Przeczytałem, mam wrażenia ze czytam artykuł z poprzedniej epoki. Z góry osądzono, ożywając sformułowania "NAJWIĘKSI OSZUŚCI". Nikogo nie bronię, jeszcze nic nie kupiłem na Allegro. Ale ten wykwintny język mnie bulwersuje. W dobie full demokracji jest to jak Kronika Filmowa z lat 50-tych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dalszych takich tekstów życzę jako rozwoju demokracji i osądzania. Ja też mam swoje lata i jeszcze co nieco pamiętam. Być może poza kształtowaniem polityki fiskalnej jest polityka trójek robotniczych, wywieszania podobizn "NAJWIĘKSZYCH OSZUSTÓW" przed dworcem wrocławskim. Teraz są większe możliwości TV, internet a może i jeszcze coś innego.... ? Kto się poczuł urażony to serdecznie przepraszam ale tak 50 lat do tyłu to było nośne . Teraz już nie!!!!!
znam ludzi ktorzy sprzedali np 60 samochodów w średniej cenie 5 000 zł (zarobili okolo 900 - 2000 zł) i nie płacili podatku. I co wy na to ?
re Gość 87.205.65.33: chyba nie zdajesz sobie sprawy z kosztów działania urzędu skarbowego. Ściągalność w Polsce jest na niskim poziomie, a koszta utrzymywania zawiłego systemu podatkowego ogromne. Dlatego mimo wszystko unika się ścigania leszczy, no chyba że... na pokaz lub dla wykazania chwilowych wyników.
czas pracy urzędnika też jest kosztem, a ktoś w końcu musi porównać to zeznanie podatkowe z transakcjami, a skoro tak, to znaczy, że nie mają żadnego systemu który by w sposób automatyczny wygenerował "wezwanie" i robią to na piechotkę przy użyciu podstawowych narzędzi : )
@max Odpowiedz jest oczywista: TAK. Bedzie to dla nich opłacalne ponieważ: - nie tracą czasu - program sam poda im listę osób oraz kwotę na jaką towary sprzedali... - jedynym kosztem będzie dla nich wysłanie wezwań, do osób które nie uwzględniły tego w swoich zeznaniach podatkowych, - kary są dość duże, a więc zarobek urzędu również...
@max "Chodzi o osoby, które zawierają powyżej 1 tys. transakcji rocznie." Więc pojedynczych pionków nie będą inwigilować, a czemu to sam sobie odpowiedziałeś - nie opłaca się.
Ciekawe, czy dobiorą się do tyłka również indywidualnym sprzedawcom, ludziom, którzy sprzedali towar za powyżej 1k zł. Niby mają do tego prawo, ale czy taki ruch ze strony skarbówki będzie opłacalny?
Ach, żeby tak karali tych co wałów przeciwpowodziowych nie wybudowali na czas.

