Facebook i zwolnienie z pracy: kolejny przypadek

Korzystanie z Facebooka może mieć poważne następstwa. Przekonała się o tym pewna studentka, która za zamieszczone w nim zdjęcia oraz komentarze została zwolniona z pracy w Pozaszkolnej Placówce Specjalistycznej w Helenowie.
Joanna Grabowska, z wykształcenia fototechnik, studiuje nauczanie początkowe z wychowaniem przedszkolnym w Kolegium Nauczycielskim. Jednocześnie pracowała w Pozaszkolnej Placówce Specjalistycznej w Helenowie, w której zajmowała się dziećmi z zespołem Downa, porażeniem mózgowym i autyzmem.

Pani Joanna ma również pasję, którą jest fotografia. Na swoim koncie na Facebooku zamieściła nawet galerię artystycznych zdjęć. I to właśnie one były powodem jej późniejszych kłopotów.

O co chodzi?

Wspomniane zdjęcia (nie było wśród nich żadnych aktów, czy tego typu podobnych historii) któremuś z jej współpracowników niestety się nie spodobały. Doniósł on więc o nich do dyrektorki placówki, która również miała do nich zastrzeżenia. Nie podobało się jej np. że na jednym koleżanka pani Joanny została sfotografowana z papierosem w ustach, co mogłoby być gorszące dla dzieci.

Na życzenie pani dyrektor pani Joanna zadeklarowała, że zablokuje dostęp do galerii. Jednocześnie usłyszała propozycję przedłużenia kończącej się jej umowy.

Zgodnie z deklaracją dostęp do zdjęć został zablokowany. Pani Joanna nie odmówiła sobie jednak zamieszczenia na swoim koncie następującego komentarza: "Pozdrawiam serdecznie donosiciela, przez którego musiałam zablokować moje zdjęcia".

Szybko pojawiły się pod nim różne komentarze, z których część była bardzo wulgarna. Po dwóch dniach pani Joanna została ponownie wezwana przed oblicze dyrektorki, która zwolniła ją ze skutkiem natychmiastowym za "szkalowanie dobrego imienia placówki i jej pracowników", czego jawnym potwierdzeniem miało być użycie we wspomnianym wcześniej komentarzu słowa "donosiciel".

Ostrożnie z Facebookiem i innymi serwisami społecznościowymi

Musimy pamiętać, że poza godzinami pracy nie możemy wypisywać na Facebooku i jemu podobnych serwisach społecznościowych co nam się tylko podoba. Owszem, przypadek pani Joanny jest dosyć kontrowersyjny, ale mieliśmy już przecież szereg innych przykładów, w których pracownicy ewidentnie "przeginali" np. wyjawiając tajne informacje na temat swojej firmy, czy też wulgarnie wyrażając się pod adresem swoich szefów.

Z pewnością, gdyby mieli zamieścić podobne wpisy (podpisane imieniem i nazwiskiem) w gazecie, zastanowiliby się nad tym 100 razy. A przecież Facebook bez wątpliwości również jest medium publicznym.



Tagi: Facebook, serwis społecznościowy
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (2)

Nick

02-01-2012 19:59

Akurat u nas sędziowie też miewają światopogląd, a ponieważ są "niezawiśli"... Sądzę, że problemem nie był papieros, a to, że na zdjęciach była koleżanka, znaczy ... "koleżanka". ;-)

AMF

31-12-2011 19:14

Czy reklamowała tą galerię wśród dzieci? Bo jeśli nie to życzę puszczenia dyry w skarpetkach.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »