Użytkowniku! Problemy z bezpieczeństwem rozwiązuj sam

Największym zagrożeniem dla internauty jest brak świadomości niebezpieczeństw, niezrozumienie istoty problemów, ich skali oraz mechanizmów, za pomocą których można przeprowadzić atak - mówi w rozmowie z pcworld.pl Rik Ferguson, doradca ds. bezpieczeństwa w firmie Trend Micro.
Rik Ferguson to bardzo barwna postać - szybciej niż za specjalistę ds. cyber-przestępczości i bezpieczeństwa IT uznalibyście go za pracownika salonu tatuażu lub muzyka rockowego (chociaż to ostatnie jest akurat zgodne z prawdą; Rik w wolnych chwilach udziela się w grupie Clearly Deluded). Miałem okazję porozmawiać z nim pod koniec lutego br., gdy pojawił się na kilka dni w Polsce. Zobaczcie, co miał do powiedzenia w kwestiach takich jak skuteczny, nowoczesny antywirus, dominacja Windows i jej wpływ na obraz branży bezpieczeństwa.

PCWorld.pl: Czy nowoczesne oprogramowanie antywirusowe efektywnie spełnia swoją rolę?

Rik Ferguson: To zależy, kto je wyprodukował. Tradycyjne oprogramowanie skupiało się na wyszukiwaniu groźnych plików; korzystało z aktualizowanych baz sygnatur (definicji) wirusów, systematycznie dostarczanych przez producenta. Początkowo te aktualizacje następowały raz w miesiącu, potem raz na tydzień, potem co dziennie, a teraz nawet co godzinę. Klient, który ściągnął aktualizację bazy, czuł się bezpieczniejszy.

Cyberprzestępcy zaczęli jednak zastanawiać się, czy istnieje łatwy sposób obejścia tak skonstruowanego mechanizmu ochronnego. Odpowiedź okazała się bardzo prosta - było nią zwiększenie ilości złośliwych programów. W ten sposób złośliwe pliki pobierane na twój komputer za każdym razem wyglądają inaczej. A skoro tak, to nawet jeśli sygnatury wirusów są aktualizowane co godzinę, to nie są to wystarczająco częste update'y. Oprogramowanie wykorzystujące wyłącznie taką metodologię z pewnością nie może być uznane za skuteczne.

Jak zatem mierzyć efektywność antywirusa?

Weźmy np. dobrze znany test VB100, w którym testowany produkt musiał osiągnąć maksymalny wynik, czyli 100 %, w przeciwnym wypadku nie zaliczał badania. Był to test, z udziału w którym Trend Micro się wycofało - nie wierzymy w to, by jakiekolwiek narzędzie zabezpieczające mogło osiągnąć taki wynik. Nie istnieje cos takiego, jak stuprocentowa ochrona, a testy takie jak ten dają konsumentom fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Użytkownik uważa, że jeśli kupi program z taką a taką nalepką na pudełku, to zapewni mu on stosowny poziom zabezpieczeń, co oczywiście nie ma miejsca.

Inny powód, dla którego takie testy są niewiarygodne, to sama technika ich przeprowadzania. Bierze się bazę wirusów, kopiuje na dysk, odłącza dostęp do Internetu i uruchamia skaner. Taki test w ogóle nie odzwierciedla typowej sytuacji, w jakiej znajduje się użytkownik narażony na działanie złośliwego oprogramowania. Przykładowo - otrzymujesz e-mail z linkiem do strony WWW, która zawiera JavaScript przekierowujący cię na inną stronę, która z kolei wykorzysta lukę w twoim oprogramowaniu, przez co na twój dysk ściągnięty zostanie groźny program. Dobry antywirus powinien powstrzymać cię już na etapie kliknięcia w link i odwiedzenia pierwszej strony z wymienionego łańcuszka.

Bardzo ciekawy test przeprowadziła swego czasu firma NSS Labs, niezależna spółka prowadzona przez byłego pracownika firmy ESET. Dużo uwagi poświęcił on kwestii tego, że tradycyjne metodologie testów oprogramowania nie dawały konsumentom precyzyjnego obrazu tego, co kupują. W teście NSS Labs programy wystawiono na działanie zagrożeń inżynierii społecznej w warunkach takich, w jakich korzystałby typowy użytkownik. Rezultaty badania były zgoła odmienne niż wyniki tradycyjnych testów...

Tagi: Trend Micro, antywirus, Internet Security, cyber-bezpieczeństwo
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (4)

~kola

05-04-2011 11:03

To już nie tylko liczy sie zysk ze sprzedaży produktu ( Antyvir oprogramownia) ? Poczułem się zagubiony :( A serio to szkoda, że taka postawa to anomalia.

~R

05-04-2011 08:37

To "drobna" różnica:)), Ale artykuł ciekawy. Po raz pierwszy chyba ktoś nie chwali "swojej" przeglądarki - a były już nawet tutaj sondy na ten temat - czy programu antywirusowego. Przydał by się jeszcze artykuł dla tych, co zostawiają połowę czynności (aktualizacja systemu najczęściej ustawiona tak jak była czyli na czwartą rano o ile pamiętam, bo nie chciało się zajrzeć do ustawień, aktualizowanie javy i całej reszty) automatom które nie zawsze muszą się uruchomić w odpowiednim czasie z powodu złych ustawień, a czasem po prostu o danej porze komputer jest wyłączony.

~L. Krakowiak

04-04-2011 11:43

23 mln - tekst poprawiony.

~MatKus

04-04-2011 11:31

"Trend Micro dysponuje obecnie bazą ponad 23 unikalnych adresów IP" O kurcze, aż 23?

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »