[[www.ipad.pl]] na sprzedaż
Ludzie. Jeśli Wam się IDG nie podoba to jego nie czytajcie. Kiedy bym nie wszedł w jakiś artykuł to znajduję 100 komentarzy super expertów jaki to ten artykuł nie jest beznadziejny i tylko dla amatorów. Jeśli jest dla amatorów to po co w ogóle w taki artykuł wchodzicie? Czy jest, czy nie jest - nie wnikam. Ale te komentarze to już jest jakaś paranoja. Skoro jesteście tacy inteligentni to czemu sami nie zostaniecie redaktorami jakieś portalu o IT? I nie pochwalicie się swoją wiedzą która nie podlega kwestionowaniu? Ten portal jest dla wszystkich i zamiast wytykać wszystkim (nie)rzekome błędy to po prostu tutaj nie zaglądajcie. Kropka.
@mus - całkowicie się z panem zgadzam: news, jeśli np. jest tłumaczeniem tekstu innego portalu, powinien bezwględnie zawierać informacje o źródle. Zresztą w ogóle w dobrym tonie jest zawsze podawać, skąd dane informacje pochodzą. Prawo prasowe jest w kwestii podawania źródeł wystarczająco klarowne. "potrzeba kreowania złudzenia źródłowej treści" wydaje się najbardziej prawdopodobna. Chociaż znam też przypadek, że w redakcji jednego z konkurencyjnych portali IT naczelną zasadą dziennikarzy było (i chyba jest nadal) ''nie powoływać się w żadnym wypadku na IDG.pl''. Polecam lekturę bloga Wizja Tele: [[http://rtv.blox.pl/2010/05/Szybciej-Czyli-zdazyc-z-njusem-ze-mam-njusa.html]] Co do PAP-u, którego przykład pan użył, sprawa jest bardziej skomplikowana, bo agencja sprzedaje część swoich treści - z takich nie każdy ma prawo korzystać.
@ LK: Nie twierdzę, że Pan nie sprostał i te uwagi nie były wprost do Pana, tylko ogólnie do tego co się dzieje na sieci. Jest wiele serwisów tematycznych z różnych dziedzin, gdzie podawane są newsy będące tłumaczeniem z zachodnich serwisów, agencji itd. W dobrych jakoś nie ma problemu z dopisaniem np. "Źródło: PAP" i nikomu to ujmy nie przynosi. Nie bardzo rozumiem z jakich pobudek inni tego nie robią - niedbałość? brak odpowiedniego warsztatu? czy może potrzeba kreowania złudzenia źródłowej treści? @max: Za bardzo przebierasz nogami, żeby mi się odgryźć za poprzednie przytyki i wychodzą Ci potem takie infantylne docinki. Cierpliwości.. masz potencjał, więc może uda Ci się mnie złapać na czymś bardziej sensownym do wytknięcia ;-)
@Gość IP 83.11.50.216 - W zasadzie nie za bardzo orientuję się czemu poświecony jest pana komentarz, a juz zwłaszcza wzmianki o etyce dziennikarskiej - i jej ewentualnych naruszeniach, jakich rzekomo się dopuściłem. Przede wszystkim, co ma pan na myśli mówiąc ''pijar''? Zakonnika? Przynajmniej z kolorem habitu pan trafił, bo doprawdy nie wiem, gdzie w jaki sposób mógłbym uprawiać ''czarny PIAR''. Jeśli jest to odniesienie do mojego powyższego komentarza, to chciałbym zwrócić uwagę, ze nie dokonałem żadnego osądu i nie zmanipulowałem informacji, by przedstawić siebie w korzystniejszym świetle. Po prostu stwierdziłem niezaprzeczalny fakt. Skoro się pan nie zgadza, to już nie jest moja sprawa. Naprawdę jest pan ''redaktorem jednego z największych serwisów tematycznych w polskim webie''? A czemu się pan nie podpisał i nie podał, jakie medium reprezentuje? Można by wtedy zweryfikować zasadność pana twierdzeń, bo nie zwykłem przyjmować pouczeń od anonimów. @Mus - służę kopią informacji prasowej podesłanej przez AdWeb. Będzie mógł pan sobie sprawdzić, czy doszło do zwykłej przeklejanki i lekkiej parafrazy. Chyba pan nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, że dzisiejsze media (komputerowe na pewno, nie wiem jak w innych) opierają się na współpracy redakcji i agencji PR/producentów. Jedni bez drugich nie mogli by funkcjonować. Sztuką jest rzetelnie korzystać z materiałów nadsyłanych przez agencje, czemu - jak uważam - sprostałem. @Gość IP 83.24.170.175 Jestem daleki od nazywania się autorytetem a już z pewnością - super specjalistą. Hołduję bowiem niemodnym dziś zasadom, że odrobina pokory nikomu jeszcze nie zaszkodziła i że człowiek uczy się całe życie. Chętnie przeczytałbym za to jakiś pana artykuł na wybrany temat - może napisze pan tekst na 8 - 10 tys. znaków i prześle go na mój adres, a my go wycenimy i być może nawet opublikujemy?
A czemu nie 15 czy 18 tylko 10 ???
kiedyś słowo drukowane miało wartość a autorów ceniło się jak autorytety, dziś w dobie ogólnie dostępnych mediów , każdy może pisać (lub przepisywać) co mu się podoba a i tak uważa się za super specjalistę w dziedzinie - nawet o której nie ma pojęcia . Dotyczy to też autorów piszących do gazet o tematyce komputerowej.Niestety ich kwalifikacje są bardzo nikłe
"Nie znam prawa prasowego" ąmposibl! Mus czegoś nie zna! Łolaboga. To trzeba w kominie zapisać. Autor chyba wyraźnie powiedział, na czym polega ten przypadek. Oba teksty pochodzą z AdWebu. Wiesz co to jest?
Mnie dziwi to, że prawie nikt już w takich przypadkach nie podaje źródła. Nie znam prawa prasowego czy co tam reguluje ten obszar, ale może w takiej radosnej twórczości newsowej nie trzeba podawać źródeł. Tylko jak wtedy zdefiniować plagiat? A może tu nie ma plagiatów, bo to nie jest żaden twór intelektualny tylko zwykła przeklejanka? Lekka parafraza materiałów prasowych i już mamy nowego "autora", który bierze do kieszeni od newsa - sztuk 1.
@autor Ojjj.... Nie przesadza Pan uprawiając czarny pijar? IMHO pierwsze zdanie Pana wypowiedzi wyczerpuje temat, więc wypowiedź zawarta w drugim zdaniu, jest niedopuszczalna. Jeśli Pan tego nie wie, zachęcam się zapoznać z zasadami etyki zawodowej (redaktorskiej), bo mi jako redaktorowi jednego z największych serwisów tematycznych w polskim webie, nawet nie przyszło by mi do głowy wypisywanie takich osądów.
@gość - nie, to nie przypadek. Oba teksty powstały w oparciu o materiały prasowe rozsyłane przez AdWeb. Tyle że Dziennik Internautów wkleił press info w całości, nie zadając sobie trudu edycji.
Lol, łudząco podobny artykuł pojawił się wczoraj na DI. Przypadek ?