Alarm w US Army

Po pogróżkach dotyczących planowanego ataku na internetowe strony armii amerykańskiej, dowództwo postawiło w stan najwyższej gotowości "cybernetyczne oddziały obronne".

Po pogróżkach grupy hakerów, znanej jako "Boys from Brazil", dotyczących planowanego ataku na strony internetowe US Army, dowództwo przerzuciło specjalne oddziały antyhakerskie do Land Information Warfare Center w Fort Belvoir i postawiło je w stan najwyższej gotowości.

Philip Loranger, szef Biura Informacji oświadczył, że armia amerykańska ma pełne dane na temat "Chłopców z Brazylii" i używanych przez nich metod oraz jest przygotowana na odparcie każdego ataku na strony WWW. Podjęto już odpowiednie środki zaradcze, które - jak oświadczył P. Loranger - nie polegają na odłączeniu witryny od Internetu, ale szczegóły defensywy nie zostały ujawnione.

Na specjalnej konferencji Philip Loranger przedstawił jak łatwo hakerzy mogą wykorzystać wszelkie luki w systemach operacyjnych, wykorzystując powszechnie dostępne narzędzia i standardowe procedury stosowane przez administratorów systemów. Zaznaczono też, że w zwalczaniu przestępczości komputerowej poważną przeszkodą jest brak międzynarodowych regulacji prawnych, dotyczących kompetencji organów ścigania jednego państwa, w przypadku gdy przestępstwo popełnione jest zdalnie przez obywatela obcego kraju.


Zobacz również