Chińczycy nie stosują antywirusów

Napisałeś wirusa i zastanawiasz się, gdzie utworzyć swój botnet? Spróbuj w Chinach. Według najnowszych badań aż kilkanaście milionów komputerów w Państwie Środka nie ma zainstalowanego oprogramowania antywirusowego.
W ujęciu procentowym wygląda to przyzwoicie. Najnowsze badanie pokazało bowiem, że w ubiegłym roku zaledwie 4,4 proc. chińskich internautów nie miało zainstalowanego żadnego programu antywirusowego.

Według szacunków instytucji, które przeprowadziły badanie - China Internet Network Information Center (CNNIC) oraz China's National Computer Network Emergency Response Technical Team (CNCERT), w Państwie Środka z internetu korzysta 384 mln osób. Jak łatwo obliczyć daje to około 17 milionów komputerów na których bezkarnie można umieścić wirusy lub konie trojańskie, wykraść dane czy zbudować botnet.

Beztroskę użytkowników wykorzystują cyberprzestępcy. Blisko połowa chińskich internautów gra w gry online i posiada w nich wirtualne przedmioty. Wiele z nich tracą w wyniku cyberataków. Przestępcy przejmują dane do logowania w grach, a należące do nich wirtualne przedmioty są sprzedane na aukcjach już za prawdziwe pieniądze.

Zjawisko ma tendencję wzrostową bowiem rok wcześniej z niezabezpieczonych komputerów z internetem łączyło się 3,9 proc. internautów.

Rośnie rynek ochrony komputerów
Nic więc dziwnego, że pojawia się coraz więcej firm zajmujących się czyszczeniem komputerów ze szkodliwego oprogramowania. W 2009 r. na ten rodzaj usług Chińczycy wydali około 2,2 miliona dolarów. Obejmowały one czyszczenie komputerów po cyberatakach czy instalację bezpłatnych pakietów antywirusowych pobieranych z Internetu.

Przed Chińczykami kolejne wyzwanie związane z bezpieczeństwem. Coraz więcej z nich surfuje po Internecie korzystając z telefonów komórkowych, na których nie zainstalowano żadnego oprogramowania zabezpieczającego.
Tagi: bezpieczeństwo, Chiny, cybeprzestępczość
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (4)

~Kubi718

08-05-2010 18:02

Nie dość, że wysłane 1 kwietnia, to do tego trzeba wiedzieć, że ChRL to internetowa "czarna dziura"...

~Gość

02-04-2010 20:57

A po co mają stosować :-D Windows rozsypie się niezależnie od tego czy antywirusa ma czy nie. Różnicą jest tylko czas na to potrzebny.

~Tower

01-04-2010 20:47

To do IE8 włamano się w 2 minuty, nie do FF na Linuksie. Syf rozsiewają z Redmont

~ramones59

01-04-2010 15:59

Jak jeszcze doliczyć linuksiarzy i pirackie MSwin. to mamy winnych kto syf i trojany rozsyła innym.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »