Projekt Emp@tia dla najuboższych powstał za 49 mln zł. To pieniądze wyrzucone w błoto

Ministerstwo Pracy wydało na platformę Emp@tia 49 milionów złotych. W sumie tak naprawdę przez kilka miesięcy z jej kluczowego elementu, serwisu Emp@tia, skorzystało jednak zaledwie kilkadziesiąt osób...

W ramach projektu "Emp@tia - Platforma komunikacyjna obszaru zabezpieczenia społecznego" Ministerstwo Pracy uruchomiło serwis Emp@tia. Dla kogo jest on przeznaczony? Przede wszystkim dla najuboższych Polaków:

Portal Emp@tia kosztował aż 49 mln. złotych.Kliknij, aby powiększyćPortal Emp@tia kosztował aż 49 mln. złotych.

Na projekt wydano już 49 milionów złotych, natomiast samo utrzymanie serwisu ma kosztować rocznie 2 miliony złotych. Warto dodać, że w tej sumie mieści się również zakup 3,5 tys. laptopów, z których korzystać mają pracownicy opieki społecznej przeprowadzający wywiady środowiskowe ze swoimi podopiecznymi. Część z nich boi się jednak nosić ze sobą ten sprzęt...

Zobacz również:

Pieniądze wyrzucone w błoto?

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że portal Emp@tia cieszy się dużym zainteresowaniem, ponieważ od połowy grudnia 2013 roku odwiedziło go już 35 tysięcy internautów. Szkopuł jednak w tym, że dofinansowana przez UE inwestycja cechuje się wręcz zastraszająco słabą skutecznością. Dziennik Gazeta Prawna donosi bowiem, że do tej pory za jego pośrednictwem złożonych zostało zaledwie...kilkadziesiąt wniosków.

Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyn jest kilka. Jedną z nich jest fakt, że pomimo zapowiedzi portal nie pozwala jeszcze pozyskiwać "różnorakich zaświadczeń z innych urzędów: pracy, ZUS, Izby Skarbowej” ponieważ do tej pory może wymieniać dane tylko z bazą PESEL. Ponadto do systemu Emp@tii podłączyło się zaledwie 230 z 2,5 tysiąca gmin.

Druga przyczyna jest bardziej oczywista. Warto bowiem pamiętać, że z portalu w założeniu mają korzystać przede wszystkim osoby najuboższe, które potrzebują pomocy socjalnej. Raczej trudno zakładać jednak, że będą one miały dostęp do Internetu. To jednak nie wszystko: składając wniosek muszą go uwierzytelnić. Oznacza to więc, że powinny posiadać bezpieczny profil w serwisie e-PUAP lub podpis elektroniczny.

Jest ktoś w ogóle zadowolony?

Chyba tak. W ramach projektu ministrowi pracy i polityki społecznej Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi zakupiono bowiem za kilka tysięcy złotych najnowszego iPada. Na podobny sprzęt mogą także podobno liczyć inne osoby piastujące kierownicze stanowiska w Ministerstwie Pracy.

Aktualizacja: 27 marca 2014 20:59

Dzisiaj w serwisie Wirtualnemedia.pl pojawiły się kolejne informacje na temat projektu Emp@tia:

- Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że w jego resorcie kontrolę prowadzi obecnie NIK (zajmie się też projektem Empatia)

- PIS zapowiedziało, że zawnioskuje, aby sejmowa komisja do spraw kontroli państwowej zajęła się sprawą pieniędzy wydanych na portal Emp@tia

- SLD złoży zawiadomienie do prokuratury, aby zbadała, czy przy pracach nad projektem nie doszło do niegospodarności.

Poniżej kilka wypowiedzi:

Mariusz Błaszczak, PIS

"To ja się pytam - są pieniądze na to, żeby wydać 50 milionów złotych na portal internetowy, który nie służy wykluczonym, a nie ma pieniędzy, żeby wesprzeć tych, którzy opiekują się dziećmi niepełnosprawnymi"

"Portal ironicznie i z kpiną nazwany jest Empatią, został zbudowany za 50 milionów złotych, a ma służyć bezdomnym, wykluczonym społecznie. Ten portal, to kpina ze strony rządu"

Dariusz Joński, SLD

"Ktoś w Polsce musi w końcu odpowiedzieć za wydawanie publicznych pieniędzy. (...) Chcemy się dowiedzieć, kto to zrobił, kto wygrał przetarg"

Jak widać, sprawa portalu Emp@tia wzbudziła poruszenie wśród partii opozycyjnych.

___________________________

Osobiście też mam wątpliwości co do zasadności powstania portalu, który ma przede wszystkim pomóc ludziom potrzebującym pomocy państwa (to bardo dobrze), lecz jednocześnie stawia przed znaczną częścią z nich (większością?) bariery ciężkie do pokonania. Na szczęście Minister Kamysz zapowiedział, że z czasem wprowadzona ma być możliwość składania wniosków bez konieczności posiadania podpisu elektronicznego i profilu ePUAP. Pozostaje więc jeszcze problem z dostępem do Internetu, na który wielu z potrzebujących po prostu nie stać.

Ponadto jakoś tak się składa, że przy większości przetargów informatycznych mieliśmy do czynienia z nieprawidłowościami, a niekiedy również potężnymi przekrętami. Chociażby z racji tego warto dokładniej przyjrzeć się zagospodarowaniu wspomnianych 49 milionów, czym mam nadzieję solidnie zajmie się NIK.

Na koniec jeszcze jedno ważne sprostowanie Kamysza: autorzy większości artykułów na temat portalu Emp@tia stosowali określenie "portal dla bezdomnych", co oczywiście ochoczo podchwyciła opozycja, a co zdaniem ministra jest nadużyciem. Podkreśla on bowiem (zresztą słusznie), że mamy tutaj do czynienia ze "zintegrowanym systemem obsługi osób, które korzystają ze świadczeń rodzinnych i pomocy społecznej".