Według Nvidii targi CES nie są najlepszym miejscem na prezentację nowych smartfonów. Przewiduje ona jednak, że w przyszłym miesiącu zobaczymy kilka modeli, które będą pracowały pod kontrolą czterordzeniowego układu Tegra 3.
Dzisiaj mieliśmy już okazję pisać o platformie
Tegra 3 w kontekście jej wykorzystania przez samochody Audi. Przedstawiliśmy również szereg
tabletów korzystających z najnowszego mobilnego rozwiązania Nvidii. Co jednak ze smartfonami?
Jeżeli chodzi o tego typu urządzenia, jedynie firma Fujitsu zdecydowała się na prezentację prototypowej konstrukcji o nazwie Arrows, która działa pod kontrolą czterech rdzeni ARM Cortex A9 oraz systemu
Android 4.0.
Dlaczego tylko ona? Zdaniem Mike'a Rayfielda z Nvidii dlatego, że targi CES nie są po prostu najlepszym miejscem na prezentację nowych
telefonów, gdyż są bardziej skupione na tabletach i komputerach.
Rayfield twierdzi jednak, że obecnie wielu producentów pracuje nad smartfonami z układem Tegra 3. Część z nich powinniśmy więc zobaczyć na mających się rozpocząć w przyszłym miesiącu w Barcelonie targach
Mobile World Congress 2012.
"Ten rok będzie rokiem czterech rdzeni" - zapowiada Rayfield.
Trudno nie przyznać mu racji. Zastanawia mnie jednak, po co ten pęd ku smartfonom dysponującym aż czterema rdzeniami? Czy faktycznie taka wydajność jest potrzebna, czy raczej chodzi o to, aby móc się pochwalić "czterordzeniowcem" w gronie znajomych?
Warto tutaj też przypomnieć, że Intel zaprezentował wczoraj swoją najnowszą mobilną platformę o nazwie
Medfield. Pierwsze testy potwierdzają, że chociaż korzysta ona z Atoma dysponującego jedynie jednym rdzeniem, daleko w tyle w testach pozostawia takie wielordzeniowe smartfony jak Samsung Galaxy Nexus i Apple iPhone 4S.
Oj będzie się działo w tym roku na rynku smartfonów.
Źródło zdjęcia: Engadget.com