PC World » Aktualności

Aktualności: Wydarzenie

Donald Tusk: umowa handlowa ACTA nie będzie ratyfikowana, jeżeli...

.. / Biznes / Prawo: Prawo autorskie

Krzysztof Lech
27 stycznia 2012 16:25

Prezes Rady Ministrów, Donald Tusk, przyznał podczas wywiadu w Sejmie, że rozważa odstąpienie od wniesienia porozumienia ACTA do obrad Sejmu, który miałby je ratyfikować. Czy premier faktycznie zmienia powoli zdanie na temat tego kontrowersyjnego dokumentu?

W udzielonym wywiadzie na temat porozumienia ACTA premier Donald Tusk zapowiedział, że do czasu wniesienia go pod obrady Sejmu, poddane ono zostanie wnikliwym badaniom ekspertów. Będą oni "analizowali każdą literkę, aby nie było wątpliwości, czy ACTA wymusza na naszym prawie jakiekolwiek działania, które ograniczą wolność w internecie".

Zapowiedział jednocześnie, że jeżeli by się okazało, iż umowa ACTA faktycznie będzie zagrażała wolności Polaków, jego rząd nie przedłoży jej w Sejmie, co jest równoznaczne z tym, że nie zostanie ona ratyfikowana. Ponadto zaznaczył, że oczekuje od swoich ministrów (Michała Boni i Bogdana Zdrojewskiego) przedłożenia harmonogramu konsultacji w sprawie ACTA i szczegółowych informacji na temat tego, kto brał w nich i kto został słusznie/niesłusznie pominięty.

Czy to oznacza, że Donald Tusk zmienił swoje zdanie na temat ACTA o 180 stopni?

Z pewnością nie. Zapewnił bowiem też, że obecnie, nawet po przyjrzeniu się opiniom prawników, "nie widzi zagrożenia" ze strony ACTA.

Może przejrzy na oczy...

Zapisy zapisami, ale ogromnie poruszył mnie fakt, że Stany Zjednoczone nie zamierzają ratyfikować kontrowersyjnego dokumentu ACTA. Oznacza to więc, że jeżeli w Europie porozumienie zaczęłoby obowiązywać, władze USA jako jego sygnatariusz miałyby dostęp do danych obywateli innych krajów. W drugą stronę niestety nie byłoby to możliwe.

Co więcej, portal WikiLeaks twierdzi, że Stany Zjednoczone naciskały też na to, aby dokument ACTA nie wymagał ratyfikacji przez organizacje międzynarodowe takie jak np. Parlament Europejski.

ACTA to nie tylko...

ochrona praw autorskich tworzących cyfrowe treści programistów, filmowców, czy muzyków. Pełna nazwa tego dokumentu brzmi bowiem Anti-Counterfeiting Trade Agreement, co oznacza, że dotyczy on ogólnie towarów podrabianych. Zapisami porozumienia mogą więc zostać dotknięci wszyscy obywatele krajów ratyfikujących dokument, nawet ci, którzy nie mają dostępu do Internetu.

Interesujący wpis (jego autorem jest Paweł Kwiecień) na ten temat pojawił się na forum TVN24.pl. Poniżej prezentuję go w całości:

A Polska i Polacy to mięso armatnie. I nie chodzi tu bynajmniej o Internet.

Przeczytajcie umowę ACTA. Chodzi w niej przede wszystkim o podrabianie produktów. Wszyscy wiemy, że Chińczycy podrabiają wszystko. A cały świat to kupuje. Pomysł USA jest taki, aby ograniczyć Chinom rynek zbytu, a to osłabiłoby ich pozycję. Zgodnie z ACTA to My poniesiemy koszty tej wojny. Nie kupimy już znamienników tonerów, części samochodowych ani taniej elektroniki. Bo w końcu większość podzespołów elektronicznych zawiera skopiowaną własność intelektualną. Komputer na którym to czytacie jest nielegalny, auto naprawiane nieoryginalnymi częściami jest nielegalne. Dzięki tej umowie można przyczepić się niemal do wszystkiego.

Zainteresujcie się, jakie są relacje USA - Chiny. Pomyślcie jak Wy byście starali się osłabić Państwo w którym mieszka 1/6 ludności świata, które z biednego przekształciło się w ciągu kilkudziesięciu lat w bogate, mające zapędy mocarstwa i posiadające broń atomową.

Takie jest moim zdaniem drugie dno ACTA. Dlatego było trzymane w tajemnicy.

Czy jednak wpis ten nie jest mocno przesadzony? Chyba nie... Weźmy np. pod uwagę fragment o tzw. zamiennikach oryginalnych części samochodowych. Eksperci Fundacji Panoptykon są podobnego zdania (więcej odpowiedzi ekspertów z Panoptykonu na pytania związane z ACTA znajdziecie tutaj).

Powtarzam więc jeszcze raz, może przejrzy na oczy...

Protesty "fizyczne" - Warszawa (wideo)

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu z protestów przeciwko podpisaniu ACTA, które odbyły się 24 stycznia w Warszawie. Jego autorem jest nasz kolega z redakcji, Paweł Brągoszewski.


Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Mojeimię44

  • ocena: brak oceny
  • 27-01-2012, 22:57

http://www.youtube.com/watch?v=V6dP3U4mA30 REWOLUCJA TAK ACTA NIE. Już za późno TUSK

Andrus

  • ocena: brak oceny
  • 27-01-2012, 23:32

Donald podpisał na siebie,"Wilczy List".Następne wybory na pewno już nie wygra.Tusk z Kaczyńskim mogą sobie podać ręce.Nigdy więcej do władzy.

Nazir50

  • ocena: brak oceny
  • 28-01-2012, 10:28

Żałosne komentarze i prostesty... ale to ujawnia ile osób w Polsce kradło i złodziejami. Jakby przez lata pozwalano krasc w realu wszystkim to również była by podobna reakcja jakby nagle wprowadzono prawo na bezpraiwe i zakazano krasc w sklepach. Uważam że należało już dawno cwaniaków blokować w necie i stosować skutecznie to prawo które Polska miała ale nie było odważnych bo panowie u władzy i kolesie tez kradli i korzystali z pirackich systemów-programów i innych plików a teraz tak grupa popiera ACTA bo mają nie czyste sumienia nadal.

matematyk

  • ocena: brak oceny
  • 28-01-2012, 10:40

Mamy głupka za premiera. Przeanalizujcie cytat z tego "geniusza politycznego": "Zapowiedział jednocześnie, że jeżeli by się okazało, umowa ACTA faktycznie będzie zagrażała wolności Polaków, jego rząd nie przedłoży jej w Sejmie, co jest równoznaczne z tym, że nie zostanie ona ratyfikowana". Co z tego wynika? Tyle i tyle, że premier polskiego rządu najpierw działa potem myśli. Każe coś podpisywać a potem będziemy badać co podpisaliśmy. Ten scenariusz stanowienia prawa jest powieleniem tego co się dzieje ze stanowieniem prawa w Sejmie pod rządami JEDYNIE SŁUSZNEJ pod wodzą SŁOŃCA PERU!

kiik

  • ocena: brak oceny
  • 28-01-2012, 16:13

PRECZ Z ACTA !!!!!!

Ghost

  • ocena: brak oceny
  • 28-01-2012, 17:12

"Bo w końcu większość podzespołów elektronicznych zawiera skopiowaną własność intelektualną. Komputer na którym to czytacie jest nielegalny, auto naprawiane nieoryginalnymi częściami jest nielegalne." - bzdura totalna. To że niektórzy producenci produkują swoje podzespoły w Chinach (Made in China) wcale nie oznacza, że jest to skradziona myśl techniczna, tylko przeniesiona fabryka do Chin. To samo można powiedzieć o Tajlandii, Tajwanie czy innych krajach Azji. To, że na moim laptopie napisane jest "Made in China" wcale nie oznacza, że to Chiny ukradły pomysł Asusowi zrobiły laptopa i nalepiły na swój komputer plakietkę "Asus".
Pan Paweł Kwiecień nie ma zielonego pojęcia o czym pisze.

Polak

  • ocena: brak oceny
  • 28-01-2012, 22:24

Donald Tusk: umowa handlowa ACTA nie będzie ratyfikowana, jeżeli...- brzmi jak propozycja korupcyjna ! :))) A resztę dopiszcie sobie sami :)))

nick...

  • ocena: brak oceny
  • 30-01-2012, 12:34

Zupełnie niedorzeczne porównanie bo w rzeczy samej chodzi o znacznie więcej niż ściągnięcie pliku muzycznego. Przeczytaj ustawę, a być może zrozumiesz. Poza tym nie każdy może pogodzić się z inwigilacją oraz z państwem policyjnym. A coraz to więcej narzędzi na to wskazuje.

nick...

  • ocena: brak oceny
  • 01-02-2012, 05:47

ty nic nie rozumiesz bo masz podawane wszystko na talerzu. Tam pisze że najpierw zabiorą bez prawa sprzeciwu a potem możesz dochodzić racji. Ja miałem kilka razy kontrole w firmie zabrali dobry sprzęt a zwracali złom bo dla nich sztuk to sztuka , komputer to komputer a nie co w nim jest i nie masz dowodów (rachunków i ekspertyz) potwierdzających że to jest twoje. Radio to nie tylko myśl twórcza ale i techniczna to rówznież sposób na wyprodukowanie i masz cały bajzel. Wg ACTA jeżeli pisze że jest produkt Made in China to znaczy że jest to China. Jak pisze dyrekcja USA a fabryka produkcji w Chinach to myśl jest USA ale twórczość China. Chyba ze dyrekcja USA i własna fabryka na terenie Chin z dzierżawą na ziemie żeby uznać że to jest USA ale i tu klocki bo komu się płaci podatek ten jest właścicielem przenośnym. Więc Pan Paweł Kwiecień ma racje a nie ty

Ghost

  • ocena: brak oceny
  • 05-02-2012, 07:54

No ale widzę, że Ty wszystko zrozumiałeś z tego co napisał pan Kwiecień. Brawo dla rozgarniętego Polaka :) Porponuję wrócić do szkoły podstawowej i zająć się nauką czytania ze zrozumieniem.


IDG
© copyright 1999-2012 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88