Należący do terrorysty iPhone 5C odblokowany. FBI już nie potrzebuje Apple

FBI chyba poznało metodę na odblokowanie smartfonów iPhone.

Od kilku tygodni jesteśmy świadkami przepychanek pomiędzy Apple i FBI. Twórca iPhone'a jest bowiem naciskany przez amerykańską agencję oraz sąd, aby opracował oprogramowanie umożliwiające odblokowanie iPhone'a 5C należącego do muzułmanina Syeda Rizwana Farooka, który wraz z żoną zamordował pod koniec 2015 roku 14 bezbronnych chrześcijan w San Bernardino.

FBI nie potrzebuje już Apple?

Ostatni etap wspomnianej przepychanki to złożone przez Apple odwołanie od decyzji sędziego Sheri Pyma z Kalifornii nakazującej opracowanie wspomnianego oprogramowania. Zaplanowana na 22 marca rozprawa jednak się nie odbędzie. Została bowiem przełożona na 5 kwietnia.

Zobacz również:

"W niedzielę 20 marca 2016 roku osoba z zewnątrz zademonstrowała FBI metodę mogącą prawdopodobnie umożliwić odblokowanie iPhone'a Farooka. Obecnie należy jednak przeprowadzić odpowiednie testy, które pozwolą ustalić, czy metoda ta nie zniszczy przechowywanych na smartfonie danych. Jeżeli okaże się, że metoda jest skuteczna powinno to wyeliminować potrzebę pomocy ze strony Apple" - tłumaczy Departament Sprawiedliwości.

Jeżeli wspomniana metoda okaże się faktycznie skuteczna cała sprawa zakończy się po myśli zarówno FBI jak i Apple. Agencja będzie bowiem mogła swobodnie łamać zabezpieczenia stanowiących dowód w różnych postępowaniach iPhone'ów (niekoniecznie związanych z terroryzmem), zaś Apple będzie się mogło przedstawiać jako obrońca prywatności użytkowników, który nie ugiął się pod naciskiem państwowych instytucji.

Czy złamanie zabezpieczeń wpłynie negatywnie na ocenę zabezpieczeń Apple?

Sądzę, że wręcz przeciwnie, skoro aż tyle czasu zajęło ich złamanie. Tak naprawdę to dziwię się FBI, że zdecydowało się na rozpoczęcie tej przepychanki. Przecież aby złamać zabezpieczenia wystarczyło rozpisać konkurs z atrakcyjnymi nagrodami finansowymi...