Flashback - trojan dla Mac OS X udający instalator Adobe Flash Playera.W piątek, F-Secure ostrzegał o złośliwym programie Trojan-Dropper:OSX/Revir.A, który rozsyłano jako chińskojęzyczny dokument PDF. Jego otwarcie prowadziło do połączenia tylnymi drzwiami (backdoor connection) z serwerem w rękach hakerów.
Spedzam oklo 90% czasu na macu reszta to windows i ubuntu od wczoraj. Powiem tak. Resellerzy apple w istore mowia prawde. Nie ma wirusow na macintoshe nawet na pc ich raczej zbyt wiele nie bedzie, a dlaczego? Prawda jest taka iz wirus z definicji jest programem ktory sam sie instaluje po pobraniu. Do wiekszosci instalacji jak w mac lub co zauwazylem rowniez w ubuntu( prawie caly czas) potrzebna jest autoryzacja uzytkownika, czyli wpisanie hasla zeby otworzyc plik. Czyli z definicji wirusow nie ma gdyz musza one dzialac jak np organizm czlowieka. Banalny przyklad: wleci tobie do pyska jakis cialo obce BAM! jestes zainfekowany automatycznie. Pozatym bardziej rozgarnieci ludzi zdaja sobie sprawe z tego iz na maki sa wirusy. Ja osobiscie mam iantivirus i zero problemu. Na windzie mam 2: norton i AVG, zapora i inne standardowe badziewia windows wylaczone.
@djXoom Zapewne sam linuks do dla ciebie czarna magia a najwiecej masz do powiedzienia. Proponuje ci dalej ufać aplikacji pod chwytliwą nazwą "Windows Defender" która jest na tyle nie dopracowana ze potrzebuje codziennej aktualizacji. ;)
Chyba mój komentarz nie wysłał się :( nie chce mi się produkować drugi raz, w skrócie. To nie wina systemu, każdy może instalować jakie chce aplikacje. Ta konkretna jest złośliwa. Użytkownik decyduje co i skąd instaluje. Nietrafiony argument o obaleniu mitu z Twojej strony.
A mnie to cieszy że skończył się mit pisania mitów o bezpiecznym OSX/iOS ale jak to przeżyją fanboys Apple... bo ta grupa dalej żyje w raju ciemnogrodu jak linuksiarze i to samo powtarzają :)

