Age of Empires Gold Edition

Na dobrą sprawę ta właśnie gra zapoczątkowała nurt historyczny w RTS-ach. Jeżeli dotąd nie widziałeś tego tytułu, jest okazja, aby uzupełnić ten rażący brak w kolekcji.

Na dobrą sprawę ta właśnie gra zapoczątkowała nurt historyczny w RTS-ach. Jeżeli dotąd nie widziałeś tego tytułu, jest okazja, aby uzupełnić ten rażący brak w kolekcji.

Age of Empires to wielki historyczny RTS, a autorzy skoncentrowali się na wiernym przedstawieniu rozwoju starożytnych cywilizacji, od epoki kamienia łupanego począwszy, na epoce żelaza skończywszy. W grze znalazły się drzewka rozwoju, określające, do jakich wynalazków dana cywilizacja ma dostęp i jakich jednostek wojskowych używała w danej epoce. Dodatkowo każda z 16 kultur ma określone zalety i specjalizuje się w pewnych jednostkach. Budynki wznoszone przez pewne cywilizacje mają własną stylistykę i architekturę. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o jednostkach. Facet z mieczem wygląda tak samo bez względu na to, czy jest Rzymianinem, Persem, Hetytą, czy Japończykiem. Prowadzi to do absurdalnych sytuacji, gdy oddziały z Dalekiego Wschodu paradują w zbrojach o stylistyce greckiej (piechota) lub bliskowschodniej (konni łucznicy).

Centurioni i faceci z pałami

Ech... ta zdumiewająca liczba kolorów! Jak na tamte czasy, grafika była olśniewająca.

Ech... ta zdumiewająca liczba kolorów! Jak na tamte czasy, grafika była olśniewająca.

Age of Empires to klasyczny RTS. Klasyczny czasem wręcz do bólu. Rozgrywka w pojedynczych scenariuszach i trybie multiplayer opiera się na zasadach właściwych temu gatunkowi. Grasz w zasadzie na jeden z trzech sposobów. W pierwszym wariancie wykonujesz wczesny "rush" na przeciwnika, wykorzystując najbardziej prymitywne jednostki. W drugim koncentrujesz się na postępie technologicznym i z radością wysyłasz swoje Rydwany i Centurionów przeciwko odzianym w skóry dzikusom, uzbrojonym w nabijane krzemieniami maczugi. Trzecia opcja to obrona za pomocą wież i murów, przy jednoczesnym rozwoju infrastruktury - a gdy przeciwnik już się wykrwawi na twoich liniach obronnych, ruszasz do niego z rewizytą.

Najciekawszą rozrywkę oferują kampanie. Ich scenariusze są zróżnicowane, niektóre nie opierają się na rozbudowie, lecz zmuszają cię do umiejętnego wykorzystania przydzielonego kontyngentu wojsk, inne koncentrują się na obronie, jeszcze inne na pozyskiwaniu artefaktów lub obronie jednego z cudów świata antycznego. W twoich szeregach walczą historyczni i mityczni bohaterowie. Ich możliwości wyrządzania krzywdy bliźnim wyrastają znacznie ponad przeciętną naszego gatunku.

Atlantydzi? Czemu nie!

Dla graczy-majsterkowiczów Age of Empire ma sporo niespodzianek. Gra zawiera edytory: scenariuszy i kampanii, dzięki którym możesz stworzyć własne mapy i swoje epickie opowieści. 16 bazowych cywilizacji nie wyczerpuje potencjału gry - można utworzyć własną cywilizację poprzez modyfikację plików bazowych jednej z istniejących kultur. Edycji poddają się także skrypty SI. Jeżeli więc chcesz utworzyć kampanię o chwale i upadku Atlantydy, po prostu bierz się do roboty.

Sztuczna Inteligencja epoki kamienia łupanego

Wracając do SI: niestety algorytmy nie stoją na najwyższym poziomie (w sumie gra ma już swoje lata). Twoje jednostki nie zachowują się karnie, a spuszczone na chwilę z oka podczas walki zapędzają się gdzieś pomiędzy przeważające siły wroga, z dala od wsparcia. Katapulty zaś będą razić wszystko na lewo i prawo, bez względu na bliskość twoich jednostek. Z drugiej strony wróg męczy cię małymi wycieczkami, ale okazuje się niezdolny do porządnego, skoordynowanego ataku. Chłopstwo przeciwnika szwenda się po twoim terytorium, drażniąc żołnierzy (albo, co gorsza, obsługę katapult). Modyfikacja algorytmów przydaje się zatem, a czasem jest wręcz konieczna.

Trzeba pamiętać, że większość wad Age of Empires jest związana z sędziwym wiekiem tej gry (wydano ją w 1997 roku). Wciąż zapewnia jednak dużo dobrej zabawy, a dla wielu graczy będzie podróżą sentymentalną w przeszłość. To klasyczny tytuł, wstyd go nie znać, na pewno warto go mieć w kolekcji.

Wspomnień czar

Pamiętam swoje zaskoczenie, gdy po raz pierwszy, w zamierzchłej epoce, uruchomiłem tę grę. Podszedłem do niej jak do jeża, ze względu na złowrogie mi wtedy logo Microsoftu. Jakież było moje zdumienie, gdy odkryłem, że oferuje ciekawą i przyjemną rozgrywkę. Czyżby był to drugi obok DOS udany produkt Microsoftu? Niestety, dowiedziałem się, że wujek Bill po prostu kupił ten tytuł, gdy gra była już gotowa. To wszystko tłumaczyło.

Łukasz M. Wiśniewski

Age of Empires GE

Gatunek: RTS

Wydawca: Cenega Poland

Stopień trudności: 7

Cena: 34,90 zł

Język: angielski

Liczba graczy: od 1 do 8

Wymagania: CPU 90 MHz, 16 MB RAM


Zobacz również