Intel rezygnuje z cyklu Tick-Tock

Intel poinformował oficjalnie o zmianie w cyklu wydawniczym polegającej na zastąpieniu cyklu Tick-Tock, cyklem zawierającym kolejny krok nazwany "optymalizacja".

Cykl rozwojowy procesorów Intela realizowany jest wg schematu tick-tock, czyli po prostu tik-tak. Tick odpowiada wprowadzeniu nowego procesu technologicznego, natomiast tock to zmiana architektury. Niestety miniaturyzacja (cykl tick) przysparza amerykańskiej firmie w ostatnim okresie coraz więcej kłopotów, czego potwierdzenie otrzymaliśmy przy okazji przejścia z 22 nm do 14 nm. Doszło bowiem do tego, że cykl wydawniczy został wydłużony o trzecią generację w postaci układów o nazwie Kaby Lake. W sumie więc w odróżnieniu od poprzednich cyklów tick-tock na rynku (dla litografii 14 nm) obecne będą nie dwie, a trzy architektury: Kaby Lake (tock, ma się pojawić w IV kwartale 2016 roku), Skylake (tock) i Broadwell (tick).

Problemy te spowodowały, że Intel oficjalnie zapowiedział rezygnację z cyklu tick-tock (proces, architektura), a tak dokładniej dołożenie do niego kolejnego kroku. W przypadku przejścia z 14 nm do 10 nm będzie to wyglądało następująco: proces, architektura, optymalizacja. Na rynek wprowadzone więc zostaną 3 różne generacje procesorów rok po roku (pierwsza, Cannonlake, powinna się pojawić w II połowie 2017 roku).

Zobacz również:

Co oznacza decyzja Intela?

- lepiej dopracowane układy w ostatniej fazie rozwoju

- wydłużenie przydatności płyt głównych

- wydłużenie okresu zarabiania na sprzedaży procesorów wykonanych w danej litografii

- większe zagrożenie ze strony konkurencji w postaci np. firmy TSMC, która zamierza w najbliższych latach wprowadzić na rynek układy w litografii 7 nm (2018 r.) i 5 nm (2020 r.)