Ale czat! Btopenworld tworzy w pełni trójwymiarową sieć

Wreszcie materializuje się wizja Internetu jako trójwymiarowej przestrzeni i miejsca wirtualnych spotkań, wykreowana w "Neuromancerze" Williama Gibsona. digit zapoznał się z nowym projektem BTopenworlda.

Wreszcie materializuje się wizja Internetu jako trójwymiarowej przestrzeni i miejsca wirtualnych spotkań, wykreowana w "Neuromancerze" Williama Gibsona. <font color="#A0A0A0">digit zapoznał się z nowym projektem BTopenworlda.

<b>Od projektu do rzeczywistości</b> Makiety głównego obszaru portalu (powyżej) stworzono w Nendo 6.1.1, a następnie opracowano właściwy świat w edytorze World Shaper. W wyniku (powyżej, po prawej) otrzymano realistyczny trójwymiarowy świat z teksturami w wysokiej rozdzielczości, w którym na żywo mogą ze sobą rozmawiać setki ludzi. Stworzony w Adobe Photoshopie interfejs to zmieniona przeglądarka Worlds.com.

<b>Od projektu do rzeczywistości</b> Makiety głównego obszaru portalu (powyżej) stworzono w Nendo 6.1.1, a następnie opracowano właściwy świat w edytorze World Shaper. W wyniku (powyżej, po prawej) otrzymano realistyczny trójwymiarowy świat z teksturami w wysokiej rozdzielczości, w którym na żywo mogą ze sobą rozmawiać setki ludzi. Stworzony w Adobe Photoshopie interfejs to zmieniona przeglądarka Worlds.com.

Trójwymiarowy świat na stronie WWW to niezwykłe przeżycie. Ale tworzenie takiego świata według wskazówek architektów - to przeżycie zupełnie innego rodzaju. BTopenworld stworzyło społeczność interaktywnych avatarów. Dzięki kreatywnej i technicznej wizji firma zdołała oderwać się od dwuwymiarowych korzeni Internetu i solidnie osadzić swój pomysł w rzeczywistości trójwymiarowej..

Według Nicka Witte-Vermeulena, czołowego projektanta trójwymiarowych światów w BTopenworld, celem było nie tylko stworzenie atrakcyjnej strony dla abonentów szerokopasmowych łączy ASDL w sieci BT, ale także opracowanie całkiem nowej rzeczywistości. - Uważamy, że to coś więcej niż czat. Zasypujemy przepaść, jaka dzieliła do tej pory surfowanie w poszukiwaniu tekstowych informacji i spędzanie czasu z innymi osobami w wirtualnej społeczności. Dzięki technice trójwymiarowej i możliwości rozglądania się, naprawdę można się poczuć tak jakby się tam było - to już nie tylko płaska ikonka z uśmieszkiem - mówi Witte Vermeulen.

To pierwszy krok, który robi wrażenie. Kiedy zalogujesz się do wirtualnego świata, możesz poruszać się po trójwymiarowym portalu, w którym widać horyzont i przelatujące statki powietrzne. Teraz możesz wybrać świat, do którego chcesz się przenieść. Światy są w pełni teksturowane, ze źródłami światła, elementami interakcyjnymi (np. ptaki, które ulatują w niebo, kiedy się do nich zbliżasz) i postaciami. Z innymi avatarami 3D można nie tylko rozmawiać, można zlecać im różne zadania. Chcesz potańczyć albo kichnąć jak z armaty? Proszę bardzo - wydaj po prostu polecenie avatarowi.

- Początkowo zespół musiał nauczyć się, jak będzie funkcjonował świat trójwymiarowy - mówi producent BTopenworld Gordon Baty: - Doszliśmy do wniosku, że najlepszym twórcą wirtualnych środowisk w Internecie jest Worlds.com, więc weszliśmy z nimi w spółkę joint-venture. Następnie stworzyliśmy trójwymiarowe makiety i na ich podstawie tworzyliśmy podobne plany architektoniczne i elewacje.

- Każdy ze światów pozwala doświadczyć niepowtarzalnych przeżyć i wymaga równie niepowtarzalnego podejścia do swojej konstrukcji - twierdzi Witte-Vermeulen. - Centralny portal opracowaliśmy według koncepcji modularnej, opartej na kolorach, tak by można go było potem rozszerzać, dodawać pokoje i węzły. Chcieliśmy, by użytkownicy widzieli, jak ten obszar rośnie w oczach - mówi.

