A z tego co "root" pisze, wnioskuję, że również przydała by się rozmowa ze specialistą bowiem myli podstawową sprawę (rozdzielczość z rozmiarem matrycy) i jest nie dokładny (ciekawa jednostka "3.2"). Poza tym, co toznaczy "bardziej odwzorowane kolorystycznie" ciemniejsze, jaśniejsze, o naturalnym nasyceniu, z dominantą danedo koloru? (to pozostaje tajemnicą). Każdy człowiek ma inne preferencje i tak jak jeden lubi jazz drugi regge, to i znajdą się tacy co lubią naturalne kolory i tacy co lubią cieplejsze kolory. Często ludzie mylą nasyceie koloru z kontrastem zdjęcia. BTW odwzorowanie kolorów w aparacie zależy od filtrów na martycy, programu przetważania sygnałów z matrycy i wreszcie od temperatury barwnej i ilości wpadającego światła przez układ optyczny.
"pc1935" i "root" trochę za ostra krytyka. Ten poradnik pozwala zwykłemu zjadaczowi chleba na ogólne zorientowanie się w temacie i obranie kierunku, tak aby nie dać sobie wcisnąć bubla w sklepie. A w cyferkach to i "znawcy tematu" się gubią. I tak sporo zależy od sklepu i od fachowości sprzedawcy, który odpowiednio zorientuje się w potrzebach klienta, zaproponuje, doradzi i pomoże wybrać.
Takie "poradniki" to firmy publikują w gazetkach reklamowych. Potem klient idzie do sklepu, zostaje zarzucony terminologią fachową, liczbami i głupieje. W naprawdę rzetelnym poradniku dla kupującego oczekiwałbym wyjaśnienia np. co znaczą cyferki na obiektywie, czy należy przejmować się "naturalnością" kolorów, po co w praktyce i jak ustawiać balans bieli oraz co jest najważniejsze w wyborze aparatu dla babci emerytki pragnącej uwiecznić każdy krok wnuczka, co dla amatora zdjęć psów rasowych, co dla zapalonego hobbysty architektury miejskiej, a co dla taternika marzacego o panoramie gór. Bo poradnik to nie zbiór ogólników, ale konkretnych informacji, które przydadzą się w sklepie. Na razie po radę dalej będę zaględał co Chipa.
Ten kto pisal te czesc poradnika chyba malo co sie zna na fotografii cyfrowej, proponuje aby porozmawial z prawdziwym fotografikiem albo poszedl na jakis kurs. Bardzo wysokie rozdzielczosci sa potrzebne tylko i wylacznie w studiach graficznych/reklamowych. Po ilosciach megapixeli to mozemy sobie nic nie poznac. Przykladowo matryca zastosowana w aparatach Canon o wielkosci 3.2 robi bardziej odwzorowane kolorystycznie zdjecia niz matryca 5mpix zastosowana w aparatach HP. Dla zwyklego czlowieka wystarczy matryca 3-4 mpix ale za to zeby byl lepszy zoom optyczny 10-12x nie jakis tam cyfrowy.

