Abonament RTV: Poczta Polska myślała, myślała i wymyśliła...

Zdaniem Poczty Polskiej w domaganiu się opłaty zaległego abonamentu RTV nie przeszkadza, że nie ma dowodów na dostarczenie abonentowi zawiadomienia o nadaniu nowego indywidualnego numeru identyfikacyjnego.

Tysiące osób w Polsce otrzymało od Poczty Polskiej pismo wzywające do zapłacenia zaległości z tytułu nieopłaconego abonamentu RTV (wraz z odsetkami) oraz ostrzegające o zaangażowaniu w sprawę w razie konieczności właściwego Urzędu Skarbowego.

Pod koniec marca opisaliśmy jednak przypadek, w którym pewna Pani uniknęła płacenia zaległości, ponieważ najwyraźniej Poczta Polska nie dysponowała dokumentami potwierdzającymi, że dopełniła obowiązek powiadomienia jej o nadaniu nowego numeru identyfikacyjnego (to wymóg rozporządzenia Ministra Transportu z 25 września 2007 r.).

Poczta Polska myślała i wymyśliła

Dzisiaj swoją przygodę z Pocztą Polską opisał jeden z użytkowników Wykop.pl. Aby uniknąć płacenia zaległości postąpił podobnie, jak wspomniana Pani, lecz w odróżnieniu od niej otrzymał odpowiedź, w której Poczta stwierdziła, że kilka lat temu wysłała mu zawiadomienie o nadaniu nowego indywidualnego numeru identyfikacyjnego. W załączeniu przesłała też jego kopię.

Kluczowe jest tutaj słowo "wysłała". Najwyraźniej Poczta Polska, która w pierwszym z opisanych powyżej przypadków uznała, że "upomnienie o zaległościach w opłatach abonamentowych nie ma uzasadnienia" obecnie doszła do wniosku po głębszej analizie wspomnianego rozporządzenia, że wcale nie musi dysponować potwierdzeniem dostarczenia abonentowi zawiadomienia o nowym numerze identyfikacyjnym.

"Rozporządzenie nie posługuje się pojęciem "doręczenia" lecz "przesłania zawiadomienia". W związku z tym Poczta Polska wykonała obowiązek zawiadomienia użytkowników o nadaniu indywidualnych numerów poprzez przesłanie im zawiadomienia" - pisze w piśmie wysłanym do użytkownika Wykopu.

Co mówi rozporządzenie?

"Operator publiczny w terminie dwunastu miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia z urzędu nadaje posiadaczom imiennych książeczek, o których mowa w ust. 1, indywidualny numer identyfikacyjny. O nadaniu numeru operator publiczny powiadamia użytkownika, przesyłając zawiadomienie określone w załączniku nr 2 do rozporządzenia."

Jak widzicie, faktycznie jest tutaj mowa o "przesłaniu" zawiadomienia, a nie doręczeniu. Wydaje mi się jednak, że powiadomienie wiąże się nierozłącznie z doręczeniem. Jeżeli tak, Poczta powinna mieć na to dowód. Jeżeli nie ma, nie powinna wymagać, aby abonent płacił abonament za konkretny odbiornik.

Co o tym sądzicie? Czy to jednak Poczta może mieć rację?


Zobacz również