W wyciąganiu baterii chodzi głównie o temperaturę otoczenia - będąc w laptopie bateria dużo bardziej narażona jest na wysokie temperatury ( a wyciągnięta zawsze jest w temperaturze pokojowej)
W nowych laptopach samsunga jest bardzo ciekawy plan zasilania - zdefiniowany jako komputer stacjonarny. Ładuje baterię tylko do 70% i jedynie ją podtrzymuje. nie ma sensu i potrzeby wyciągania baterii. należy jedynie pilnować aby zasilanie było stale podłączone. Rozwiązanie z wyciąganiem baterii wydaje mi się mocno nieaktualne.
Zgadzam się z przedmówcami. Natomiast jeśli pozostawiamy akumulator w laptopie to trzeba pamiętać, aby nie odłączać zasilania gdy laptop jest wyłączony, gdyż wtedy i tak pobiera minimalną ilość prądu, rozładowując baterię. Natomiast gdy jest ciągle podłączony do sieci to baterii nić nie grozi i wyciąganie jej może tylko dodatkowo uszkodzić styki, powodować przepięcia.
No, tu bym dyskutował. Nie radzę zostawiać zasilania, bo ja tak robiłem i mi się akumulator przeładował.
A i ja podobnie jak jlc nie zgodzę się co do wyjmowania akumulatora z laptopa. Akumulator po osiągnięciu naładowania jest tylko podtrzymywany minimalnym prądem i nie jest to liczone jako "cykl rozładowywania i ładowania". A akumulator wyjęty z laptopa ulega naturalnemu samorozładowaniu. Po zostawieniu go tak na długi czas rozładuje się zupełnie i gdy poleży tak jeszcze trochę na pewno jego pojemność się sporo zmniejszy.
co do wyjmowania baterii - porządne lapki klasy profesjonalnej mają taką sprytną funkcję, że jeśli bateria ma ponad 90% naładowania to i jej doładowywanie jest wyłączone. Patrz lifebook od fujitsu i precision od della