- Kolejny przykład to Cyberparlament. Chcieliśmy stworzyć forum do dyskusji, z podawanymi na żywo informacjami z naszego portalu, które wyświetlają się na różnych płaszczyznach. Lądowisko umieściliśmy wokół centralnego podium z wirującymi nagłówkami. Wokół niego znajdują się cztery węzły, które mogą zawierać zmieniającą się treść lub reklamy - tłumaczy Witte-Vermeulen.

Zmiana nastroju

Po lewej oryginalny projekt z treściami prezentowanymi na żywo w trójwymiarowym świecie. Powyżej widać, jak widzą ten świat użytkownicy.

Po lewej oryginalny projekt z treściami prezentowanymi na żywo w trójwymiarowym świecie. Powyżej widać, jak widzą ten świat użytkownicy.

- Tworzenie poszczególnych środowisk zawsze odbywało się płynnie - zapewnia Witte-Vermeulen. - Nie trzymaliśmy się dogmatycznie jakiegoś jednego projektu, lecz chodziliśmy po danym świecie i zastanawialiśmy się, czy ma właściwą atmosferę, czy dobrze się w nim czujemy, kto może polubić taką okolicę itd. Oczywiście ograniczało nas też oprogramowanie, złożoność obiektów i stopień szczegółowości, jaki możemy osiągnąć w danym trybie graficznym. Z technicznego punktu widzenia trapiły nas normalne problemy 3D: liczba wielokątów, stopień złożoności elementów oraz wierność odwzorowania przedmiotów i scen oraz kwestie takie jak rozpikslowanie i obiekty ruchome na tle konstrukcji trójwymiarowych - wylicza Witte-Vermeulen.

Ruszaj się! Spraw, by twój avatar tańczył, spał i rozglądał się - a wszystko za pomocą prostego menu. Gesty są widziane przez innych w czasie rzeczywistym.

Ruszaj się! Spraw, by twój avatar tańczył, spał i rozglądał się - a wszystko za pomocą prostego menu. Gesty są widziane przez innych w czasie rzeczywistym.

Zespół nie używał "armat" do tworzenia tego projektu. Trójwymiarowe makiety powstawały głównie w Nendo, a następnie były eksportowane do formatu Discreet w 3D Studio Max. Obiekty 3D Studio Max następnie transferowano do edytora światów World Shaper opracowanego przez Worlds.com. Wykorzystywano też inne oprogramowanie. Adobe Photoshop 6.0 służył do skanowania i edycji tekstur i stworzenia nowej skóry (skin) do przeglądarki 3D stworzonej przez Worlds.com. Skaner Epson Expression posłużył do wczytania 35-milimetrowych filmów z aparatu Nikon FE2 z obiektywem AIS 20 mm, którym fotografowano tekstury. Cyfrowy Nikon Coolpix 950 wykorzystano do "wypompowania setek megabajtów zdjęć z okolic Gloucestershire".

Wiarygodny świat wymaga mnóstwa obiektów, tworzących nastrój, takich jak statek powietrzny BTopenworld, przepływający nad centralnym rejonem portalu.

Wiarygodny świat wymaga mnóstwa obiektów, tworzących nastrój, takich jak statek powietrzny BTopenworld, przepływający nad centralnym rejonem portalu.

Serwis robi wrażenie od strony technicznej. Zmieniane na żywo treści czerpane z baz danych, takie jak wiadomości i felietony, rzucane są w czasie rzeczywistym na trójwymiarowe powierzchnie. Zespół chce też zacząć eksperymenty z przekazem audio i wideo na żywo.

Początkowi testerzy wypowiadali się o projekcie entuzjastycznie: - Większość użytkowników jest pod wrażeniem, kiedy mogą wypróbować przekaz głosu przez połączenie IP lub kiedy uświadamiają sobie, że gesty ich avatarów przekazywane są na żywo. Niektórzy bardziej doświadczeni zmieniają swoje avatary do granic możliwości. Pokazali mi nawet, jak dorobić im skrzydła - to niezwykłe - mówi Witte-Vermeulen.


Zobacz również