Lex Superior dzwoni do "dłużników" i żąda zapłaty za rzekome piractwo

Przedstawiciele firmy Lex Superior coraz częściej dzwonią do internautów oskarżając ich o łamanie praw autorskich. Proponują ugodę za zapłacenie odpowiedniej kwoty pieniędzy.

Lex Superior to firma (nie kancelaria prawna!), która na początku 2015 roku zaczęła rozsyłać do właścicieli konkretnych adresów IP przedsądowe wezwania do zapłaty. Domagała się jej za rzekome pobieranie i udostępnianie polskich filmów pornograficznych, do których posiada prawa autorskie. Pisma były tak przygotowywane, aby zastraszyć potencjalną ofiarę i zmusić do zapłacenia kary, w czym pomóc miało m.in. powoływanie się na postępowanie karne (które tak naprawdę zostało już umorzone) oraz groźba złożenia pozwu do sądu.

Zdaniem części prawników działania te wyglądają na klasyczny copyright trolling. Dokładnie tego określenia użył też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który na początku października 2015 roku wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie Lex Superior.

Zobacz również:

Lex Superior się nie przejmuje

Niestety firma Lex Superior nie przejmuje się ani postępowaniem UOKiK, ani wcześniejszymi działaniami Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która wszczęła przeciwko niej postępowanie o oszustwo i nielegalne przetwarzanie danych osobowych. Jak donosi Dziennik Internautów, postawiła bowiem na bardziej bezpośrednią formę nacisku w stosunku do rzekomych "piratów" dzwoniąc do nich. Co warte podkreślenia, posuwa się nawet do nazywa ich dłużnikami.

Czy to stalking?

DI poprosił o komentarz w tej sprawie znaną kancelarię prawną, która niestety nie dała jednoznacznej odpowiedzi. O uporczywym nękaniu możemy bowiem mówić jedynie wtedy, gdy udowodnimy, że działania danej osoby/firmy były "uporczywe". To zaś jest szalenie trudne, ponieważ wspomniane określenie nie ma uniwersalnej definicji.