@ ci co grają - powinni postawić obok linuxa Winde albo kupić konsolę. - Chyba obok Windy Linucha; - a co to za gry na Linucha - słabiutkie i mało ich.
a co z wydajnością ?
ja na p III 450 MHz (podkrecony przez CPUFreq do okolo 550 MHz) 512 kB cache :-) + 512 MB SDRAM + matrox g200 (zintegrowany ale agp ! - podkrecony przez stery Xorg - tryb koloru 15 bit - dziala tylko z matroxami !!!) gram w UT 1999 - plynnie 512x432 - widze szczegoly i trafiam z duzej odleglosci - he, he - wine + UT jako manager okien, wszystkie niepotrzebne procesy zakilowane (jest HAL oczywiscie - wykrywa mysz etc :-) ) - tak ze nienarzekam na brak gierek pod linuxem... Co ciekawe - ta sama karta okazala sie niewydolna przy natywnych linuxowych grach openGL - nawet tuxracer sie przycinal - moze rozdzielczosc byla za wysoka - 640x480... :-)
Linux i jego gry to lipa w porównamiu z tym dla MSwin. lub OSX.
Czytając artykuły na temat projektu Wine zwykle trafiam na mniejsze lub większe "poślizgi", stąd i tu przyglądałem się uważnie. I nie zauważyłem żadnego niedociągnięcia. Napisane fachowo i przystępnie. To, co chciałbym zobaczyć w takim artykule "na przyszłość", to porównanie płynności gry odpalonej pod Wine i na Windowsie, zainstalowanym na takim samym sprzęcie. I może jakąś natywną grę pod Linuksem, która jest godna polecenia, bo przypadła do gustu testującemu; to by była przysłowiowa "wisienka na torcie". Bardzo dobry artykuł.
Rynek gier dla Linuksa stoi z otwartą bramą wjazdową dla wszystkich chętnych. Statystki sprzedaży gier producentów niezależnych pokazują, że dla Linuksa opłaca się pisać gierki. Może sprzedaż ogromnych produkcji nie przyniesie odpowiedniego zwrotu kosztów portowania gry na dwa, trzy systemy, ale takie tytuły jak Shadowgrounds, Braid, Trine, Machinarium, World of Goo, Aquaria, Oil Rush, Family Farm i wiele innych, pokazują, że odpowiednio napisany program bardzo łatwo można przenieść między platformami.
Niedługo zamkną się buzie tym co stwierdzą, że nie ma gier dla linuksa: http://www.dobreprogramy.pl/Desura-dla-Linuksa-coraz-blizej,Aktualnosc,25454.html
Tyle teraz fajnych gier można za taniochę kupić (np. z serii KolekcjiKlasyki), i żeby co, żeby stwierdzić że na Linuxie nie pójdzie?
Według mnie to nieporozumienie instalować Linuksa, wiedząc że będzie się korzystać z aplikacji msdos. Tak jak niżej powiedzieli gracze powinni zostać przy Windows, lub lepiej konsoli. I gier natywnych jest sporo Battle for Wesnoth, Hedgewars(klon Wormsów) i inne dobre tytuły. Nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno można w ten sposób programy windowsowe z wirusami zainstalować( jakiś doświadczony user niech się wypowie).
Jeśli nawet zainstalujesz program z wirusem na linuksie to i tak wirus Ci nie groźny :)
Owszem, można przez przypadek uruchomić wirusa, lecz nie uszkodzi on systemu. Jedynie w przypadku gdy wirus kasuje pliki, to może usunąć pliki użytkownika do których dostęp ma Wine np. cały /home/username. System pozostanie jednak nienaruszony
Bez roota żaden wirus się na linuxie nie uruchomi, więc o ile użytkownik nie zaloguje się na roota, i nie uruchomi wirusa poprawiając mu wcześniej uprawnienia do uruchomienia, to nie ma szans się sam uruchomić.
na to jest też sposób napisać życzliwy program :):) w ten sposób żeby sie uruchomił w tym czasie w którym logujesz sie na root_a myślę że to nie był by problem , ot i tak powstał kamień węgielny na wira pod Linuksa , a rzekomo ktoś pisał że sie nie da
Dodam od siebie OpenArena, Nexuiz, Sauerbraten
No i jeszcze jest kilka gier które natywnie działają pod linuxem, Unreal Tournament 2003-4, Quake 4...
Nie wspomnieliście jednak o kilku udanych gierkach na linucha jak np Alien Arena. Nie będzie o kryptoreklama bo są darmowe :-)
ci co grają - powinni postawić obok linuxa Winde albo kupić konsolę. Problem załatwiony.
zajrzyjcie tutaj http://wupra.com/ to dobre miejsce do szukania gier :)

