Ubóstwo w Polsce ma twarz dziecka

16% dzieci żyje w rodzinach gdzie poziom dochodów jest niższy od poziomu gwarantującego minimum egzystencji. A trzeba pamiętać, że z biednych dzieci wyrastają biedni dorośli - mówiono podczas seminarium 'Oblicza Polskiej Biedy – Dzieci' zorganizowanego przez MGPiPS wraz z Instytutem Pracy i Spraw Socjalnych.

Skalę zjawiska określiła Anna Szukiełojć–Bieńkuńska z Głównego Urzędu Statystycznego. Przyjmując za granicę ubóstwa próg interwencji socjalnej, odsetek rodzin żyjących w ubóstwie w 2002 r. wynosił ponad 18%. Taki sam wynik daje oszacowanie przy przyjęciu za próg ubóstwa wydatków w wysokości połowy średnich wydatków gospodarstw domowych. Zasięg ubóstwa skrajnego, gdzie granicę stanowi minimum egzystencji, szacuje się na ok. 11%. W skrajnym ubóstwie w miastach żyło ok. 7% osób, na wsi - ok. 17% osób, w trudniejszej sytuacji są osoby starsze. 5% żyje w skrajnym ubóstwie co najmniej 2 lata.

Dzieci bez jedzenia, dzieci bez perspektyw

Ubóstwem zagrożeni są i ludzie młodzi, w tym dzieci. W 2002 r. poniżej minimum egzystencji żyło ok. 37% osób w rodzinach pełnych z 4 i więcej dzieci, ok. 17% osób w rodzinach pełnych z 3 dzieci i ok. 13% w rodzinach z jednym rodzicem i dziećmi.

Zobacz również:

16% dzieci w wieku do 14 lat żyło w rodzinach, gdzie poziom dochodów był niższy od minimum egzystencji. "Zważywszy, że warunki finansowe decydują w dużym stopniu o dostępie do edukacji i mogą być jedną z najważniejszych barier rozwoju młodego człowieka, problem ubóstwa dzieci nabiera szczególnego znaczenia. Tymczasem ubóstwo w Polsce ma głównie twarz dziecka" – mówiła Anna Szukiełojć–Bieńkuńska.

Drastycznie podkreśla to inna statystyka. Poziom dochodów w 10% najbiedniejszych gospodarstw domowych z 3 i więcej dzieci wynosi 140 zł netto na osobę, podczas gdy w 10% najbiedniejszych małżeństw bez dzieci – 500 zł netto na osobę.

"Biedne dzieci skazane są na klęskę, bo wychowują się w środowisku, w którym zanikają wzory pełnienia ról społecznych. W przypadku rodzin patologicznych ich dysfunkcja pogłębia się z pokolenia na pokolenie. Dzieci z rodzin biednych wyposażone są w niski kapitał materialny, emocjonalny, społeczny, edukacyjny, co zamyka je w błędnego kole, bo zazwyczaj już jako dorośli nie umieją i nie chcą przeciwdziałać swojej trudnej sytuacji. Trzeba pamiętać, że z biednych dzieci wyrastają biedni dorośli – podsumowała prof. Agnieszka Golczyńska–Grondas z Uniwersytetu Łódzkiego.

Potrzebna lepsza dystrybucja pomocy

"O ile w przypadku osób dorosłych najlepszym narzędziem walki z ubóstwem jest aktywizacja zawodowa, to walcząc z ubóstwem dzieci należy stworzyć zintegrowany system świadczeń pieniężnych, rzeczowych i usług z pomocy społecznej" - komentowała minister Jolanta Banach z MGPiPS. Z zasiłku rodzinnego korzysta prawie połowa rodzin mających na utrzymaniu dzieci do 24 roku życia. Wysokość zasiłku waha się od 42,5 do 65,7 zł. Jednocześnie wg raportu IBnGR o wydatkach publicznych na cele społeczne, zasiłki rodzinne są najmniej efektywną formą przeciwdziałania ubóstwu. Ma to związek m.in. z poziomem kryterium dochodowego, jednostkową wartością świadczenia oraz pożądaną/niepożądaną kumulacją świadczeń w określonych typach rodzin.

Na pomoc rodzinom przeznacza się (nie tylko zasiłki rodzinne, ale wszystkie świadczenia o charakterze rodzinnym – świadczenia z funduszu alimentacyjnego, zasiłki pielęgnacyjne, zasiłki wychowawcze, bez świadczeń z ubezpieczenia społecznego) 7,8 mld zł. Kwota wysoka, ale co przyznaje minister Jolanta Banach, rozdysponowywana w sposób mało efektywny. Projekt ustawy o świadczeniach rodzinnych złożony w Sejmie ma uporządkować świadczenia rodzinne rozproszone w różnych systemach i aktach prawnych. Poziom wydatków ma zostać utrzymany, ale środki mają być lepiej dystrybuowane. Projekt wprowadza m.in. możliwość podniesienia wartości świadczenia przez nową progresję zasiłku rodzinnego, związaną nie z wiekiem dziecka, ale liczbą dzieci w rodzinie; dotychczasowe osobne świadczenia z pomocy społecznej z innych systemów otrzymają charakter dodatku do zasiłku rodzinnego, wzmacniając efekt kumulacyjny świadczeń; świadczenia zostaną związane z edukacją dziecka, co ma pozwolić na wyrównania szans edukacyjnych dzieci. Nowym podmiotem realizującym świadczenia rodzinne będzie samorząd.

Na podstawie komunikatu MGPiPS