Microsoft nie należy do "gangu czterech" królów technologii konsumenckiej - stwierdził obecny prezes zarządu firmy Google, Eric Schmidt. Co więcej, nie "łapie" się nawet na pierwszą szóstkę!
Polecamy:
Zobacz też:
Eric Emerson Schmidt to były członek zarządu Apple, który obecnie piastuje stanowisko prezesa zarządu firmy
Google. Podczas corocznej konferencji All Things Digital, która zorganizowana została w Rancho Palos Verdes (południowa Kalifornia), wyraził on interesujący pogląd na temat
obecnego rynku konsumenckiego. Stwierdził on bowiem, że jego firma należy do, jak to barwnie opisał,
"gangu czterech" królów technologii konsumenckiej. Oprócz
Google w tym zaszczytnym gronie umieścił również takich potentatów jak Amazon, Apple i
Facebook.
Zaraz zaraz, czy tu nie ma jakiejś pomyłki? A gdzie Microsoft?
Nie ma pomyłki. Według Schmidta
gigant z Redmond nie zasłużył na to, aby trafić do "gangu czterech". Co więcej, wyraził on ponadto opinię, że Microsoftowi nie należy się nawet miejsce piąte, czy szóste, które powinny przypaść w udziale firmie PayPal i serwisowi Twitter.
"Microsoft w świadomości konsumentów nie prowadził konsumenckiej rewolucji" - powiedział Schmidt zarzucając jednocześnie Microsoftowi, że większość jego zysków pochodzi z korporacyjnej sprzedaży. Odrzucił przy tym system Xbox stwierdzając, że
"to nie jest platforma na poziomie obliczeniowym".
Schmidt ostrzegł również konkurenta, że powinien on czuć się zagrożony przez Google w sferze przedsiębiorstw, gdyż
"powinniśmy wkrótce zobaczyć śmierć rynku IT jaki znamy". A wszystko to za sprawą coraz większego zainteresowania firm usługami oferowanymi przez serwisy bazujące na technologii
cloud computing.
Kilka słów o Apple i Facebooku
Schmidt wypowiedział się również na temat Apple. Jego zdaniem firma z Cupertino produkuje
"piękne produkty". Niestety jest jednak zbyt surowa dla developerów iOS, co stanowi zupełne przeciwieństwo w stosunku do mogących się cieszyć dużą swobodą developerów Androida.
"Model Apple jest odwrotnością modelu Google. My podchodzimy do niego na zasadzie "niech zadecyduje rynek" - powiedział były dyrektor generalny Google.
Przechodząc do Facebooka Schmidt przyznał, że
Google popełniło błąd nie zauważając tego, co dostrzegł twórca największego serwisu społecznościowego na świecie.
"Przez lata brakowało nam tożsamości internetowej. Przemysł przegapił to, Google również..." - powiedział Schmidt.
Microsoft faktycznie radzi sobie słabo
Trudno nie zgodzić się ze słowami Schmidta co do Microsoftu. Firma ta rzeczywiście ostatnio słabo sobie radzi na rynku konsumenckim. Opinię tę podzielają również udziałowcy giganta. Głośno wyraził to jeden z nich, David Einhorn (prezydent funduszu hedgingowego Greenlight Capital), który domaga się odejścia Steve’a Ballmera, zarzucając mu, że wciąż "tkwi w przeszłości".
A jakie jest wasze zdanie na ten temat. Czy tak krytyczna ocena poczynań Microsoftu jest zasadna?