7 grzechów Windows 7

Organizacja Free Software Foundation uruchomiła stronę internetową Windows7Sins.org, rozpoczynając tym samym kampanię przeciw Microsoftowi i produkowanemu przez tę firmę systemowi operacyjnemu. FSF sporządziła listę siedmiu "grzechów", jakich dopuszcza się koncern wobec użytkowników komputerów.

Oprogramowanie zastrzeżone, stanowiące czyjąś własność - FSF przywołuje tu przykład Windows - godzi w prawa użytkowników w takich obszarach jak edukacja, bezpieczeństwo, prywatność czy standardy. Oto jak Free Software Foundation tłumaczy "grzechy" Windows 7:

Polecamy

Microsoft obiecuje, że zapewni użytkownikom Windows 7 dostęp do alternatywnych przeglądarek internetowych w postaci ekranu wyboru aplikacji. Przedstawiciele Mozilli twierdzą, że to za mało i apelują do Komisji Europejskiej o postawienie Microsoftowi wyższych wymagań.

Mitchell Baker, była dyrektor i obecna prezes Mozilli, podobnie jak główny doradca Fundacji, Harvey Anderson, uznali jednak, że działania Microsoftu w zakresie zapewnienia równego dostępu użytkowników Windows do przeglądarek innych producentów są niewystarczające.

Czytaj więcej: Mozilla do UE: żądajcie więcej od Microsoftu!

Zobacz także:

1. Komputer staje się coraz częstszym narzędziem edukacji, korzystają z niego najmłodsi użytkownicy. Niestety, dzieci rozpoczynają przygodę z informatyką od poznania produktów jednego dostawcy - Microsoftu.

2. Zastosowane w systemie Windows 7 mechanizmy DRM (cyfrowa ochrona praw autorskich) ograniczają swobodne wykorzystywanie sprzętu - użytkownik oddaje kontrolę nad podstawowymi aspektami używania PC w ręce przemysłu rozrywkowego.

3. Microsoft bardziej dba o własne bezpieczeństwo, niż bezpieczeństwo użytkowników. Windows jest podatne na wszelkiego typu cyber-zagrożenia, a użytkownicy są całkowicie zależni od producenta oraz jego polityki przygotowywania łat i aktualizacji.

4. Firma z Redmond dała się poznać na całym świecie jako bezwzględny monopolista. Przed premierą systemu Vista współpracowała z producentami komputerów nad znacznym zwiększeniem sprzętowych wymagań systemu, by użytkownicy byli zmuszeni do kupna silniejszych maszyn. Ponadto większość pecetów sprzedawana jest z preinstalowanym Windows, jednak nie dzieje się tak z wyboru użytkowników.

5. Microsoft próbował zablokować standaryzację formatów dokumentów (posuwając się nawet do łapówek) gdyż formaty takie jak ODF (OpenDocument Format) zagroziłyby kontroli, jaką posiada firma nad użytkownikami jej pakietów biurowych.

6. Koncern regularnie próbuje wymuszać na użytkownikach aktualizacje oprogramowania, np. kończąc wsparcie starszych wersji Windows i Office.

7. Przy użyciu mechanizmów takich jak Windows Genuine Advantage Microsoft dokonuje inspekcji komputerów użytkowniów.

Zdaniem dyrektora wykonawczego FSF, Petera Browna, wszystko to sprawia, że polityka Microsoftu zasługuje na miano "zdradzieckiej informatyki".

Grupa w ramach kampanii "Windows 7 Sins" planuje m.in. rozsyłanie listów do władz spółek z listy magazynu Fortune - skupiającej 500 największych światowych koncernów - w których będzie namawiać do przejścia z oprogramowania Microsoftu (Windows, Office) na bezpłatne alternatywy (Linux. OpenOffice.org). FSF argumentuje, że migracja ta przyniesie korzyści z etycznego, technicznego, a w dłuższej perspektywie także finansowego, punktu widzenia.

Ciekawe, czy list taki otrzyma także Steve Ballmer - Microsoft, którego jest prezesem, na ostatniej liście Fortune 500 zajmuje 44. miejsce.

Free Software Foundation została założona w 1985 r. przez Richarda Stallmana, guru wolnego oprogramowania. Organizacja nie chce, by identyfikowano ją z ruchem open source, którego przedstawiciele promują udostępnianie kodów źródłowych aplikacji, ale dopuszczają pobieranie opłat za korzystanie z programów.

Więcej informacji: Windows 7 Sins


Zobacz również