Może w końcu W Oo coś się ruszy. Co do Google, to może oby dwa pakiety (Oo i Gdoc) zaczną ze sobą jakoś fajnie współpracować. Nieźle by było, gdyby Oo (w zasadzie to Lo) miał możliwość synchronizacji z Google Docs :)
Norma. Pcworld to amatorka w asp na serwerze microsoftu. To nie może dobrze działać. Co do LO to się nie dziwię. Oracle próbuje wykończyć javę, próbuje wykończyć mysql, próbuje wykończyć openoffice i inne produkty które jakoś bez oracle sobie radziły.
Durny system komentarzy, jak zwykle trzeba się naczekać, żeby potem okazało się, że dwa razy wstawiło się to samo.
@Tad Nabełkotałeś? To teraz przeczytaj jeszcze raz cały artykuł, przemyśl go raz, potem drugi, możesz jeszcze przemodlić, a potem zdejmij klapki. Już kto jak kto, ale twój chlebodawca jest specem w dziedzinie tworzenia własnych standardów i "specyficznych" implementacji istniejących. Poza tym jeśli nie jesteś w stanie zrozumieć, że powodem powstania LibreOffice jako kontynuatora OO.org jest podejście Oracle do kwestii opensource, to poziom dyskusji z tobą znajduje się gdzieś w mojej piwnicy.
@Tad Nabełktoałeś? To teraz przeczytaj jeszcze raz cały artykuł, przemyśl go raz, potem drugi, możesz jeszcze przemodlić, a potem zdejmij klapki. Już kto jak kto, ale twój chlebodawca jest specem w dziedzinie tworzenia własnych standardów i "specyficznych" implementacji istniejących. Poza tym jeśli nie jesteś w stanie zrozumieć, że powodem powstania LibreOffice jako kontynuatora OO.org jest podejście Oracle do kwestii opensource, to poziom dyskusji z tobą znajduje się gdzieś w mojej piwnicy.
Kiedy IDG zniesie cenzurę komentarzy?
Cóż, dzielcie się dalej, twórzcie kolejne coraz dynamiczniej zmienne swoje standardy aby wasze, z coraz większym trudem wytwarzane szybko kolejne zlepki mogły częściowo coś wpierać. Tylko gdy ktoś ma wybór, nietrywialne (niepowielane) potrzeby (jak większość firm) i od tych aplikacji zależą krytycznie losy jego biznesu i większość jego pieniędzy to zazwyczaj, gdy rozumie o co chodzi w open, to wam dziękuje i decyduje się na coś poważnego.
i to jest właśnie największy problem społeczności. Każdy chce tam być najważniejszy i zgadza się z resztą pod warunkiem że jest to jego zdanie. Można porównać społeczności z komunizmem a niestety świat biznesu to czysty kapitalizm.
Z bardziej znaczących firm to na razie jest tylko Google. Ciekawe jednak na ile poważne będzie zaangażowanie Googla w projekt... Z mniej znaczących firm to jeszcze można wymienić dogorywającego Novella...

