Fiskus otrzyma narzędzia typujące potencjalnych oszustów podatkowych

Ministerstwo Finansów planuje powołać spółkę, która opracuje narzędzia przeszukujące za pomocą specjalnych algorytmów bazy danych organów administracji podatkowej oraz kontroli skarbowej. Ich celem jest przede wszystkim wytypowanie potencjalnych oszustów wyłudzających podatek VAT

Ministerstwo Finansów zamierza powołać do życia spółkę (o kapitale co najmniej 5 mln zł), która zajmie się "przygotowaniem rozwiązań informatycznych i wyposażeniem administracji podatkowej i kontroli skarbowej w systemy teleinformatyczne, urządzenia informatyczne lub oprogramowanie zapewniające zwiększenie efektywności działań tych organów". Tłumacząc to prościej, spółka ma zapewnić fiskusowi narzędzia pracujące na bazach danych administracji podatkowej i urzędów skarbowych, które będą wychwytywały podejrzane zachowania obywateli głównie w poszukiwaniu potencjalnych wyłudzeń podatku VAT.

Nowa spółka budzi duże kontrowersje

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych

Do projektu ustawy powołującej spółkę odniósł się bardzo krytycznie GIODO, który w piśmie przesłanym na ręce Ministra Finansów pisze min.:

Zobacz również:

"Zaproponowana regulacja jest niestety szczątkowa. Generalny Inspektor przypomina, iż przetwarzanie danych podatników przez organy administracji publicznej i ewentualne przekazywanie takich zadań do innych podmiotów powinno być szczegółowo uregulowane w przepisach ustawowych, gdyż tego wymagają przepisy art. 7 (zasada legalizmu) i art. 51 Konstytucji (prawo do ochrony danych osobowych)."

Zapoznaj się z pismem GIODO.

Fundacja Panoptykon

Krytyczną opinię wyraziła również Fundacja Panoptykon, którą niepokoi, że to algorytmy zadecydują, kto będzie miał poważne kłopoty nawet gdy nie dopuścił się żadnych nadużyć:

"Nie chodzi oczywiście o ostateczne decyzje, stwierdzające nieprawidłowość i wymierzające karę, bo te musi wydać człowiek, ale o wyselekcjonowanie podatników podejrzanych o nadużycia. Sęk w tym, że w polskich realiach już sama decyzja o przeprowadzeniu kontroli i bliższym przyjrzeniu się konkretnemu podatnikowi może mieć poważne konsekwencje (np. zamrożenie środków czy sparaliżowanie przedsiębiorstwa na czas kontroli)."