Poradnik: trzy sposoby jak wyostrzyć rozmazane zdjęcie

Fotografowie mogą się spierać w wielu sprawach, ale w jednym są zgodni: zdjęcia mają być ostre. Nawet jeśli sprzęt gwarantuje obrazy dobrej jakości, i tak trzeba je dodatkowo wyostrzać. Jak? Metody mogą być różne. Przedstawiamy trzy najważniejsze.

Na początek należałoby ustalić, czym tak naprawdę jest ostrość? Gdy przyjrzeć się z bardzo bliska krawędziom na dowolnej fotografii poprawnej technicznie, można zauważyć, że są to po prostu przejścia między dwoma różnymi kolorami. Im mniej pikseli zajmuje samo przejście, tym ostrzejsza krawędź. Im większy jest kontrast między kolorami, tym krawędź ta wydaje się mocniejsza - nawet jeśli przejście od jednego koloru do drugiego zajmuje taką samą szerokość. Z tego wniosek, że aby podkreślić - czyli wyostrzyć - krawędzie, trzeba je albo zwęzić, albo zwiększyć kontrast na samym przejściu. Tak właśnie działają narzędzia do wyostrzania: rozjaśniają jedną stronę krawędzi, a przyciemniają drugą, tworząc większy kontrast. Jasne i ciemne linie nałożone na przejścia tonalne przy okazji zacieśniają krawędzie, wzmacniając wrażenie ostrości. Te same krawędzie: u góry rozmyte gaussowsko, u dołu wyostrzone.

Kliknij, aby powiększyć Powiększenie pokazuje, że ostrość polega na kontraście między sąsiadującymi pikselami. Przy okazji: obrazu tak rozmytego, jak górny fragment, nie dałoby się wyostrzyć w taki sposób, żeby wyglądał jak fragment dolny. Po co wyostrzać? Mówi się, że nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba. Podobnie ostre jest to, co wydaje się ostre. Wyostrza się więc po to, żeby fotografie odpowiednio zaprezentować widzom. Można to robić na dwa sposoby: pokazywać na ekranie albo na wydruku (odbitce). Aby zdjęcie wyglądało dobrze na monitorze, trzeba je przeskalować ze źródłowych kilkunastu megapikseli do odpowiednio małego rozmiaru. Skalowanie zawsze trochę rozmywa krawędzie, więc trzeba je później wyostrzyć, żeby przywrócić obrazowi właściwy wygląd. Natomiast jeśli chcesz przenieść fotografię na papier, musisz wziąć pod uwagę właściwości maszyny, która to zrobi, farb i samego papieru - a zwykle farby troszkę się rozpływają (różnie przy różnych metodach drukowania czy naświetlania), więc trzeba przesadnie podkreślić krawędzie, by na odbitce wyszły prawidłowo.

Zobacz również:

Maska wyostrzająca

Podstawowy filtr wyostrzający można znaleźć w wielu programach pod różnymi nazwami. Nazwa angielska to Unsharp Mask, czyli w skrócie USM. Wyostrzanie w Photoshopie polega na wyregulowaniu pozycji trzech suwaków: pierwszy (Stopień, Amount) określa w procentach siłę efektu, czyli kontrastowość krawędzi. Drugi (Promień, Radius) decyduje o szerokości krawędzi (w pikselach), na które ma zostać nałożony efekt. Trzeci wreszcie (Próg, Threshold) ogranicza działanie filtru zależnie od aktualnej wyrazistości krawędzi. Wyostrzanie maską może być łatwe i skuteczne, jeśli wykonasz w odpowiedniej kolejności poniższe czynności.

Kliknij, aby powiększyć

1. Pierwszym punktem powinno być przeostrzenie, czyli ustawienie wszystkich opcji... na niewłaściwych pozycjach. Ustaw Stopień na maksimum, Promień na 5 pikseli albo więcej, Próg zaś pozostaw w pozycji 0. Zdjęcie wygląda okropnie, ale zaraz się to zmieni.

2. Podgląd zdjęcia powinien być powiększony do 50% (przy wyostrzaniu do druku) albo 100% (wyostrzanie na ekran). Przesuń go tak, żeby widzieć fragmenty, które powinny być gładkie. W wypadku krajobrazów jest to zwykle niebo. Podnoś stopniowo wartość progu, aż z nieba zniknie kolorowa kaszka. Optymalna wartość może być różna, a zależy głównie od czystości obrazu - im większy szum, tym wyższy próg jest potrzebny. Jeśli zależy ci na jakości, pomyśl o redukcji szumu przed wyostrzaniem.

3. Teraz przesuń zdjęcie tak, żeby widzieć drobne elementy w obrębie głębi ostrości - mogą to być liście drzew albo cegiełki na ścianach. Obniżaj powoli wartość suwakiem Promień, aż nakładane przez filtr jasne i ciemne obwódki przestaną zaciemniać obraz cegieł i liści. Zwykle dla zdjęć, które mają być drukowane w formacie A4, właściwa wartość wynosi około 2 pikseli, choć zależy to też od wielkości obiektów na obrazku.

4. Ostatni etap to stopniowe obniżanie wartości suwakiem Stopień. Początkowe, mocno rzucające się w oczy obwódki powinny stać się bardziej dyskretne. Dobrze będzie wtedy, gdy przestaną wyglądać na sztuczne twory powstałe w trakcie wyostrzania - niech wtopią się w obiekty. Optymalna wartość bywa bardzo różna i zależy od wielu czynników: czasem nie wyjdziesz ponad 50, a bywa, że nawet 500 nie będzie za dużo. Ustawienie suwaka należy więc zmieniać na podstawie własnego oglądu zdjęcia.