Kolejny cios w Sony, znów wyciek danych

Głośny w ostatnich dniach cyberatak na firmę Sony okazał się niestety incydentem o szerszym zasięgu niż się wydawało. Włamywacze wykradli również dane kont w usłudze Sony Online Entertainment.
Z sieci Sony Online Entertainment korzystają amatorzy wieloosobowych gier sieciowych, takich jak EverQuest, Star Wars Galaxies czy Matrix Online. Działanie usługi zostało jednak zawieszone - Sony podejrzewa, że bazę danych SOE też zhakowano.

Blokada dostępu do Sony Online Entertainment nastąpiła niecałą dobę po tym, jak wysocy przedstawiciele Sony przepraszali użytkowników za to, że ich dane wyciekły z sieci PlayStation Network.

W wypadku Sony Online Entertainment nie mamy do czynienia z drugim atakiem na Sony. Najprawdopodobniej włamanie to nastąpiło w tym samym czasie, co włamanie do PlayStation Network(mogło się to stać 16 lub 17 kwietnia br).

Z Sony Online Entertainment włamywacze wykradli dane dotyczące ok. 24,6 mln kont użytkowników, w tym - podobnie jak w sprawie PSN - personalia, adresy i informacje kontaktowe. Co gorsza, zagrożone jest także ok. 12,7 tys. kart kredytowych i debetowych użytkowników (łupem crackerów mogły paść ich numery) oraz historia obciążeń bankowych ok. 10 tys. klientów.

Utracone informacje przechowywane były w "przestarzałej bazie danych z 2007 r.".

Komentarz redakcji

Sony po raz kolejny wyraziło ubolewanie w związku z zaistniałym incydentem. Wiadomo już jednak, że same przeprosiny nie wystarczą, a proces odbudowywania nadszarpniętej reputacji koncernu będzie długotrwały i żmudny. Z drugiej strony, nie zapominajmy, że to cyberprzestępcy stoją za włamaniami i to ich w pierwszej kolejności należy ukarać.
Tagi: Sony Online Entertainment, PlayStation Network, Qriosity, włamanie
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (9)

~Mario Brossik

05-05-2011 15:05

aa a to nie ta akcja w której microshit pokazuje dziury w zabezpieczeniach ? .Heh tak czy inaczej po konkurencji xD

~Kubus

05-05-2011 08:29

Niestety SONY nie miało wyboru z zablokowaniem instalowania Linuxa. Tak naprawdę wpadli we własną pułapkę. Chcąc nie chcąc (konkurencja) sama konsola PS3 była dotowana. Cena konsoli dla sklepu/w sklepie tak naprawdę nie pokrywała kosztu produkcji konsoli. No ale, chcąc konkurować trzeba obniżać ceny. Zatem użytkownicy stwierdzili: po co kupować drogiego PC, skoro można kupić tanio konsolę PS3, zainstalować Linuxa (czyli skończyć wydawać pieniądze w Sony za gry, dodatki, etc.) i w ten sposób korzystać? Być może przy okazji wyszły pewne niedociągnięcia samej konsoli - nie wiem. Tak czy owak, Sony postanowiło, że nie wolno nic z konsolą robić. I tak się zaczęło...

~accto

05-05-2011 08:06

@albert >Jesli kupujac znasz te ograniczenia uzycia to wg mnie to jest ok. Więc jeszcze raz powtórzę mimo że było to wałkowane już wszędzie milion razy: Kupując miał pewną możliwość, która została mu zabrana w trakcie użytkowania, on ją sobie przywrócił. Tyle.

~albert

05-05-2011 04:59

szczerze mowiac nie widze jesli kupujac znasz zasady. Bardzo czesto podobne ograniczenia dotycza oprogramowania. Masz ale nie mozesz robic pewnych rzeczy np."wersja domowa". Tak to jest kalkulowane: dostajesz za 100 cos co jest warte 200 bo prodcent liczy ze obije sobie innych uslugach. Jesli kupujac zg nasz te ograniczenia uzycia to wg mnie to jest ok.

~Cv

04-05-2011 22:57

Miałem na myśli dokładnie to co napisałem. Cel nie ma tu znaczenia, gdyby użył tego do piractwa, to można go z tego tytułu sądzić. Natomiast tutaj sytuacja niczym się nie różni od modyfikacji samochodu i wpięciu w niego LPG. Gdyby Sony robiło autka, to każdy kto ośmieli się podnieść klapę też do mamra! Naprawdę nie widzisz nic złego w tym, że ktoś ci dyktuje co możesz, a czego nie możesz zrobić ze swoją własnością?

~accto

04-05-2011 21:52

@albert Nie, zapewne cv ma na myśli "modyfikację swojej zakupionej własności" w celu zainstalowania LEGALNEGO systemu operacyjnego ale innego niż ten dostarczony z konsolą.

~albert

04-05-2011 17:57

cv: czy masz na mysli modyfikacj "swojej zakupionej wlasnosci"w celu kradziezy (piractwa)?

~cv

04-05-2011 14:56

Należało się im. Ciąganie po sądach człowieka który zmodyfikował SWOJĄ ZAKUPIONĄ WŁASNOŚĆ! Wkrótce za użycie długopisu na szarym papierze pójdzie się siedzieć, bo producent uzna że on się na to nie zgadza.

~Konio

04-05-2011 14:53

"Utracone informacje przechowywane były w "przestarzałej bazie danych z 2007 r."" Akurat w informatyce "nowe" nie znaczy "lepsze", bo nowe oznacza zabugowane, a stare zazwyczaj załatane i dobrze przetestowane.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »