Czareq mozesz sie do mnie odezwac ? Potrzebuje urzadzenie o ktorym mowisz wrc1 @ wrc1.pl
Faktycznie zabezpieczeń w magistrali OBD nie ma bo o tym mowa. Ale też nie powinno ich tam być bo jak wcześniejsi rozmówcy pisali to jest interfejs diagnostyczny a nie USB w radiu... Sam mam już za sobą projekty wykorzystujące ten interfejs. Na zlecenie zrobiłem urządzenie, które oblicza ilość zużywanego paliwa na podstawie odczytów z silnika za pomocą tej magistrali (mikrokontroler, wyświetlacz itp...). Jeśli miałoby to być teraz zaszyfrowane albo wymagało specjalnego hasła do którego dostęp miałyby tylko autoryzowane serwisy to faktycznie byłoby bezpieczniej ale też stanąłby rozwój amatorskich rozwiązań w tej dziedzinie. Na youtube jest pełno filmików pokazujących amatorskie konstrukcje z użyciem tego interfejsu. Poza tym po co haker miałby wyłączyć hamulce podczas jazdy ? Wtedy musiałby siedzieć w tym aucie aby podłączyć owe urządzenie a to prowadzi chyba do nagrody Darwina ;)
Faktycznie zabezpieczeń w magistrali OBD nie ma bo o tym mowa. Ale też nie powinno ich tam być bo jak wcześniejsi rozmówcy pisali to jest interfejs diagnostyczny a nie USB w radiu... Sam mam już za sobą projekty wykorzystujące ten interfejs. Na zlecenie zrobiłem urządzenie, które oblicza ilość zużywanego paliwa na podstawie odczytów z silnika za pomocą tej magistrali (mikrokontroler, wyświetlacz itp...). Jeśli miałoby to być teraz zaszyfrowane albo wymagało specjalnego hasła do którego dostęp miałyby tylko autoryzowane serwisy to faktycznie byłoby bezpieczniej ale też stanąłby rozwój amatorskich rozwiązań w tej dziedzinie. Na youtube jest pełno filmików pokazujących amatorskie konstrukcje z użyciem tego interfejsu. Poza tym po co haker miałby wyłączyć hamulce podczas jazdy ? Wtedy musiałby siedzieć w tym aucie aby podłączyć owe urządzenie a to prowadzi chyba do nagrody Darwina ;)
Sorry ale jak złodzieje ukradną komputer pokładowy warty 6000zł to chyba taniej jest podpiąć laptopa z odpowiednim softem.
Ale jak w Chinach zaczną produkować moduły WiFi włączane do gniazd diagnostycznych, to po każdym pobycie w samochodzie obcej osoby (w serwisie, czy nawet na myjni ręcznej), trzeba będzie sprawdzać czy do złącza diagnostycznego nie ma podpiętej jakiejś "pluskwy".
dokładnie tak jak pisze ciekawy - wszystko robione jest za pomocą odpowiednich modułów instalowanych dodatkowo - nie ma to żadnego dostępu do złącza serwisowego - odczyt z tego złącza tylko w serwisie i za pomoca specjalistycznej aparatury....żadnej mozliwości zdalnej kontroli---ktoś sie zapędził w rozważaniach
Dokładnie. Systemy monitorowania nie mają nic wspólnego z ECU w samochodzie. Nawet tzw. zdalne wyłączenie realizuje się przez osobny moduł który musi być zainstalowany odpowiednio, żeby przerwać określone obwody (np. pompy paliwowej) a ECU nie ma nic z tym wspólnego.
Pierwszy raz słyszę, by ktoś jeździł samochodem z podłączonym systemem diagnostycznym do komputera, który z kolei jest podłączony do (mobilnego) internetu, który na dodatek namierza hacker! Dla mnie to artykuł śmieć! Owszem, może taka możliwość istnieje, ale nie przypuszczam, by taka sytuacja gdziekolwiek nastąpiła!
Faktycznie - włączenie radia jest bardzo niebezpieczne! A jak podłączę do obwodu wyłącznik sterowany radiowo, to mogę nawet zdalnie wyłączyć światła stopu w trabancie!
Zrobili to radiowo, ale przez podłączenie do portu modułu, który dopiero był sterowany radiowo. Czyli nadal nie można tego zrobić bez otwierania pojazdu.
Ależ takie gniazda diagnostyczne są w wyraźnej większości modeli z początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Większość firm oferujących systemy monitorowania floty samochodowej, daje taką możliwość aby zdalnie (zwykle sms, czasem satelita czy radio), przestawić działanie podzespołu samochodu, jednak jest to nielegalne podczas jazdy. Można wtedy np. zablokować zapłon, ale można tez ambitniej: pobrać dane, przetworzyć i wysłać polecenia modyfikacji pracy czy zlecić pracę dla ew. dodatkowych serwomechanizmów itd. zależnie od np. prędkości czy położenia lub stanu zbiornika paliwa, temperatur, obrotów, czujników otwarcia drzwi itd itd. Tylko zwykle pytanie jest po co, wyjąwszy przypadek blokady przez np. odcięcie lub przeprogramowanie przy kradzieży.
A po co jest te gniazdo diagnostyczne w samochodzie? Po to żeby ładnie wyglądało? To tak jakby mieć komputer po to żeby na niego popatrzeć... Do gniazda diagnostycznego podłączone są moduły elektroniczne. Moduły te mają swoje funkcje które dzięki gniazdu diagnostycznemu można testować. (Protokół transmisji zawiera komendy TEST_IO). Mnie to wogóle nie dziwi ale robienie z igły z widły jest nie wporządku. Dlaczego ludzie patrzą na to jako błędy w bezpieczeństwie? Czy to oznacza że jak się wejdzie do samochodu i odkręci kierownice to też jest błąd w bezpieczeństwie? Bo co ? Bo kierownica nie jest zapezpieczona przed odkręceniem za pomocą klucza? Trochę rozsądku...
Hmmm fajnie by było gdyby jeszcze można było to zrobić radiowo ;)

