie to akcje i wartość i dochody MS wzrossły przz czas kryzysu ok. 1.5 raza" a to ciekawe. Rzut oka na wykres cen akcji MSFT na przestrzeni ostatnich lat pokazuje, że cena praktycznie się nie zmienia od roku 2001-ego. Wiesz, co to oznacza dla inwestorów? W marcu 2000 (10 lat temu) cena wynosiła 50$, w 2001 spadła do ok. 30 i na tym poziomie utrzymuje się niemal cały czas, za wyjątkiem wachnięcia w 2009, które dotyczyły WSZYSTKICH spółek na giełdach, nie tylko MSFT na NYSE. Właściwie nie oczekuję od ciebie znajomości prawideł giełdy, ale skoro się na czymś nie znasz, to mógłbyś się na ten temat nie wypowiadać.

~Zeke

24-03-2010 09:34

Tadziu, zmienianie nicka czy IP ci nie pomoże, bełkoczesz zawsze tak samo. "Ludzie głosujący swoimi dużymi pieniedzmi mieli rację a nie jacyś [...] nawiedzeni." To prawda. Wszędzie, gdzie są duże pieniądze, nie pomoże bełkot nawiedzonych marketoidów z MS - przechodzi się na rozwiązania dające dużą wydajność, czyli w praktyce każde inne, tylko nie Microsoftowe. Dla mnie najlepszym przykładem dużych pieniędzy są giełdy papierów wartościowych - przypomnij czytelnikom, Misiu Bełkotku, ile jest jeszcze giełd, które NIE przeszły z rozwiązań MS na rozwiązania oparte o Linuksy. A wracając do tematu, udział IE w rynku spadał i bez okienek wyboru. Jeśli producent nie jest w stanie nadążyć za trendami rynkowymi, to z tego rynku odpada - niezależnie od tego, czy jest producentem samochodów, młynków do kawy czy oprogramowania.

~Wesoły

24-03-2010 09:30

Nawiedzona to jest Twoja pisownia. Marsz do szkoły a potem pisać do ludzi @85.222. Open Source ma się dobrze. Świetny przykład na rynku przeglądarek gdzie przodują właśnie produkty Open Source a te zamknięte (IE) są na szarym końcu. Open Source wypiera powoli zamknięte oprogramowanie bo daje coś czego ono nigdy nie może dać. Pełną elastyczność i niskie koszta. Nie mówiąc o dobrej jakości.

~gość

23-03-2010 21:27

na razie to akcje i wartość i dochody MS wzrossły przz czas kryzysu ok. 1.5 raza - co dawało szansę ludziom normalnym zarobić dowolni dużo. Wyznawcy open source czy wręcz linuksa dalej musieli (na ogół) tracić z powodu swoich wierxzeń. Ludzie głosujący swoimi dużymi pieniedzmi mieli rację a nie jacyś linuksiarze i inni nawiedzeni.

~Wesoły

23-03-2010 20:58

Też mi nowina. Przecież IE ciągle traci tak czy siak. W tempie geometrycznym :-D

~danniello

23-03-2010 14:53

Gdyby nie to że przeczytałem o tym w necie przed "łatką", to gdyby samoistnie wyskoczyło mi takie okienko reklamowe to uznałbym że właśnie złapałem trojana. Na szczęście to "tylko" UE walczy z wiatrakami;) Czekam teraz na okno wyboru Bootloadera, grafiki w czasie ładowania systemu, wyboru menedżera okien, wyboru sterownika, wyboru między DirectX a OpenGL, itd. Dobrze że Linux ma udziały w rynku na poziomie błędu statystycznego bo tam to dopiero można by narobić "uświadamiających" okienek...

~db

23-03-2010 14:20

Konkurencyjny serwis o dobrych programach interpretuje te same dane inaczej, zauważając, że ze zmianą o 1 punt procentowy mamy do czynienia co weekend, gdy ludzie przesiadają się pomiędzy komputerami w pracy i w domu. IE owszem traci jak napisano w tytule, ale przeraźliwie wolno mimo wprowadzenia ekranu.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »