41 miesięcy więzienia za botnet

Sąd stanu Floryda skazał niejakiego Roberta Bentley'a na 41 miesięcy więzienia za stworzenie botnetu i wykorzystywanie go do popełniania przestępstw w Internecie. Skazany musi również zapłacić 65 tys. USD w ramach zadośćuczynienia dla poszkodowanych.

Zdaniem przedstawicieli prokuratury, Bentley i tak potraktowany został dość łagodnie - za czyny, które mu udowodniono, mógł otrzymać nawet karę 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się do stworzenia botnetu (czyli m.in. uruchomienia złośliwego kodu w komputerach tysięcy internautów), nielegalnego instalowania oprogramowania reklamowego oraz oszustwa.

W toku śledztwa wyszło na jaw, że głównym elementem zarządzanego przez Bentley'a botnetu były komputery należące do jednej firmy - amerykańskiej korporacji Newell Rubbermaid. Oskarżony działał dość sprytnie - jego sieć zombiePC była wykorzystywana głównie do atakowania komputerów zlokalizowanych w Europie. Namierzenie i ujęcie przestępcy było możliwe dzięki współpracy policji amerykańskiej, brytyjskiej oraz fińskiej.

Jak ujawnia prokuratura, Bentley wykorzystywał botnet do instalowania w komputerach internautów oprogramowania reklamowego - robił to na zlecenie producentów takich aplikacji. Warto przypomnieć, że pod koniec ubiegłego roku w Holandii firma o nazwie DollarRevenue została ukarana grzywną w wysokości miliona euro właśnie za opłacanie przestępców, którzy nielegalnie instalowali jej produkt w systemach internautów.


Zobacz również