@fe Bardzo ciekawy i wartościowy komentarz. Znacznie lepszy niż sam artykuł. Pozdrawiam
Leon: nie tęsknię za gierkiem ale na marginesie podaję negatywny jego przykład, aby otworzyć oczka na współczesnych co są 50-100 razy gorsi w tym, a dziennikarze z kartelu medialnego wcale podobnie pieją z mędrkującym zachwytem nad nimi lub przemilczają - zależy co wygodniejsze do podania szaraczkom na danym etapie.
"zastąpienie sygnałów elektrycznych wewnątrz routerów szybszymi sygnałami optycznymi" Tak jakby sygnał elektryczny był wolniejszy od światła. Panie redaktorze, sygnały te mają dokładnie tę samą szybkość. To co odróżnia transmisję elektryczną od światłowodowej to częstotliwość sygnału przy której możliwa jest bezbłędna transmisja na duże odległości. Co do samej technologii "przełączania przepływów" to jest ona obecna już od wielu lat. Są z nią jednak dwa główne problemy. Pierwszy bardziej naukowy to brak pamięci optycznej. Jak dotąd jedyna jej realizacja to odcinek linii światłowodowej zapewniający określone opóźnienie. W sytuacji gdy mamy konfigurację 2:1, czyli sygnał z dwóch łączy multipleksowany jest na jedno, jeśli w tym samym momencie przyjdą dwa sygnały, to jednej z nich musi być albo odrzucony, albo wysłany w podróż dookoła kraju, tak żeby powrócił do multipleksera w chwili gdy kanał będzie wolny. Drugi bardziej przyziemny, ale też poważniejszy problem jest taki, że pełni optyczne przełączanie przepływów jest na chwilę obecną masakrycznie drogie, i nie ma standardowych komercyjnych rozwiązań, co powoduje jedno- żaden będący przy zdrowych zmysłach operator nie zastosuje go w swojej sieci produkcyjnej. Nie mówiąc już o tym, że teza o zatkaniu się internetu bardzo przypomina tę o armagedonie związanym z wyczerpującą się pulą adresów IPv4. Żadnego armagedonu nie było, a przejście na IPv6 odbywa się drogą nieśpiesznej ewolucji. Tak samo będzie z sieciami czysto optycznymi. Przez najbliższe 10 lat nie uświadczymy takich. Wystarczy przypomnieć, że do tej pory tradycyjne elektryczno-optyczne rozwiązania FTTx (fibre to the x) na dobre zadomowiły się tylko w Korei i Japonii.
"pozwala przyspieszyć przesyła danych w Internecie" - ciekawy slang :P
@Tad, a ty co tak tęsknisz za Gierkiem? O ile pamiętam było wtedy embargo na sprzedaż technologii do "demoludów" więc i komputerów u nas nie było. Poza tym, 10mld$ 30-40lat temu miało akurat podobną wartość do obecnych 100mld, co było jeszcze potęgowane przez wydajność naszej ówczesnej gospodarki. Czy to nie za Gierka ukręcono łeb projektowi K-202? Co do przyspieszenia - pewnie masz rację, w praktyce nie będzie 100-krotnego przyspieszenia. Z resztą i tak, to nie jest technologia dla domu, tylko dla providerów.
To przyspieszenie jest chwilowym maksymalnym, w praktyce zapewne przyspieszą o kilkanaście razy. Dodatkowo limitem i tak będą jakiekolwiek inne wąskie gardła po drodze do komputera użytkownika. Co nie zmienia faktu, że to i tak super - bo zapewne ceny netto spadną szybciej na łącza 100MB/s do poziomu obecnych 10Mb/s - o ile nie rozpanoszą się nowe podatki, bo przecież dług państwowy narasta coraz szybciej (ostatnio ponad 200mld$/1rok mimo sztuczek, a za np. poddanego sowietom gierka 10mld$/10lat) i na dokładkę płatników ubywa.
chyba powinno byc "od 100 do 100"

