A tak prezentuje się akcja w Spec Ops: The Line

Gdyby stwierdzenie jednego z bohaterów gry Spec Ops: The Line - "Co wydarzyło się w Dubaju, pozostaje w Dubaju" - okazało się prawdą, to spośród wszystkich ludzi najbardziej stratni byliby gracze. Dlaczego? Zjedź niżej, a przekonasz się sam.

2K Games po niecałych osiemnastu miesiącach niepewności udowodniło wczoraj, że najnowsza produkcja studia Yager nigdy nie miała się lepiej. Maszynka z hypem poszła w ruch, czego efektem są dwa zupełnie nowe filmiki prezentujące aspekty właściwej rozgrywki. Pierwszy z nich skupia się w głównej mierze na otoczce fabularnej, głównym celu misji i miejscu akcji. Drugi zaś to nic innego, jak zlepek efektownych eksplozji i wymiany ognia przypominających połączenie SOCOM, Gears of War oraz trzeciej części przygód Nathana Drake’a i to bynajmniej ze względu na aktora wcielającego się w główną postać. Swoją drogą, biedny ten Nolan North… Dopiero co wrócił z jednej pustyni, by nagle znaleźć się w następnej. Piach to zapewne wyłazi mu już nie tylko uszami.

Jesteście pod wrażeniem? Ja tak i to nawet do tego stopnia, że jestem skłonny wrzucić Spec Ops: The Line na listę najbardziej oczekiwanych przeze mnie gier na rok 2012. Jak już wiecie, tytuł ten trafi wiosną do posiadaczy PlayStation 3, Xboxów 360 i PC. Do tego czasu wypatrujcie kolejnych, piaszczystych materiałów na naszym portalu.


Zobacz również