Album U2 kosztował Apple 100 milionów dolarów, ale...

Podczas premiery nowych produktów Apple, miała miejsce prezentacja również nowego albumu rockowej grupy U2 - "Songs of innocence". Miłą niespodzianą było udostępnienie go za darmo dla wszystkich użytkowników iTunes, jednak Apple sporo za to zapłaciło, a użytkownicy nie docenili podarunku.

Jako że iTunes ma ponad 500 milionów użytkowników, można powiedzieć, że "rozszedł się on" w kolosalnej, bezprecedensowej ilości. Pomijając jednak fakt, że mnóstwo osób nie jest nim zainteresowane (czy to słucha innych klimatów, czy też po prostu nie lubi Bono i kolegów), U2 kazało sobie słono zapłacić za tą niespodziankę - jak donosi Billboard, było to okrągłe 100 milionów dolarów. Wychodzi po 25 milionów na członka zespołu. W kwocie tej jest również ekskluzywność nagrań - do 13 października 2014 roku album ten będzie dostępny wyłącznie na iTunes, dopiero potem płyta trafi do sklepów muzycznych - zarówno wirtualnych, jak i prawdziwych.

Jak wspomniałem, sporo osób nie wyraziło zainteresowania twórczością U2, choć każdy dostał album do pobrania (znajduje się on w zakładce z zakupionymi utworami). Na 500 milionów osób pobrały go jak dotąd - w niecały tydzień - zaledwie 2 miliony użytkowników, czyli jakieś 0,4-5%. Dodatkowo niektóre osoby są przekonane, że do ich i-urządzeń dostał się jakiś wirus, który dodał U2 (o którym wcześniej nie słyszeli). Maile tej treści - od zaniepokojonych użytkowników - trafiły do Apple w sporej ilości.


Zobacz również