Al-Kaida zaatakowana przez hakerów?

Film nagrany przez organizację terrorystyczną Al-Kaida, mający "upamiętniać" ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku, został opublikowany w sieci z ponad tygodniowym opóźnieniem. Wszystko przez problemy techniczne jakie wystąpiły na stronach internetowych tej organizacji.

Produkcja nakręcona przez Al-Kaidę trwa 87 minut i jest czymś na kształt filmu dokumentalnego. Stanowi ona kompilację krótszych nagrań przedstawiających zamachy terrorystyczne i wydarzenia ze świata. Wszystko to przerywane jest wystąpieniami liderów organizacji wzywających kraje arabskie do przystąpienia do świętej wojny.

8 września fragmenty tego filmu zostały opublikowane w telewizji Al Jazeera. 11 września produkcja miała ukazać się w pełnej krasie na stronach Internetowych terrorystów. Nic takiego jednak się nie stało. Wszystko przez problemy techniczne jakie wystąpiły na tych witrynach.

Póki co, nieznane są przyczyny chwilowej niedyspozycji stron Al-Kaidy. Indyjska gazeta Hindustan Times donosi, że za całym zamieszaniem mogą stać agencje wywiadowcze państw najbardziej zaangażowanych w walkę z terroryzmem.

Podejrzenia padają również na niektóre grupy hakerów. Rusty Shackleford z My Pet Jawa zaprzecza jakoby jego ludzie stali za atakami na strony Al-Kaidy. Haker przyznaje jednocześnie, że gdyby miał coś wspólnego z tą sprawą i tak nie przyznałby się do tego publicznie.

Wygląda więc na to, że cała sprawa być może nigdy nie zostanie wyjaśniona. Trudno jednak sądzić, że kilka nie działających stron jednej organizacji w tym samym czasie, mogło być dziełem przypadku.


Zobacz również