ACTA: zdaniem Michała Boni "muzykę można ściągać indywidualnie"

Ostatnim gościem w programie Moniki Olejnik był Minister Administracji i Cyfryzacji, Michał Boni. W trakcie rozmowy udzielił on dosyć zaskakującej wypowiedzi, z której wynika...No właśnie. Można się już pogubić w tym, kto jakie reprezentuje stanowisko w sprawie piractwa.

Kontrowersyjna umowa handlowa ACTA wciąż nie schodzi (i przez długi jeszcze czas nie zejdzie) z czołówek gazet. Interesujący wywiad na jej temat z Michałem Boni przeprowadziła w ostatnim swoim programie Monika Olejnik.

Pani Olejnik przywitała gościa w masce Guya Fawkesa z komiksu "V jak Vendetta", która stanowi znak rozpoznawczy grupy Anonymous. Zadała mu szereg niewygodnych pytań, takich jak np. "po co podpisany został ten dokument?".

Moją uwagę przykuła jednak wypowiedź Michała Boni w sprawie nielegalnego pobierania plików z Internetu. Oto ona:

"...ja u siebie w domu poprzez świat internetu kontaktuję się z różnymi rzeczywistościami, także muzyczną, którą sobie ściągam, filmową, i oczywiście wtedy, kiedy to się dzieje na skalę komercyjną, ktoś tym handluje to tego trzeba ścigać, natomiast jeśli to się dzieje indywidualnie to oczywiście nie powinno być żadnego poczucia zagrożenia, że ludzie to robią, to tak mogę sobie wyobrazić, że wtedy, kiedy pojawiły się pierwsze książki drukowane, to też jacyś namiętni, potrzebujący czegoś wiedzieć o świecie wykradali te książki, bo można było trochę wykraść, bo to już nie były kopiowane książki, zamknięte w zakonach, więc rozumiem ten słuszny gniew i tą emocję, nie obrażam się, nie obrażam się."

Co o niej sądzicie?

Warto tutaj przypomnieć, że obecnie polskie prawo jest bardziej liberalne np. od amerykańskiego, które już za samo pobranie pliku muzycznego z Internetu przewiduje spore kary finansowe.

________

Gorąco polecam zapoznanie się z treścią całego wywiadu, którą znajdziecie na stronie Radia ZET pod tym adresem.

Zapraszam również do obejrzenia krótkiego filmu z protestów przeciwko podpisaniu ACTA, które odbyły się 24 stycznia w Warszawie. Jego autorem jest nasz kolega z redakcji, Paweł Brągoszewski.


Zobacz również