Firma Apple złożyła wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego Thunderbolt. Decyzja ta zaskoczyła wszystkich, począwszy od ekspertów branży, a skończywszy (prawdopodobnie) na Intelu.

Logo interfejsu Thunderbolt
Polecamy:
Zobacz też:
Thunderbolt to oficjalna nazwa nowoczesnej technologii przesyłu danych, która znana była wcześniej jako
target="_blank" class="link" title=''>'Light Peak''Light Peak"">"Light Peak". Powstała ona w ramach współpracy pomiędzy
Intelem i firmą
Apple, która uchodzi za jej pomysłodawcę (miała wystąpić do Intela ze swoim pomysłem jeszcze w 2007 roku).
Intel zawsze przyznawał, że
Apple miało swój udział w powstawaniu nowej, opartej na światłowodach technologii. Ponadto to właśnie firma z Cupertino wymogła na Intelu zastąpienie światłowodów miedzianymi kablami, gdyż dzięki nim możliwe jest także przesłanie prądu (spowodowało to, że ich długość została ograniczona do trzech metrów). Intel zapowiedział już jednak, że jeszcze w tym roku udostępni
kable optyczne, których długość będzie mogła sięgać "dziesiątek metrów".
Interfejs Thunderbolt zaistniał fizycznie na rynku
24 lutego wraz z pojawieniem się nowych
MacBooków Pro. Ponadto prawdopodobnie pojawi się również wkrótce w
nowych MacBookach Air.
Do tej pory wszyscy, włącznie z ekspertami branży, przekonani byli, że
znak towarowy Thunderbolt jest zastrzeżony przez firmę, która opracowała nowy interfejs, czyli Intela. Okazało się jednak, że nie złożył on w żadnym urzędzie patentowym stosownego wniosku.
Z najnowszych informacji wynika, że Apple zgłosiło właśnie taki wniosek do urzędów USA i Kanady bazując na wcześniejszym wniosku, który miał zostać złożony w 2010 roku na Jamajce.
Na pytanie dlaczego to właśnie Apple złożyło wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego Thunderbolt, nie ma obecnie jasnej odpowiedzi, gdyż obie firmy nie udzielają żadnych komentarzy.
Oczywiście część z nas wytłumaczy zaistniałą sytuację przebiegłością Apple, które chce zagarnąć dla siebie prawa do nowej optycznej technologii. Być może jednak jest też inne wytłumaczenie, a mianowicie takie, że producent "jabłek" chce po prostu
mieć prawa do samej nazwy. Oznaczałoby to więc, że porty o nazwie Thunderbolt występowałyby wyłącznie w Makach, co nie przeszkadzałoby, aby takie same porty, lecz pod inna nazwą, montowane były np. w notebookach Sony.
Warto na koniec dodać, że obecnie jedynie komputery Apple oferują nową technologię przesyłu danych. Sony jeszcze rozważa jej wprowadzenie, natomiast firma HP, która początkowo stawiała na Thunderbolt, zdecydowała się w końcu na
USB 3.0, tłumacząc (zresztą słusznie), że na rynku jest nieporównywalnie więcej
urządzeń obsługujących taki interfejs.