szalone pomysly? oj tak - czesto lapie sie na tym ze ludzie (nawet znajomi) pytaja czy jestem gotykiem lub satanista... a ja po prostu siedze z glowa w swiecie nowoczesnych technologii, mam otwarty umysl i nowoczesne podejscie do swiatopoglodu, wiary i popkultury... i studiowalem pare lat fizyke... z czego wynikaja moje fascynajce lucyferem (z punktu widzenia swiatopogladu ktory dopuszcza istnienie kosmitow np) tudziez roznego rodzaju makabryczne (wydawalo by sie) pomysly... trzeba uwazac i sie chamowac na kazdym kroku bo ludzie nie wychowani na Star Treku : Next Generation i zamknieci w swoim malym srodowisku polsko-chrzescijanskiego-mieszczanstwa (to chyba najbardziej odpowiednia nazwa) po prostu mnie nie trawia... co do gotykow - w najlepszym wypadku sa mi obojetni - za duzo czasu spedzaja na makijazu i malowaniu wlosow - to niepraktyczne... :-)) ciezka rozmowa - a wiecie ze w USA watroby "drukuja" - looo - panie - pan gotyk jestes, a jesli chodzi o motywy w tworczosci luca bessona - looo panie - pan satanista jestes, a jesli chodzi o smigla do silnikow trubinowych z piecioma lopatami - looo panie - a czy to aby nie pentagram jest?!!! co do moich dywagacji na temat zakrzywiania czasoprzestrzeni i co z tego wynika dla teorii wzglednosci - no to coz - klaniali mi sie wszyscy dyrektorzy domow wariatow w slupsku - wiadomo - nasz klient, nasz pan... osobiscie uwazam ze jesli to sie manifestuje w tak oczywisty sposob jak predkosci czastek elementarnych to sa to po prostu jaja... oczekiwalem czegos w tym rodzaju ale to chyba zbyt doslowne...

