M. Lavinashree - certyfikaty Microsoft, Linux i Adobe ma już w kieszeni. Ciekawe, co będzie dalej?
Niezła jest
Mając świetną pamięć, można dużo zapamiętać, a z tą wiedzą rozwiązać każdy problem, jeśli o tej dziewczynie nie usłyszę że stworzyła coś kompletnie nowego, to wcale się nie zdziwię. Chociaż przydałby się Kriszna w wersji IT :D
Zeke: Giełda w Londynie nie przez MS zawaliła ale przez kierownictwo IT, które przez 10 lat robiło tylko drobne poprawki do poprawek. W panice zainstalowali kończony system od właśnie w zakupionego oddziału włoskiego giełdy - alternatywą było tworzenie znacznie lepszego od linuksowego systemu ale przez kolejny rok. Wycena czy warto coś robić nie tylko zależy od tego jak łątwo coś mozna zrobić ale tez ile zła/dobra w wyniku zrobienia oczekujemy. Dlatego nawet gdy pod Windows jest coś trudniejsze (a źli ludzie wytworzyli więcej narzędzi) to i tak mającym problemy ze sobą wyznawcom bardziej opłąca się robić swoje dla znienawidzonego lepszego MS Windows niż kalać włąsne gniazdo.
bez wyjątkowej pamięci miałaby duży kłopot i byłaby bardziej zwyczajną to pamięć (skojarzeniowa, obrazkowa, odtwórcza i inne) tworzą z ludzi wybitnych pod warunkiem że zrobią z tego urzytek
@r44b3: Trudno się tych małolatów czepiać - w końcu gdy dziecko maluje sobie coś Paintem, to jest to jednak grafika komputerowa... ;) A dziewczynka wyjątkowo zdolna. Te testy faktycznie jest możliwe zdać ucząc się wyłącznie z testów przykładowych, lecz nawet wielu dorosłych miałoby z tym problem, a co dopiero dzieci.
Cóż, są różne zboczenia. Ja w wieku 6 lat znałem batcha :) Pamiętam, jak na zajęciach informatyki w szkole podstawowej (jakaś 5. klasa?) pokazałem działający program do pakowania plików... w batchu :D Późniejsza wersja była w Pascalu. Ale nic to, kolega mój wychowany od dzieciństwa z C64 znał Basica - po czym w wieku przedszkolnym już potrafił posługiwać się monitorem! HTMLa szybko pojęliśmy, i robiliśmy strony internetowe, było to w czasach już późniejszych, kiedy można było pozwolić sobie na modem i dłuższe telefony. Jak widzę dzisiejszych małolatów, którzy w hobby wpisują "grafika komputerowa" a nie wiedzą co to algorytm Jarvisa, to szlag może człowieka trafić. Gorzej, że dzisiaj zamiast dzielić się w sieci informacjami czy chociażby podbać o ogródek ludzie wolą dbać o wirtualne farmy na szpiegowskich portalach. I dziwić się tu, że Internet zaczyna składać się z samych korporacyjnych stron?
Kiedyś się jej znudzi i zatęskni za straconym dzieciństwem. Równowaga to podstawa.
@Wiktor nie ma za co ;) indolożka nie święta krowa, pc world też czyta :) co więcej zamówiła przed świętami specjalne wydanie pc world poświęcone Facebookowi i zastanawia się, kiedy do niej dojdzie. A jeśli chodzi o Tamilnadu, nie jest to najbiedniejszy stan. Zdecydowanie wyprzedzają je inne północne stany, z Biharem na czele. A samo Tamilnadu jest piękne, zachęcam do odwiedzenia :)
@agaga - Wielkie dzięki! Jest mi głupio, a zarazem bardzo miło, bo właśnie dowiedziałem się, że czytają nas także indolożki :) Tamil Nadu nie należy chyba do najbogatszych części Indii?
Może to jakieś informatyczne wcielenie Kryszny? :-) Oby coraz więcej się rodziło podobnych geniuszy, zwłaszcza w Polsce, no i żeby nie musieli emigrować!
Do autora@ Panie Wiktorze, nie ma czegoś takiego, jak wieś Tamilnadu, to jeden z stanów w Indiach :)pozdrawia indolożka :)
@tad Nawet hinduskie 10-latki potrafią administrować niektórymi dystrami linuksa. To nie wystarcza aby linuks był popularny, ale wystarcza by pokazać poziom dorosłych, którzy mówią że ten system jest za trudny. Tymczasem Windows jest zazwyczaj wystarczający dla twórców wirusów, bo zbyt kosztowne komparatywie byłoby tworzenie i rozwój poprawnych wirusów na cokolwiek innego. W biznesie, obie te różnice razem znaczą bardzo wiele: nawet wygrać albo przegrać z konkurencją o byt firmy, takiej jak giełda w Londynie - której eksperyment z produktami MS-u mało z torbami nie puścił.
Wiktor_Szpunar: nawet genialne 10 latki potrafią administrować niektórymi dystrami linuksa ale to i tak nie wystarcza aby linuks był popularny i aby był zazwyczaj wystarczający biznesowo: za kosztowne komparatywie jest tworzenie i rozwój poprawnych większych aplikacji oraz wystarczy być ledwie 8 letnim takim samym geniuszem aby administrować Windowsami. W biznesie, obie te różnice razem znaczą bardzo wiele: nawet wygrać albo przegrać z konkurencją o byt firmy.
Prawda jest taka że większość tych testów to pamięciówka. Pamiętam jak zdawałem SCJP. Zaliczyłem egzamin z wynikiem 53 na 60 bez napisania jednej linijki kodu.
Swoją drogą: niezły temat na flamewar. Czyżby już 10-latki wiedziały, że warto przerzucić się na Linux? ;)
phi - niektórym rosną wąsy a innym trzecia ręka czy dodatkowe nogi od kąpieli w gangesie - tej jak widać wyrosła trzecia półkula....mutanty indyjskie

