No i jak, tadziu, wyrocznio z koziej wólki? Nie odpowiesz?
tadek ponownie nabzdurzył: "na razie to akcje i wartość i dochody MS wzrossły przz czas kryzysu ok. 1.5 raza" a to ciekawe. Rzut oka na wykres cen akcji MSFT na przestrzeni ostatnich lat pokazuje, że cena praktycznie się nie zmienia od roku 2001-ego. Wiesz, co to oznacza dla inwestorów? W marcu 2000 (10 lat temu) cena wynosiła 50$, w 2001 spadła do ok. 30 i na tym poziomie utrzymuje się niemal cały czas, za wyjątkiem wachnięcia w 2009, które dotyczyły WSZYSTKICH spółek na giełdach, nie tylko MSFT na NYSE. Właściwie nie oczekuję od ciebie znajomości prawideł giełdy, ale skoro się na czymś nie znasz, to mógłbyś się na ten temat nie wypowiadać.
Tadziu, zmienianie nicka czy IP ci nie pomoże, bełkoczesz zawsze tak samo. "Ludzie głosujący swoimi dużymi pieniedzmi mieli rację a nie jacyś [...] nawiedzeni." To prawda. Wszędzie, gdzie są duże pieniądze, nie pomoże bełkot nawiedzonych marketoidów z MS - przechodzi się na rozwiązania dające dużą wydajność, czyli w praktyce każde inne, tylko nie Microsoftowe. Dla mnie najlepszym przykładem dużych pieniędzy są giełdy papierów wartościowych - przypomnij czytelnikom, Misiu Bełkotku, ile jest jeszcze giełd, które NIE przeszły z rozwiązań MS na rozwiązania oparte o Linuksy. A wracając do tematu, udział IE w rynku spadał i bez okienek wyboru. Jeśli producent nie jest w stanie nadążyć za trendami rynkowymi, to z tego rynku odpada - niezależnie od tego, czy jest producentem samochodów, młynków do kawy czy oprogramowania.
Nawiedzona to jest Twoja pisownia. Marsz do szkoły a potem pisać do ludzi @85.222. Open Source ma się dobrze. Świetny przykład na rynku przeglądarek gdzie przodują właśnie produkty Open Source a te zamknięte (IE) są na szarym końcu. Open Source wypiera powoli zamknięte oprogramowanie bo daje coś czego ono nigdy nie może dać. Pełną elastyczność i niskie koszta. Nie mówiąc o dobrej jakości.
na razie to akcje i wartość i dochody MS wzrossły przz czas kryzysu ok. 1.5 raza - co dawało szansę ludziom normalnym zarobić dowolni dużo. Wyznawcy open source czy wręcz linuksa dalej musieli (na ogół) tracić z powodu swoich wierxzeń. Ludzie głosujący swoimi dużymi pieniedzmi mieli rację a nie jacyś linuksiarze i inni nawiedzeni.
Też mi nowina. Przecież IE ciągle traci tak czy siak. W tempie geometrycznym :-D
Gdyby nie to że przeczytałem o tym w necie przed "łatką", to gdyby samoistnie wyskoczyło mi takie okienko reklamowe to uznałbym że właśnie złapałem trojana. Na szczęście to "tylko" UE walczy z wiatrakami;) Czekam teraz na okno wyboru Bootloadera, grafiki w czasie ładowania systemu, wyboru menedżera okien, wyboru sterownika, wyboru między DirectX a OpenGL, itd. Dobrze że Linux ma udziały w rynku na poziomie błędu statystycznego bo tam to dopiero można by narobić "uświadamiających" okienek...
Konkurencyjny serwis o dobrych programach interpretuje te same dane inaczej, zauważając, że ze zmianą o 1 punt procentowy mamy do czynienia co weekend, gdy ludzie przesiadają się pomiędzy komputerami w pracy i w domu. IE owszem traci jak napisano w tytule, ale przeraźliwie wolno mimo wprowadzenia ekranu.

