Partia Piratów weszła do parlamentu Berlina. W odbywających się w niedzielę wyborach "piraci" uzyskali 9% głosów, zdobywając aż 15 miejsc w parlamencie.
To pierwszy tak znaczący, krajowy sukces
Partii Piratów, której największym jak dotąd osiągnięciem politycznym było uzyskanie
dwóch miejsc w Parlamencie Europejskim. W wyborach do parlamentu Berlina "piratom" udało się zdobyć ponad 8,5% głosów.
Przypomnijmy, że jeszcze kilka dni temu niemieckie sondaże nie dawały partii nawet 5%, czyli progu wyborczego, pozwalającego na uzyskanie swojej reprezentacji w parlamencie. Do najważniejszych postulatów
Partii Piratów należy m.in. prawo do bezpłatnego kopiowania filmów i programów komputerowych, anonimowość w sieci oraz liczne swobody korzystania z internetu.
To ciekawe, że aż 15 spośród 149 parlamentarzystów w stolicy Niemiec to od dziś "piraci". Nawet jeśli ta liczba nie wydaje się duża, może dać partii ogromne znaczenie w Berlinie. W wyborach nie ma bowiem jednoznacznego zwycięzcy.
Najwięcej głosów (28,3%) uzyskało
SPD, jednak to tylko o pięć procent więcej niż CDU (23,4%). Swoją reprezentację w parlamencie mają również Zieloni (17,6%) i niemiecka Lewica (11,7%).